Arka Mirosława

Na Podlasiu znajduje się jedyny w Polsce ogród ziołowy, w którym z powodzeniem rośnie trawa żubrówka i czosnek niedźwiedzi.

A posłuchajcie mnie ino, to wam opowiem, jak było. Przez las szedł starzec w płaszczu ciemnym i świecił brodą białą. Napotkał chłopca, którego spytał o noty w szkole, a chłopiec odpowiedział, że najlepsze w dzienniku. Wtedy starzec odrzekł: „Będzie z ciebie człowiek wielki”. Później starzec przepadł i nigdy go już nie widziano. Nie wiem, co się z nim stało. Wilki go zjadły? Mgły schowały? – zastanawia się ponad osiemdziesięcioletnia Jadwiga Mazur, która siedzi przed swoją chałupą w Korycinach. Chłopiec miał na imię Mirosław i o wschodzie słońca, razem z babcią Józefą, często wychodził z domu. Szli do lasów gęstych, przydrożnych kęp, przeczesywali łąki. Pochylali się ku ziemi i zrywali skarby ziemi, chowając je w lnianej chustce: żubrówkę najcenniejszą, macierzankę, mniszek. Ale babci już nie ma, chłopiec stał się mężczyzną, jednak nadal wychodzi z domu ze słońcem. Wychodzi też do swojego ogrodu, a ogród liczy 9 hektarów z czymś. Nie ma takiego drugiego nad Wisłą, Sanem, Odrą, Bugiem i Narwią.

PKS-em do Warszawy

Mirosław Angielczyk w niewielkiej wsi Koryciny na Podlasiu prowadzi firmę „Dary Natury”, która dostarcza na rynek oleje roślinne, herbaty i zioła. Rośliny przynoszą mu profesjonalni zbieracze – w kilogramach lub tonach. Im cenniejsze zioło, tym go mniej. „Dary Natury” produkują także mieszanki ziołowe, których receptura opracowywana jest wyłącznie przez właściciela. – Każda z mieszanek powstawała metodą prób i błędów. Na przykład jeśli pracowałem nad przyprawą do mięsa wołowego, to przyrządzałem w kuchni wołowinę i próbowałem, która propozycja jest korzystniejsza dla dania. Po chwili takiego próbowania traciłem wyczucie smaku, więc chodziłem z wołowiną po rodzinie i kazałem im próbować. Ale na końcu i tak wygrywała moja propozycja – śmieje się Mirosław Angielczyk. Temat ziół pasjonował go od dzieciństwa. Kiedy pod koniec lat 80. ub. wieku studiował w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, jego koledzy szli na piwo, a on odwiedzał sklepy zielarskie.

Właśnie tam dowiedział się, jakich ziół brakuje na półkach. – Pomyślałem, że przecież większość z tych ziół, których brakowało, można nazrywać w mojej rodzinnej wiosce. Zaproponowałem sklepom współpracę. I tak, przynajmniej raz w tygodniu, woziłem autobusem zioła do Warszawy. W pokoju rodziców pakowałem je do woreczków, a sąsiadki dostarczały surowiec z lasu. W ten sposób zaczął się mój biznes – mówi Mirosław Angielczyk. – Nie chciałbym jednak, aby moja firma stała się bezduszną maszyną, gdzie ludzi wyręcza technika. Przy pakowaniu i zbieraniu potrzebne są ręce. W ten sposób daję pracę ludziom ze wsi i okolicy. Angielczyk nie usiłuje konkurować z tak dużymi firmami jak Herbapol. Dlatego nie zajmuje go wszechobecny rumianek, ale uderza w nisze. O tym, że z żołędzi można robić kawę, dowiedział się od swojej babci. Przepisu szukał w starych księgach. I znalazł. Z tego powodu jesienią w Korycinach prawie codziennie dymią kotły, a w nich kąpią się w ciepłej wodzie żołędzie. Kawa z żołędzi ma działanie wzmacniające, posiada dużą ilość węglowodanów. Niszowe są także trawa żubrówka i czosnek niedźwiedzi występujące w Korycinach.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Gość 1
    26.01.2017 00:52
    Cudowne, pełne uroku, klimatyczne miejsce! Warto tam pojechać o każdej porze roku! :)
  • gość 012
    26.01.2017 23:37
    Ziołowy zakątek polecam każdemu! Wraz z całą rodziną pokochaliśmy to miejsce! Właściciel - człowiek z pasją! Przecudowna obsługa, jedzenie, niesamowity klimat tego miejsca sprawia, że człowiek chce tam wracać! Przyjeżdżamy z Warszawy aby odetchnąć od zgiełku dużego miasta, wypocząć, spędzić rodzinnie niesamowity czas w tym wyjątkowym miejscu! Choć przyznam, że z roku na rok nadciąga coraz to większa fala turystów co mnie troszkę przeraża, ale widocznie nie tylko my pokochaliśmy to miejsce! Jeszcze raz polecam!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie