Jestem ludożercą

Czat z Janem Grzegorczykiem

[21:00] ksiadz_na_czacie2: Szczęść Boże. Witam wszystkich
[21:00] ksiadz_na_czacie2: Szczególnie naszego Gościa, pana Jana Grzegorczyka
[21:01] Jan_Grzegorczyk: Witam wszystkich i proszę o wyrozumiałość
[21:01] Jan_Grzegorczyk: Pierwszy raz jestem na czacie

[21:01] ksiadz_na_czacie2: Pisarz, publicysta, redaktor miesięcznika W drodze, autor wielu książek, które jednych fascynują, innych bulwersują
[21:01] ksiadz_na_czacie2: Na początek pytanie: Co, oprócz dedykacji w książce zawdzięcza Pan Romanowi Brandsteatterowi??
[21:02] Jan_Grzegorczyk: Cały kosmos. Filozofię życie. Nauczył mnie, że wątpliwości nie szkodzą wierze. Że sprzeczności są bogactwem człowieka.
[21:03] Jan_Grzegorczyk: Nauczył mnie, że Boga trzeba zdobywać i szukać codziennie na nowo. A jeśli się komuś wydaje, że Go posiadł, to znaczy, że Go nigdy nie znalazł.

[21:03] Lars: Przeważnie pisarz ma swoje motto życiowe, czy może się pan swoim podzielić ? :)
[21:04] Jan_Grzegorczyk: Nie mam jednego motta. Każdy dzień przynosi jakiś skarb. Myślę, że jeśli ktoś ma jedno motto to zamyka się w jakiś sposób. Ale na pewno jednym z najważniejszych zdań, kierujących moim życiem jest: ":Każda dusza to inny świat"

[21:05] alba: Czy "Adieu" to "kij wsadzony w mrowisko"?
[21:06] Jan_Grzegorczyk: Może w sposób uboczny, ale nie to był cel podstawowy. Ja po prostu siedziałem w środowisku kapłańskim od ponad dwudziestu lat i uważałem, że gdy tego nie utrwalę, popełnię grzech zaniedbania.

[21:06] Didymos: dlaczego taki właśnie temat Pańskich książek o ks. Groserze??
[21:06] Jan_Grzegorczyk: Każdy okruch wyrwany niepamięci jest rzeczą świętą'

[21:06] zaz: jak bliscy Panu księża odnieśli się do książki ,,Przypadki...''? Aprobata czy raczej krytyka?
[21:07] Jan_Grzegorczyk: I jedno i drugie. niektórych przyjaciół nawet straciłem, ale jeszcze więcej zdobyłem. Te książki wystawiły mnie na wichry i burze, słońce i gwiazdy.

[21:07] alba: czy istnieje odpowiednik Grosera?
[21:08] Jan_Grzegorczyk: Groser jest moim marzeniem o świętym kapłanie. Buduje go z ludzi, którzy mnie fascynują. Źródłem nie jest jeden kapłan. Poza tym w sposób naturalny jest w nim wiele mnie. Ale jestem także w czarnych charakterach moich książek./

[21:08] Didymos: czy trzeba było utrwalać akurat takie "przypadki"?
[21:10] Jan_Grzegorczyk: Jakie? Utrwalam bogactwo ludzi. rejestruje człowieka w jego nędzy i chwale, tak samo jak czyni to Biblia. Po co w Biblii zostały utrwalone upadki i grzechy człowieka. Dla sensacji? Nie żeby dać świadectwo prawdzie o jego naturze.

[21:10] zaz: co najważniejszego chciał pan przekazać czytelnikom ,,Adieu,,?
[21:11] Jan_Grzegorczyk: Nie mogę tego sprowadzić do jednej prawdy. Ale jedną z nich jest to, że nie można być kapłanem nie kochając drugiego człowieka. Chciałem opowiedzieć o dramatach wynikających z zamykania się na drugiego człowieka.

[21:11] alba: czemu Groser boi się kobiet?
[21:13] Jan_Grzegorczyk: Nie wiem czy się boi, ale ma takiego pecha, że zawsze coś na niego czyha w tych kontaktach, ale to ma pewien taki wymiar humorystyczny. Wielu księży boi się kobiet. Twardowski Jan nauczał. Młodej kobiety się wystrzegaj, przed starą uciekaj.
[21:14] Jan_Grzegorczyk: Wiem, z doświadczenia, że wiele kobiet, jest ofiarą księży, a z drugiej strony na księży poluje. Ale niebezpieczeństwa są nieodłącznym towarzyszem wszystkich nie tylko księży.

[21:14] zaz: jakie cechy kapłana składają się na wizerunek-nazwijmy to- idealny? pożądany?
[21:15] Jan_Grzegorczyk: Na pewno musi być to kapłan miłosierny. Wrażliwy na ludzką biedę. /

[21:15] baranek: dlaczego ludzie chcą czytać o księżach ? Czego- wg Pana- szukają w Pana powieściach ?
[21:16] Jan_Grzegorczyk: Bo chcą poznać ludzką stronę kapłaństwa. Pokazując kapłana zmagającego się ze słabościami, zdobywam jednocześnie dla niego sympatię.
[21:17] Jan_Grzegorczyk: Ludzie najbardziej nie mogą wybaczyć stawiania się ponad prawem i obłudy.
[21:17] Jan_Grzegorczyk: Nie opisywanie złych zjawisk wśród księży chroni tych którzy psują opinię świętym kapłanom.
[21:19] Jan_Grzegorczyk: Ale na prawdę nie chciałbym sprowadzić moich książek do tematu kapłańskiego. Kościołem jesteśmy wszyscy i próbuję o tym pisać w moich książkach. Pokazuję księży i księżyska, ludzi i ludziska./

[21:19] Groser: Chciałbym pogratulować książek "Adieu" i "Trufle". Są one dla mnie osobiście bardzo ważne! Czy możemy liczyć na kolejne części?
[21:20] Jan_Grzegorczyk: Obecnie opublikowałem "Huczną wigilię księdza Grosera". I przystępuję a właściwie jestem w trakcie pisania III tomu. Ostatniego. To będzie trylogia a nie serial./

[21:20] baranek: W każdej Pana książce jest obecne Boże Miłosierdzie :) - czy było ono Pana nieodłącznym towarzyszem także wcześniej, czy dopiero zagościło w literaturze ?
[21:22] Jan_Grzegorczyk: Na pewno pisanie książki "Każda dusza to inny świat" uwrażliwiło moją wyobraźnię, ale miłosierdzie w moim życiu było od początku. Przyszedłem na ten świat z wielkimi kłopotami. Dano mi na imię Jan czyli "Bóg okazał miłosierdzie". Oczywiście wtedy tego nie wiedziałem.
[21:23] Jan_Grzegorczyk: Miałem niesłychanie miłosiernych rodziców. Od nich wyssałem prawdę o miłosierdziu./

[21:23] Lars: Po czym poznać Boże Miłosierdzie ? – we współczesnym świecie zalęgło się „misterium zła” – czy "miłosierdzie" zwycięży zło dobrem?
[21:24] Jan_Grzegorczyk: Swoją wiarę czerpię z tego, że jest napisane iż Pan Bóg widział, że wszystko co stworzył było bardzo dobre. A przecież kiedy autor natchniony zapisywał te słowa było wiadomo, że historia człowieka ocieka krwią, ze Kain zabił Abla.
[21:25] Jan_Grzegorczyk: Wiem, że patrząc na ten świat można zwątpić i utracić wyobraźnię miłosierdzia. W tym upatruje mojego pisarskiego powołania, czyli szukanie nadziei w świecie wystawionym na pokusę rozpaczy.

[21:25] baranek: Dostrzega Pan w świecie wiele śladów Bożego Miłosierdzia. Jak można wykształcić taką wrażliwość na dobro ?
[21:27] Jan_Grzegorczyk: Ja to czerpię i z Biblii, ale głównie ze świętych ludzi, których spotykam każdego dnia. Obok mnie mieszkała sąsiadka. Żona alkoholika i matka dwóch synów też alkoholików. Jej całe życie to było czekanie na pijane, obsikane dzieci.
[21:28] Jan_Grzegorczyk: A codziennie widziałem ją jak z uśmiechem plewiła swój ogród. Skąd ona brała ten uśmiech i wiarę?

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie