Chroniąca moc Różańca?

[22:53] spamer: to co o tych różańcach??
[22:54] spamer: chociaż ciężko będzie oddać nastrój tamtego pytania
[22:54] spamer: z kontekstem
[22:54] wielki_czarny_pies: nom, mieliśmy problem jak to jest z tym, czy one chronią czy nie... na ile to jak amulety... itp. itd. ...
[22:54] spamer: Didy, słyszałeś??
[22:55] Didymos: Spamer, słyszałem/czytałem, nie chodzi jednak o sam przedmiot tutaj
[22:56] spamer: podobnie jest ze szkaplerzem
[22:56] spamer: tyle że tam sprawa jest oczywista
[22:56] wielki_czarny_pies: a czym jest szkaplerz? poza tym przedmiotem co wisi na szyi?
[22:56] Owieczka_in_black: oczywista w sensie?
[22:56] spamer: ci, co zakładają mówią o płaszczu
[22:57] spamer: jednak z różańcem sprawa już nie jest taka oczywista
[22:57] Didymos: wierzymy, że różaniec należy nie do nas (choć w tej formie wymyślony został przez ludzi), ale do Rzeczywistości, Którą zawiera w swej treści
[22:58] spamer: czyli Maryi?
[22:59] spamer: i Ona chroni noszącego
[22:59] spamer: ten przedmiot??
[22:58] wielki_czarny_pies: a nie życia Jezusa oglądanego oczami Maryi?
[22:59] Didymos: o właśnie, Mnc:) bardziej tak
[22:59] Didymos: samo noszenie też niczego nie załatwia
[23:00] wielki_czarny_pies: to, czym jest noszenie go? co (brzydko mówiąc) daje?
[23:00] spamer: a w sumie odmawiać można bez samego przedmiotu
[23:00] spamer: więc po co ten przedmiot??
[23:00] spamer: czy to nie jest traktowanie jak amulet?
[23:00] Didymos: chodzi o odwołanie się do Tajemnicy
[23:00] wielki_czarny_pies: bo jak mi się kiedyś zdarzyło dawno temu nosić... to dla mnie z jednej strony był jakimś świadectwem dla innych... a z drugiej dla mnie przypomnieniem, że skoro mam go na palcu... to wypad nie robić czegoś, co by mu uwłaczało...
[23:01] wielki_czarny_pies: a właściwie nie przedmiotowi a "Temu, co on oznacza" jak to ładnie w modlitwie po Komunii bywa ;)
[23:04] Didymos: Spamer, amuletem stawałoby się (i jest takie niebezpieczeństwo), gdyby traktować go magicznie tzn. na zasadzie: "noszę = mam mieć ochronę i szczęście"
[23:04] Didymos: a tu wiadomo, że samo noszenie niczego nie daje;)
[23:04] spamer: odwołanie do Tajemnicy w sensie pamiątki po modlitwie czy jak??
[23:05] spamer: hmmm, ileż to razy widziałem w samochodzie na lusterku
[23:05] wielki_czarny_pies: czyli daje przez to, że noszącemu przypomina o Bogu...?
[23:05] spamer: może bardziej o modlitwie
[23:06] spamer: takiej a nie innej
[23:06] wielki_czarny_pies: a może to, jaka modlitwa jest już drugorzędne...?
[23:06] Didymos: Spamer, też widziałem, zwłaszcza u kierowców jeżdżących bardzo niekulturalnie, i zadaję sobie pytanie: i co z tego? i odp.: nic
[23:06] spamer: z tym, że znam takich, co biorą go na Mszę Św. i mówią podczas uczestniczenia
[23:08] wielki_czarny_pies: ja tylko nie rozumiem, po co się je błogosławi... ale to przy okazji... :)
[23:09] spamer: ciekawe swoją drogą, jak bym zaniósł komórkę, czy ksiądz by ją poświecił??
[23:09] Lars: spamer :)) hehe
[23:09] Lars: teraz są w komórce różańce – słyszałeś, spamer?
[23:09] wielki_czarny_pies: byle nie za solidnie... ;) bo mógłbyś już nie mieć :D
[23:09] wielki_czarny_pies: chociaż... wtedy to by może było prawdziwe błogosławieństwo... ;)
[23:09] spamer: wiem, Lars, do tego nawiązuję
[23:10] spamer: hmm, i jak tu później dzwonić pod 0-700 :D
[23:11] spamer: z takiej poświęconej
[23:11] wielki_czarny_pies: ze stacjonara rodziców? :D
[23:11] wielki_czarny_pies: a kom. odłożyć na inne okazje ;)
[23:11] Lars: spamer - hehe :)
[23:11] spamer: że już nie wspomnę o jakimś MMS-ku sprośnym od dziewczyny :D
[23:12] Lars: szczególnym MMS ;)
[23:13] spamer: sam fakt poświęcenia jednak zobowiązuje

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie