Podział w Kościele?

[13:03] <silence>: rozmawiacie o czymś?
[13:03] <langusta_>: czekamy na "granat";)
[13:03] <silence>: :P
[13:03] <langusta_>: hehehe
[13:03] <silence>: pytanie, zamiast granatu mam
[13:03] <langusta_>: dawaj
[13:03] <silence>: z kogo składa się Kościół?
[13:04] <silence>: chodzi mi o formalne nazewnictwo
[13:04] <aprylka>: z wiernych?
[13:04] <silence>: poza Bogiem, kto to jest Kościół?
[13:04] <aprylka>: ludzie
[13:04] <aprylka>: wierni
[13:04] <aprylka>: duchowni i laikat
[13:04] <silence>: wierni i tyle?
[13:04] <silence>: aaa
[13:04] <aprylka>: beee
[13:04] <silence>: no własnie, aprylka, czy to jest formalnie obowiązujący podział?
[13:04] <aprylka>: no tak mi się wydaje, silence
[13:04] <aprylka>: laikat inaczej świeccy
[13:04] <rapiTaufi>: wierni praktykujący
[13:04] <langusta_>: a kogo jeszcze szukasz w Kościele?
[13:05] <silence>: czy Kościół to duchowieństwo + świeccy + Bóg?
[13:05] <langusta_>: :)
[13:05] <aprylka>: nieco odwrotną kolejność bym sugerowała ;)
[13:05] <silence>: aprylka, kolejność jest chyba wiadoma... :)
[13:05] <aprylka>: no mam nadzieję ;):)
[13:05] <silence>: chodzi mi o ten podział (jeśli istnieje) wiernych
[13:05] <aprylka>: podział wiernych?
[13:05] <langusta_>: podział wiernych?
[13:05] <silence>: tak
[13:06] <silence>: czy jest?
[13:06] <aprylka>: wydaje mi się, że nie
[13:06] <ataner155>: silence - każdy z nas jest cegiełką kościelną
[13:06] <rapiTaufi>: "tam, gdzie będzie was dwóch w Moim Imieniu i Ja będę pośród Was" - więc Kościół to nie tylko ludzie
[13:06] <ataner155>: jest fajny wiersz
[13:06] <silence>: ej, no nie nawracajcie mnie... ;)
[13:07] <aprylka>: jaki wiersz?
[13:07] <langusta_>: [13:04] <silence>: czy Kościół to duchowieństwo + świeccy + Bóg?
[13:07] <langusta_>: był Bóg?
[13:07] <langusta_>: więc o co rapi chodzi?
[13:08] <ataner155>: jest takie rosyjskie powiedzenie Boh Trójcu lubit - a w Piśmie Świętym jest takie dziwne zdanie - gdzie dwóch lub trzech jest w Imię Moje - tam Ja jestem
[13:08] <ataner155>: zaproś mnie na kawę - a ON też przyjdzie
[13:08] <silence>: Lars, Ty mi powiesz... :)
[13:08] <silence>: Lars, czy isnieje oficjalnie podział ludu Bożego na duchowieństwo i świeckich?
[13:08] <ataner155>: Kościół to niekoniecznie wierni w budynku
[13:08] <Lars>: Ks Mdr 4,7>15
[13:08] <ataner155>: silence, chyba nie
[13:08] <silence>: ja nie chcę 'chyba'... :)
[13:09] <silence>: pytam, czy to wiecie na pewno :)
[13:09] <Lars>: co masz na myśli, mówiąc o podziale?
[13:09] <rapiTaufi>: Kościół to człowiek + Bóg
[13:09] <ataner155>: Bóg powołuje kler - żeby nas prowadzili, ale to nie znaczy, że są jacyś bardziej wierzący
[13:09] <Lars>: potocznie tak się mówi - ale podziału jako takiego nie ma
[13:09] <silence>: dziękuję, Lars :)
[13:09] <Lars>: niema za co, silence :)
[13:09] <Lars>: Kościół to wszyscy wierzący
[13:09] <silence>: też tak myślę :)
[13:10] <rapiTaufi>: Kościół to pszczółki w ulu, a Bóg to Król (królowa) :)
[13:11] <ataner155>: Lars - dlaczego księża wydają się szczęśliwsi niż inni ludzie?
[13:11] <ataner155>: udają przed wiernymi? czy rzeczywiście są inni?
[13:11] <Lars>: nie wiem, czy tak jest - a jak się wydaje, to pewnie dobrze się "prowadzą" albo udają ;))
[13:12] <ataner155>: hmm... no wlaśnie
[13:12] <Lars>: szczęśliwy człowiek - to człowiek, który przez kilka sekund czuje euforię szczęścia, takie wielkie uniesienie - później się to kończy i szuka się kolejnego - szczęścia :)
[13:13] <Lars>: to szczęście jest ulotne - jak czas :)
[13:13] <langusta_>: szczęśliwy to nie ten, który poluje na uniesienia, ale zna adres swojej radości
[13:13] <rapiTaufi>: szczęście jest jak narkotyk, jak je masz, potrzebujesz go więcej!
[13:13] <Lars>: Langustko - są ludzie niewierzący, którzy są dobrymi ludzmi - i oni też doznają szczęścia :))
[13:14] <ataner155>: rapi - nie mówię o euforii... ale o charakterze... o tym, że z konkrtenym czlowiekiem się nie nudzisz i szukasz go
[13:14] <ataner155>: Lars, i przeważnie oni tacy są
[13:14] <rapiTaufi>: Dobrze jest być uzależnionym od szczęścia i dawać je innym
[13:14] <Lars>: ogólnie tak, jak napisałem, jest chyba właściwie :)
[13:14] <langusta_>: pytanie więc czym jest szczęście?
[13:14] <ataner155>: tylko, że to szukanie przez nas nie zawsze jest dobrze odebrane
[13:15] <rapiTaufi>: największym darem jest dawać szczęście innym niż je pobierać
[13:15] <langusta_>: rapi, szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jak się ją wpierw podzieli;)
[13:15] <ataner155>: oki, rapi - ale każdy czasem chce coś i dla siebie
[13:16] <Lars>: to jest zdrowe, jak się coś chce i robi dla siebie :))
[13:16] <Lars>: jak się potrafi kochać siebie, to też potrafi się kochać innych :)
[13:16] <rapiTaufi>: dajcie komuś coś 7 razy, a otrzymacie od Pana 77
[13:17] <Lars>: to jest interes, rapi :)
[13:17] <ataner155>: tia - miłość siebie
[13:17] <ataner155>: nie wszyscy potrafią
[13:17] <ataner155>: jest jakaś recepta? tak w punktach?
[13:17] <ataner155>: że to jest oki - a to to już egoizm
[13:17] <Lars>: lepiej nie sugerować się receptą - tylko sercem :)
[13:17] <baranek>: z egoizmem jest jak z efektem cieplarnianym - w odpowiedniej dawce jest niezbędny i korzystny ;)
[13:18] <Lars>: egoizm jak każdy wirus - rozrasta się i szkodzi :D
[13:18] <ataner155>: hmm
[13:18] <ataner155>: langusta - masz jakiś wpis na milość własną?
[13:18] <langusta_>: wpis na miłość własną? [he]
[13:18] <Lars>: lustro :))
[13:18] <Lars>: pewnie o to chodzi ;)
[13:19] <langusta_>: konfesjonał
[13:19] <ataner155>: no wczoraj znalazlaś na przebaczanie - to może i na to coś masz?
[13:19] <rapiTaufi>: szczepionką na takie wirusy jest Chrystus
[13:19] <ataner155>: rapi - ale Chrystus mówi w ciszy
[13:19] <ataner155>: a nie każdy umie słuchać
[13:20] <ataner155>: czasem ktoś ma kłopoty z uszami
[13:20] <langusta_>: ataner, dlatego trzeba ćwiczyć "uszy";)
[13:20] <Lars>: Langustko :))
[13:20] <rapiTaufi>: tak samo jest z patrzeniem widza, ale nie dostrzegają, bo są ślepi
[13:22] <rapiTaufi>: a ślepotę powoduje zaćma (czyli to, co potrafi najlepiej robić diabeł)
[13:24] <rapiTaufi>: a czy powołanie opiera się na tym, by iść od razu na księdza lub kogoś zakonnego?
[13:24] <aprylka>: nie
[13:24] <langusta_>: nie
[13:24] <aprylka>: powołanie może być też do małżeństwa
[13:25] <aprylka>: albo do życia samotnego w posłudze dla innych
[13:25] <aprylka>: (nie mylić z byciem singlem :D)
[13:25] <langusta_>: do życia samotnego, do zawodu itd.
[13:25] <silence>: idźcież Wy z tym 'życiem samotnym'... ;)
[13:25] <langusta_>: silence, takie życie to bycie dla innych
[13:25] <silence>: każda droga ma takie zadanie, langusta...
[13:25] <silence>: ale mnie o nazewnictwo akurat teraz chodziło
[13:25] <langusta_>: tak, ale myślę, że ta droga szczególnie
[13:25] <aprylka>: Życie w pojedynkę można uznać za jedną z wielu dróg realizacji powołania człowieka, jeśli jest drogą w miłości, jeżeli dana osoba przyjmuje ją jako zaproszenie do miłości, nie traktując tej drogi jako ucieczki od miłości. Myślę, że Pan Bóg prawdziwie powołuje takich ludzi, a niektórych zaprasza do szczególnych dzieł.
[13:25] <aprylka>: to moja droga :))
Użytkownik zwyczajna dołączył do pokoju
[13:25] <rapiTaufi>: a jest uniwersalizm małżeństwo z kobietą i oddanie się Bogu?
[13:26] <aprylka>: rapi, w małżeństwie też można oddać się Bogu ;)
[13:26] <aprylka>: jak i w życiu samotnym
[13:26] <ataner155>: masz rację, aprylka
[13:26] <ataner155>: i to zadanie jest trudniejsze
[13:26] <aprylka>: zależy dla kogo - ja bym powiedziała, że każda droga jest inna - ale mają wspólny cel :)
[13:26] <ataner155>: ksiądz się spotyka z tymi, którzy go szukają - i Boga poprzez niego
[13:27] <ataner155>: w rodzince ścierasz sie z tymi, którzy Ciebie wyśmiewają
[13:27] <rapiTaufi>: słyszałem, że w bractwie Franciszkanów jest możliwość mieć żonę
[13:27] <aprylka>: rapi, w trzecich zakonach niektórych - np. franciszkańskim
[13:27] <aprylka>: trzecie zakony - tercjarskie - świeckie
[13:27] <silence>: dlaczego, langusta?
[13:28] <silence>: dlaczego, szczególnie?
[13:28] <ataner155>: langusta?
[13:28] <langusta_>: bo to naturalne
[13:28] <rapiTaufi>: Ja czuję, że mam powołanie i mam 2 drogi do wyboru
[13:28] <silence>: czy single mają wiekszy obowiązek bycia dla innych niż np. matka?
[13:28] <langusta_>: inaczej mega egoizm
[13:29] <rapiTaufi>: narcyzm
[13:29] <aprylka>: silence, mówiłam żeby nie mylić z singlem :D
[13:29] <ataner155>: single... mają problem z czasem z byciem dla innych
[13:29] <ataner155>: matka - to słowo coś zakłada samo w sobie
[13:29] <silence>: aprylka, ja po prostu nie zgadzam się na określenie: życie samotne :P
[13:29] <ataner155>: ja też, silence
[13:29] <aprylka>: bycie singlem kojarzy się z nastawieniem na bycie dla siebie, zaspokajanie swoich potrzeb
[13:29] <aprylka>: to nie to samo, co życie samotne w posłudze dla innych
[13:29] <silence>: a mnie życie samotne kojarzy się z nieszczęśnikiem życiowym ;)
[13:30] <ataner155>: albo z egoistą... albo z kimś, kto się boi odpowiedzialności za kogoś
[13:30] <aprylka>: to, że jestem sama nie znaczy, że czuję się samotna
[13:30] <silence>: ludzie... życie samotne w posłudze dla innych... wolę mówić singiel ;)
[13:30] <langusta_>: silence czepia się określenia;)
[13:30] <aprylka>: a jak inaczej nazwać to życie? samowe? :D
[13:30] <silence>: owszem, langusta, czepiam się, bo określenie niesie w sobie niebezpiecznie dwuznaczną treść

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie