Czatowa autodestrukcja ?

[20:59] ksiadz_na_czacie2: Szczęść Boże, witam wszystkich
[20:59] ksiadz_na_czacie2: Proszę o uważne przeczytanie wstępu do rozmowy
[21:00] ksiadz_na_czacie2: Przed kilkoma dniami dowiedziałem się, że jestem bardzo nie lubiany przez jedną z osób, odwiedzających nasz czat.
[21:00] ksiadz_na_czacie2: Zacząłem zastanawiać się. Nigdy nie rozmawialiśmy ze sobą na privie. Nigdy nie dyskutowaliśmy ze sobą na ogólnym. Bardzo rzadko spotykamy się na czacie. Nigdy nie spotkaliśmy się w realu.
[21:00] ksiadz_na_czacie2: Zatem jak można nie lubić kogoś na podstawie kilku komunikatów z ekranu komputera.
[21:00] ksiadz_na_czacie2: Ta sytuacja sprawiła, że zacząłem zastanawiać się, kiedy czatowanie jest czymś, co nas rozwija. Intelektualnie i duchowo. A w jakich okolicznościach przyczynia się do autodestrukcji. Sprawia, że odzywają się demony, niszczące nasze emocje.
[21:01] ksiadz_na_czacie2: Tyle tytułem wstępu. Zapraszam do rozmowy i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami. Najlepiej oczywiście własnymi :)
[21:01] tygrys: najczęściej jest tak ks. że projektujemy swoje "emocje" na innych użytkowników czata
[21:02] akrim: ta osoba najprawdopodobniej nie lubi każdego o innych poglądach...
[21:02] tygrys: rodzą się nieporozumienia również z tej przyczyny, że komunikacja na czacie jest zbyt uboga
[21:02] paczka_dropsow: eeee... no destrukcja jest kiedy wirtualny świat staje się światem jedyny, rzeczywistym
[21:02] Lidia: nie osądzajmy może tej osoby
[21:02] tygrys: paczko słusznie :)
[21:02] ksiadz_na_czacie2: spróbujmy nie oceniać, ale zastanowić się nad tym, jakie są korzenie takiej postawy
[21:02] Flaubert: spłycenie emocji przez kontakty jedynie internetowe
[21:02] aweewa: rozczarowanie sobą i swoim życiem
[21:02] _hanusia: mi się wydaje, że czasami oceniam ludzi dość "powierzchownie" tzn. przez styl pisania i z tego wnioskuję, że ten ktoś jest np. dziwny i uprzedzam się w ten sposób do kogoś....
[21:02] paczka_dropsow: kiedy zbyt serio traktuje się ubogi w wyrażanie emocji komunikator...
[21:03] tygrys: wtedy kiedy nie można szybko powiedzieć - napisać - zripostować - rodzi się złość
[21:03] ksiadz_na_czacie2: hanusia, znaczy nie odróżnianie stylu od osoby??
[21:03] Helcia_: ja myślę że może ta osoba nie była w centrum zainteresowania, chciała aby ks. zwrócił na nią uwagę i poczuła się urażona
[21:04] ksiadz_na_czacie2: ba, ale z tego, co wiem, nie dotyczyło sytuacji, kiedy prowadzę jako ksiądz na czacie :))
[21:04] _hanusia: hmm... nie wiem jak to księdzu wytłumaczyć... może, że przez co ta osoba pisze - zniechęca mnie do siebie
[21:04] madzia007: być może to przez to, że jest to osoba nie "osiągalna" dla księdza. W realu prosto w twarz by to księdzu nie powiedziała
[21:04] marrzolenka33: proszę księdza to był impuls , jak ktoś jest źle nastawiony do świata to wszystko będzie mu przeszkadzać
[21:04] ksiadz_na_czacie2: madzia, tu nie chodzi o mnie. Chodzi o to, że takie sytuacje powtarzają się notorycznie
[21:05] akrim: a skąd ks. to wie?
[21:05] ksiadz_na_czacie2: wspomniana sytuacja była tylko impulsem, by wrócić do problemu
[21:05] ksiadz_na_czacie2: akrim, siedzę tu już prawie 5 lat:)
[21:05] akrim: może złudzenie
[21:05] tygrys: czasami pewne określenia - dotykają "urazów" kogoś, kto nie do końca zdaje sobie sprawę, że osoba pisząca nie odnosi się do konkretnej osoby - tylko pisze ogólnie
[21:05] akrim: kto może ks. nie lubić?
[21:05] aweewa: czasami ludzie pokazują swoją prawdziwą twarz właśnie na czacie w realu nie mają odwagi
[21:05] _hanusia: mogło przecież być tak, że ktoś mógł coś naopowiadać tej osobie o księdzu i ta osoba nie lubi księdza? nie wiem...to jest takie moje gdybanie
[21:05] arnold: potrzeba spytać tę osobę o przyczynę tych emocji
[21:05] aweewa: właśnie
[21:06] Awa: nie lubi ks. 2 czy ,,księdza"
[21:06] ksiadz_na_czacie2: Awa, mniejsza o mnie :))
[21:06] pol_kownik: czatuję od paru lat i tak naprawdę nie lubię tylko kilka osób, nie więcej niż 5
[21:06] pol_kownik: to dobry wynik jak na ilość ludzi, którą spotkałem, tak sądzę
[21:06] tygrys: Arnoldzie - samo pytanie jest odbierane jako atak
[21:06] ksiadz_na_czacie2: analizujemy sytuację, gdy jeden komunikat usera rozbudza nasze negatywne emocje
[21:06] madzia007: może jest to osoba "małej wiary"? Która upatrzyła sobie kogoś, na kim może wyładować złość, lub gniew?
[21:06] arnold: no to jest problem
[21:06] tygrys: istotnie jest
[21:07] tygrys: i o tym właśnie piszemy - skąd to się bierze
[21:07] Lidia: kogoś się mniej lubi kogoś więcej to normalna sprawa
[21:07] pol_kownik: no, to chyba jednak spłycenie tematu
[21:07] arnold: może ma problemy z samoakceptacją?
[21:07] ksiadz_na_czacie2: pol, też tak myślę
[21:07] aweewa: jeśli bierzemy wszystko co jest na czacie za prawdę i tylko nią żyjemy mając ograniczony kontakt z rzeczywistością to będzie naturalny odruch wybuch złości czy antypatia
[21:08] pol_kownik: kontakty przez Internet są jak kontakty przez telefon, list
[21:08] pol_kownik: ograniczone, ale to są kontakty między ludźmi
[21:08] _hanusia: jak mawiają - nie każdego się da lubić. Ja nie lubię wszystkich i mam świadomość tego, że nie wszyscy mnie lubią
[21:08] _hanusia: uważam, ze nie ma w tym nic dziwnego
[21:08] _33_: ja się zastanawiam jak można lubić bądź nie lubić kogoś kogo się zna/nie zna jedynie z netu.
[21:08] tygrys: Hanusia fakt:)
[21:08] ksiadz_na_czacie2: hanusia, przewiń pasek i jeszcze raz przeczytaj :)
[21:08] ksiadz_na_czacie2: bo do problemu wrócił/a 33
[21:08] _33_: czy "lubię" bądź "nie lubię" jest właściwym słowem.
[21:09] ksiadz_na_czacie2: no właśnie
[21:09] marrzolenka33: można lubić lub nie lubić przez to co mówi i jak
[21:09] pol_kownik: myślę, że można
[21:09] Helcia_: 33 ale wiesz że słowa ranią bardziej niż gesty, a na czacie się właśnie rozmawia poprzez pisanie więc słowa
[21:09] pitrek: ta
[21:09] aweewa: pol kownik raczej nie bo w li
[21:09] _hanusia: ja też myślę, że można kogoś nie lubić przez neta
[21:09] ksiadz_na_czacie2: ale wtedy nie lubimy osoby, czy nie zgadzamy się z jej stanowiskiem, bo to chyba dwie różne sprawy??
[21:09] _hanusia: bo my się w ten sposób uprzedzamy do kogoś
[21:10] Helcia_: oczywiście nie w każdym przypadku tak jest, ale przeważnie
[21:10] renatka: ks. a kto teraz jest tak naprawdę szczery? Najprościej obgadać za plecami-a czat może tej osobie to ułatwia bo nie musi się zbyt wiele wysilać. Dla mnie to tchórzostwo
[21:10] Awa: 33 nie lubimy raczej stylu wypowiedzi niż konkretnych osób których nie znamy
[21:10] Lidia: nie można kogoś nie lubić nie poznawszy jej
[21:10] tygrys: wtedy kiedy są nadmiernie rozbudzone emocje - rozum pracuje na ograniczonych obrotach - złość, wściekłość, nienawiść i temu podobne niskie uczucia zaczynają dominować stad kłótnie i spory - szukanie sojuszników
[21:10] Lidia: to bardzo mocne słowo
[21:10] _hanusia: no niby dwie różne sprawy - ale my często łączymy ze sobą te dwie sprawy

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie