O chodzeniu do kościoła, miłości bliźniego, stosunku do Eucharystii

[22:01] arafatha: ej, a jak myślicie, jest sens w chodzeniu do kościoła tylko po to, by odstać godzinkę??
[22:02] Lars: nie
[22:02] Lars: arafatka
[22:02] ataner155: tylko po to - to chyba nie ma
[22:02] majim: jest sens... zawsze jest sens zajścia do Domu Bożego
[22:02] Lars: Majim - ale odstanie bezużyteczne nic nie wnosi i nie daje
[22:03] Lars: to strata czasu
[22:03] alba: Lars, niekoniecznie
[22:03] alba: to czas poświęcony Komuś
[22:03] Lars: alba - jak jesteś głodna, to jesz - :)) a nie patrzysz na jedzenie, nie korzystając :))
[22:03] arafatha: no właśnie też tak myślę... Ale z drugiej strony sprawa jest głębsza, bo jestem ekskomunikowana i nie wiem, po co mam sobie jeszcze dorzucać ;]
[22:03] ataner155: żeby postać? nie ma najmniejszego, majim - jesteś zamknięta na Niego - to i tam Go nie znajdziesz
[22:03] majim: Lars, lepiej zajść, zawsze się coś wyniesie, niemożliwe jest nie wynieść w ogóle nic
[22:03] majim: arafatka, to masz problem...
[22:03] Lars: Majim - ale to nie ma sensu takie stanie
[22:04] Lars: nic nie daje
[22:04] majim: Lars, skąd wiesz??
[22:04] arafatha: wiem ^^
[22:04] alba: ataner, to jaki sens ma siedzenie przy kimś nieprzytomnym
[22:04] Lars: Majim - napisałem o głodzie = najesz się patrzeniem? :)
[22:04] ataner155: ale ekskomunika - to chyba na własne życzenie?
[22:04] majim: ata, cóż, ja uważam inaczej
[22:04] arafatha: no jasne, że na własne
[22:04] Lars: Ataner, nie tylko
[22:04] majim: Lars, zawsze się coś wyniesie, zawsze
[22:04] Lars: Majim, jak nie ma intencji uczestniczenia, to nie ma sensu
[22:04] ataner155: majim - nic się nie wyniesie, jeśli się idzie z obowiązku
[22:05] ataner155: nic a nic
[22:05] Lars: ja mówię o takich okolicznościach
[22:05] arafatha: i nie żałuję, więc spowiedź odpada, tylko nie sądziłam, że tak mi się wszystko sypnie...
[22:05] Lars: arafatka, możesz pójść do kurii i porozmawiać o tym
[22:05] Lars: tam poradzą Ci, co masz zrobić
[22:05] ataner155: jeśli nie żałujesz - to po co tam chodzisz? jak trwoga, to do Boga?
[22:05] majim: Lars, ja zazwyczaj chodzę bez intencji i co? uważasz, że nic nie wynoszę?
[22:06] majim: ata, zawsze jak trwoga, to do Boga
[22:06] Lars: Majim - chodzi mi o chodzenie bezproduktywne - bez chęci, bez uczestnictwa itp.
[22:06] arafatha: nie chodzę do spowiedzi przecież, łażę do kościoła, bo potrzebuję Boga.
[22:06] arafatha: A kiedyś mi się wydawało, że mam Go gdzieś
[22:06] ataner155: to po co ci była ekskomunika?
[22:06] Lars: jak potrzebujesz Boga, to zmienia postać rzeczy, ara
[22:06] majim: arafatka, a do czego ci Bóg potrzebny?
[22:07] arafatha: brakuje mi Go
[22:07] arafatha: poza tym mam dość tej ekskomuniki...
[22:07] majim: arafatka, to dlaczego nie chcesz się wyspowiadać?
[22:07] arafatha: bo nie mogę
[22:07] Lars: Majim, ona nie może, jak napisała
[22:07] Lars: musi to załatwiać w kurii
[22:07] arafatha: nie mogę, bo nie dostanę rozgrzeszenia, bo nie żałuję
[22:08] majim: ach... nie znam się na ekskomunice...
[22:08] arafatha: no chyba takkk...
[22:08] arafatha: no ja właśnie też nie bardzo :)
[22:08] majim: arafatka, poczytaj o tym, pogadaj z jakimś księdzem, a później głęboko się zastanów, co chcesz zrobić
[22:09] arafatha: no chyba tak ;]
[22:09] Lars: Majim, to dość trudna sprawa
[22:09] majim: Lars, nie wątpię
[22:09] Lars: niemniej trzeba to załatwić
[22:10] arafatha: no nic, co z tym mam zrobić, bo mam już dość, a nie żałuję, w dodatku od jakiegoś czasu chodzę do kościoła po to tylko, żeby odstać mszę, nie wiem, czy to ma jakikolwiek sens... bo niby nie, ale jak już mam ekskomunikę, to po co mam sobie grzechów dokładać...
[22:11] majim: cóż... skoro nie żałujesz... cóż... to jeszcze bardziej to wszystko pogięte...
[22:12] Lars: ara, Ty z tą sprawą idź do księdza w realu :)
[22:13] Lars: tu możesz tylko popisać o tym - zresztą i tak piszesz w taki sposób, że nie wiadomo, o co chodzi :)
[22:13] arafatha: wiem, jutro mam ostatni egzamin, więc wakaaacje, i więcej czasu, więc pójdę w realu
[22:13] majim: Lars, czym się różni ks w realu od tego nie w realu? :P
[22:13] majim: i tu i tu pogadać można
[22:13] Lars: Majim - tym, że tu - pisząc trudniej te wszystkie istotne rzeczy załatwić
[22:13] majim: ata, Lars, ale od czegoś trzeba zacząć, wiec można równie dobrze i tu
[22:13] ataner155: tym, że niby patrzy ci w oczy - chociaż ponad tobą
[22:13] ataner155: można - ale po co? lepiej od razu do źródła
[22:13] 135: arafatka, Czy Twoje odstanie w kościele nie jest wołaniem: Boże pomóż, bo przeżywam noce i mroki i nic nie widzę?
[22:14] arafatha: 135, być może
[22:14] Lars: i jeszcze jedna sprawa - to, o czym pisze ara jest "procesem", którym zajmuje się ksiądz i konieczne jest, by ta sprawa poważna była poważnie omawiana :)
[22:15] majim: nie wiem, czemu ale mi się wydaje, że arafatka wcale aż tak poważnie tej poważnej sprawy nie traktuje
[22:15] Lars: Majim :)
[22:15] Lars: teraz widzisz, dlaczego to się załatwiać powinno w realu :))
[22:15] ataner155: skoro nie żałuje - hmm - mi też ciężko wzbudzić żal za co poniektóre
[22:15] 135: arafatka, tak więc to ma jakiś sens. Życzę powodzenia. To znaczy, żeby minęła noc i mrok, trochę oświeciły brzaski dnia nadchodzącego
[22:19] zxn: Witam Wszystkich. Kocham Wszystkich.
[22:19] zxn: I Każdego. :D
[22:19] majim: zxn, ojej
[22:20] majim: jakieś święto? poza oktawą? :P
[22:21] zxn: majim: miłość do Jezusa
[22:21] majim: zxn, ach... czyli jednak Jezusa kochasz, nie nas;)
[22:21] ataner155: skoro Jezusa - to i nas
[22:22] majim: ata, rozumiem, że przez miłość do nas kocha się Jezusa... ale ze odwrotnie?

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie