Świadectwo życia

[14:11] Bezimienny: Czy potrzebuję netu? No pewnie... Z tego żyje przecież :)
[14:12] cameleon: Bezi - dziś wszystko jest inne i potrzebne:)
[14:12] Bezimienny: I tak sobie myślę...
[14:12] Bezimienny: Że brak świadków wiary mojej by chyba nie zaszkodził
[14:13] Bezimienny: Bo ja sam poczuwam się do obowiązku świadczenia
[14:13] Bezimienny: Co więcej, w swojej pysze uważam, że jestem pierwszy, który powinien dawać dobre świadectwo
[14:13] Fraszka: ja tam jakoś nie bardzo mam poczucie "świadczenia"
[14:14] Fraszka: to znaczy nadawania czemuś takiej właśnie etykietki
[14:14] cameleon: Bezi - w świetle dzisiejszych słów Ewangelii nawet bardzo potrzebne
[14:15] Bezimienny: Myślę, Fraszko, że masz rację... Świadczyć trzeba nie dla świadczenia, ale dlatego, że tak trzeba...
[14:15] Fraszka: mam na myśli działanie, nie słowa
[14:15] cameleon: Bezi - w swojej pysze... hm, ale zawsze jakoś trzeba zaczynać od siebie, a nie tylko patrzeć, co robią "oni"
[14:15] Fraszka: człowiek robi coś, bo ma takie odczucie, że musi to zrobić, i już
[14:16] Bezimienny: Cameleon... Właśnie się zastanawiam, czy to pycha czy nie...
[14:16] Fraszka: chyba nie pycha, raczej obowiązek
[14:16] cameleon: Bezi - myślę, że pycha byłaby wtedy, gdyby robić cokolwiek na pokaz: popatrzcie, jaki jestem wspaniały, a Wy bee
[14:16] Bezimienny: Ale ja mam takie poczucie bycia lepszym. Nie w sensie takim, że żyję lepiej, ale że więcej Boga w życiu doświadczyłem, bardziej zostałem obdarowany... Stąd na brak świadectwa innych patrzę bardziej pobłażliwie :)
[14:16] Fraszka: konieczność sprostania temu, co ludzie oczekują po Tobie
[14:17] Bezimienny: No, po mnie już nie oczekują. W szkole to oczekiwali, prawda :)
[14:17] cameleon: Fraszko - sprostać można zwykłym uśmiechem, a co z tym zrobi ktoś inny, to już jego problem
[14:18] cameleon: Bezi - jak to? przecież do końca życia ktoś czegoś oczekuje
[14:18] Bezimienny: Mnie się bardzo podoba początek 1 listu św. Jana... Kojarzycie to?
[14:19] Bezimienny: Jak nie kojarzycie, to wklejam:
[14:20] Bezimienny: [To wam oznajmiamy], co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce - 2. bo życie objawiło się. Myśmy je widzieli, o nim świadczymy i głosimy wam życie wieczne, które było w Ojcu, a nam zostało objawione
[14:22] Bezimienny: Mnie się te dwa wersy tak podobają :)
[14:22] Bezimienny: To znaczy cały 1 list Jana jest piękny, ale w kontekście tematu, to te dwa pierwsze wiersze
[14:23] cameleon: Bezi - oki:)) ale puenta jest najlepsza - "Piszemy to w tym celu, aby nasza radość była pełna":)
[14:23] cameleon: i o to chodzi, aby iść przez życie z radością, a nie smutni jak sto nieszczęść:)
[14:25] Bezimienny: Trzeci wiersz jest piękny też
[14:25] Bezimienny: 1 Jn 1:3 3. Oznajmiamy wam, cośmy ujrzeli i usłyszeli, abyście i wy mieli współuczestnictwo z nami. A mieć z nami współuczestnictwo znaczy: mieć je z Ojcem i Jego Synem Jezusem Chrystusem. (BT)
[14:25] Bezimienny: Mieć współuczestnictwo z Kościołem znaczy mieć współuczestnictwo z Bogiem. A dziś ludzie niektórzy Kościół odrzucają...
[14:26] Luiza: bezi, a czemu odrzucają... możesz poczytać na forum
[14:27] cameleon: Bezi - akurat dziś coś pisałem w tym temacie; "Uderzę pasterza, a rozproszą się owce''... a Jezus dziś jakby na dokładkę mówi: Dlaczego tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary
[14:28] Luiza: cameleon, naszego Pasterza nie można uderzyć
[14:28] megi: nasze życie na co dzień (czyny, działanie) to świadectwo, czy żyjemy Chrystusem czy nie, najlepiej widać, gdy wybieramy, np. czy cierpiąc potrafimy jeszcze kochać innych, nie musimy świadczyć, samo nasze życie jest świadczeniem; popatrzcie jak oni się miłują
[14:29] megi: łatwo świadczyć słowami...
[14:28] Bezimienny: Mówicie o biskupach?
[14:29] cameleon: Luizo - odsyłam do Mk 14,27:)
[14:29] Bezimienny: Mnie się wydaje, że kiedy ma się dobre relacje z Bogiem, wtedy słabość biskupa nie jest powodem odrzucenia Kościoła. Irytuje, ale nie powoduje odrzucenia
[14:30] megi: gdy słyszę słowa świadectwa, a widzę co innego to przestaję słuchać
[14:30] cameleon: Bezi - owszem, ale zło też nie śpi i coś podkręca w nas
[14:30] Bezimienny: No tak, cameleon
[14:31] Bezimienny: ale z drugiej strony nie przyjmuję postawy megi... słucham, co mówią (ja i tak rzadko się umiem skupić na kazaniu)
[14:31] cameleon: a kiedy właśnie jeszcze pycha tak dopadnie i zniechęci, to tragedia gotowa, nasza własna
[14:32] megi: moja postawa jest trudna
[14:33] cameleon: megi - tylko widzisz problem jest w tym, czy naprawdę widzisz to, co widać czy tylko się tak wydaje, że widzisz... czasem tak się usprawiedliwiamy przed samym sobą
[14:34] megi: każdy ma swój rozum i sumienie i obiektywne prawdy wiary
[14:35] megi: i każdy sam musi wybierać
[14:35] Bezimienny: Megi... To ja wybieram. Słucham, co ksiądz mówi, nie zawsze się zgadzam, choć czasem może miałbym ochotę konkretnego księdza kopnąć w cztery litery
[14:35] megi: po to jest nam dane życie
[14:35] cameleon: megi - owszem, masz rację, każdy wybiera sam, a jakiego dokona wyboru przekonuje się o tym po czasie
[14:36] megi: ja zawsze znajdę coś ważnego w kazaniu każdego księdza dla siebie
[14:37] Luiza: w cztery litery?? a nie "nieumiejętnych pouczać" ??
[14:38] Luiza: "wątpiącym dobrze radzić"
[14:39] cameleon: Luizo - tylko czy wszelkie rady bywają mądre i właściwe? oto jest pytanie
[14:40] Bezimienny: Luiza... Mnie nie chodzi o to, że nieumiejętnie gada kazanie
[14:40] Luiza: cameleon, a kop w cztery litery, byłby bardziej skuteczny??
[14:41] Luiza: zatem o co, bezi??
[14:41] Bezimienny: Mnie bardziej chodzi o taką postawę... Np. o to, że wieczorami go nie ma na probostwie, bo siada w furę i do znajomych... I nigdy nie mają parafianie możliwości zwrócić się do niego z czymkolwiek
[14:42] Luiza: czyli zawód - ksiądz
[14:42] Bezimienny: Po prostu nie lubię księży - urzędników, którzy swoje powołanie traktują jak odrobienie szychty.
[14:42] Bezimienny: No właśnie
[14:42] cameleon: Bezi - kiedyś musiał być o 22 z powrotem, teraz są różne niespodziewane przypadki po drodze
[14:43] megi: łatwo oceniać...
[14:43] Luiza: przechodzicie kryzys wiary w sakrament kapłaństwa?

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie