Rola miłości w życiu

[20:36] <kluseczka>: "Kto był kochany przynajmniej przez jedną osobę, na pewno będzie zbawiony. Bóg nie może bowiem nie zbawić tego, kto kochał, a jeśli go zbawi, to na pewno nie pozbawi go tego, kogo ukochał."
[20:37] <Didymos>: zdanie nie całkiem prawdziwe
[20:38] <Didymos>: co najmniej dwa błędy takiego rozumowania widzę
[20:38] <Whisper>: te same, co ja? ;)
[20:38] <Joda>: czy mamy się już bać, Didymos?
[20:38] <Didymos>: 1.twierdzenie "na pewno będzie zbawiony"
[20:39] <Didymos>: 2."Bóg nie może"
[20:39] <kluseczka>: faktycznie, Bóg wszystko może
[20:39] <kluseczka>: kto by pomyślał, że Gogacz [prof. Mieczysław Gogacz - filozof - przyp.red.] popełni tyle kardynalnych pomyłek
[20:40] <Didymos>: to dwa założenia, które może i ładnie brzmią, ale są fałszywe, bo ograniczają Pana Boga
[20:40] <kluseczka>: myślę, że chodzilo mu raczej o wskazanie roli miłości w życiu
[20:40] <kluseczka>: ktoś, kto kocha... nie może być całkiem zły
[20:40] <kluseczka>: ktoś, kto jest zdolny do miłości
[20:41] <Didymos>: co do wskazania roli miłości, to nie ulega wątpliwości
[20:43] <Didymos>: coś podobne do augustynowego: "kochaj i rób co chcesz", ale... tu jednak MIŁOŚĆ stawia wyraźną tamę samowoli
[20:46] <kluseczka>: mam propozycję, pogadajmy o hymnie
[20:46] <Viltis>: hymnie??
[20:47] <kluseczka>: miłość łaskawa jest, nigdy nie ustaje
[20:47] <kluseczka>: nie unosi się gneiwem
[20:47] <kluseczka>: nie pamięta złego
[20:48] <karolina1x>: to "nie pamięta złego" najbardziej mnie ujmuje
[20:48] <karolina1x>: szkoda, że człowiek i tak zawsze pamięta :(
[20:49] <kluseczka>: karolina, jak tak czytam ten hymn...... to widzę, jaka cienka jestem
[20:51] <karolina1x>: klusia, do mnie tylko jedno pasuje... wszystkiemu wierzy... bo ja naiwna jestem;)
[20:51] <karolina1x>: a reszta to ...ech, marzenie
[20:51] <kluseczka>: w tym kontekście to zaleta:)
[20:51] <karolina1x>: naiwność?
[20:51] <karolina1x>: no co Ty...
[20:51] <kluseczka>: ten hymn to tak ogólnie propaguje wiele naiwnych postaw
[20:52] <kluseczka>: np. nie szuka swego
[20:52] <kluseczka>: nie szuka uznania
[20:52] <karolina1x>: klausia, tak właściwe to ja nie mam pojęcia o miłości :(
[20:53] <kluseczka>: karolina, bo teraz...
[20:53] <kluseczka>: Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno
[20:53] <Didymos>: pobiadolicie, ponarzekacie na własną słabość... i co?
[20:54] <Viltis>: i człowiekowi ulży
[20:54] <Whisper>: i uznamy to za 'zmianę' na lepsze :]
[20:54] <kluseczka>: hehe, Didymos to by zaraz do roboty gonił
[20:54] <kluseczka>: a człowiek woli poczekać aż inni się zmienią
[20:54] <Viltis>: czasem trzeba się wygadać czy pobiadolić ...ważne, co się potem zrobi
[20:55] <Didymos>: we mnie Słowo Boże budzi nadzieję (nawet taką ludzką tylko), że: to możliwe tak żyć:) że się da jednak
[20:55] <karolina1x>: Did, nie pobiadolimy, tylko stajemy w prawdzie... co mam gadać o miłości, jak ta z hymnu jest niedościgłym ideałem
[20:56] <kluseczka>: bo dla mnie to ten hymn to tylko drogowskaz czy ideał, jak mówi karolina
[20:56] <Viltis>: i czy się na biadoleniu sprawę zakończy ...a co za tym idzie będzie się dalej biadolić ...czy potem człowiek zbierze się w sobie ...i jakoś postara się sprostać trudnościom ...samo biadolenie nie jest złe ...czasem ludzie potrzebują się przed kimś wygadać ...liczy się, co potem
[20:56] <kluseczka>: wiadomo, jaki kierunek...
[20:56] <Didymos>: to powiedzieć sobie można: "no tak, niedościgniony ideał" i siąść, i załamać ręce nad sobą
[20:56] <karolina1x>: to ty powiedziałeś...
[20:57] <Didymos>: albo w drugą stronę: rozgrzeszać się ze wszystkich niedociągnięć ...bo przecież tamto to ideał :)
[20:57] <karolina1x>: Did ...jakby Ci powiedzieć...
[20:58] <karolina1x>: to, że się przyznaję, że taka miłość jest ideałem to coś złego? moja mama zawsze mi powtarzała, że powinno równać się do góry, więc mam do czego dążyć
[20:59] <karolina1x>: nie biadolę i nie mówię, że się rozgrzeszam, a potem laury
[20:59] <Whisper>: raczej zwyczajnie zwraca uwagę na pułapki, jakie kryją się w Twoim stwierdzeniu
[20:59] <Whisper>: i nie ma co ukrywać, te pułapki są "w powszechnym użyciu"
[20:59] <Viltis>: Didymos, a Ty nigdy nie przeżywałeś załamań?? Nie wierzę. Każdy przeżywa, byleby potem się pozbierać
[20:59] <Spes>: czy ja jedna uważam, że miłość z Hymnu o miłości to szczera prawda, a nie jakiś "wybujały" ideał... hmmm
[21:00] <Whisper>: nie Ty jedna :)
[21:00] <Whisper>: jest jeszcze parę takich osób ;)
[21:00] <kluseczka>: Spes, nikt nie mówi, że to nieprawda
[21:00] <Spes>: ufff - myślałam, że mam jakiś inny tekst;)
[21:00] <Joda>: poza Hymnem o miłości potrzeba po ludzku zwykłych gestów, najprostrzych
[21:00] <kluseczka>: ale czy możesz z czystym sumienim powiedzieć, ze to szczera prawda w Twoim życiu?
[21:00] <Spes>: tak :)
[21:00] <kluseczka>: nigdy nic nikomu nie zazdrościłaś?
[21:01] <kluseczka>: nie masz do kogoś żalu?
[21:01] <kluseczka>: nie stawiasz siebie na 1. miejscu przed mężem?
[21:01] <kluseczka>: np. kupując ubrania?:)
[21:01] <Whisper>: może nie, są i tacy ludzie
[21:01] <karolina1x>: kto z Was nie unosi się pychą? gniewem? kto wybacza wrogom i pierwszy wyciąga rękę do zgody? kto z Was wszystko znosi? itd.
[21:02] <ancora>: najważniejsze jest staranie
[21:02] <Didymos>: ja nie pojmę za nic w świecie, po co się dołować własną słabością...? :)
[21:02] <karolina1x>: to tak jak z cudzołożnicą... kto z was jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień
[21:02] <Viltis>: Didymos ...a Ty nie masz żadnych słabości??
[21:02] <karolina1x>: Did, nie chodzi o dołowanie, ale po co zbyt ubarwiać się?
[21:03] <ola61>: karolina, nie da się znieść wszystkiego, ja nie jestem ideałem, czasem wybucham i nie zawsze zapominam
[21:03] <Didymos>: dla mnie to leci tak: zobaczyć ---> wyciągnąć wnioski ---> do roboty :)
[21:03] <ancora>: miałam właśnie o tym napisać
[21:03] <karolina1x>: oczywiście, ale napisałeś pierwsze... ZOBACZYĆ
[21:03] <ola61>: jakie to proste...
[21:03] <karolina1x>: więc...?
[21:03] <karolina1x>: patrzę :)
[21:03] <Didymos>: podkreślam: "zobaczyć", a nie rozwodzić się nad tym :)
[21:04] <Viltis>: wiesz, czasem lepiej się podołować ...niż chwalić się słabościami ...czy uważać: jakim mnie Panie Boże stworzyłeś, takim mnie masz
[21:04] <Didymos>: po prostu nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem i tyle :)
[21:05] <karolina1x>: Did, jesteś zbyt idealny dla mnie...
[21:05] <Viltis>: Didymos, a tutaj się zgadzam z Tobą
[21:05] <Viltis>: tylko weź pod uwagę jedno, ludzie są różni i co dla jednego jest tragedią, dla innego będzie małym pikusiem...
[21:05] <Viltis>: jeden powie: było, minęło - ma grubszą skórę, a innego to załamie
[21:05] <ancora>: przyjąć siebie w prawdzie należy, ale też dążyć do doskonałości we współpracy z łaską
[21:06] <ola61>: Viltis, masz rację, nie można uogólniać
[21:07] <Didymos>: mnie to wbił do głowy spowiednik: jak jedziesz samochodem i popełnisz wykroczenie, to się nie zatrzymujesz na środku drogi i nie wysiadasz z auta, załamując ręce, jedziesz dalej, a następnym razem uważasz, no chyba żeś głupi
[21:07] <Spes>: Did - o ile się nie rozbijesz przez to wykroczenie
[21:07] <Viltis>: Didymos, i prawidłowo Ci wbił ...ale zrozum, ludzie są różni
[21:08] <Viltis>: mają różne psychiki, Ty się podniesiesz po 15 minutach, a innym czasem i potrzeba 15 lat
[21:08] <karolina1x>: Did, jeden instruktor jazdy, jak się przejechało znak i nie wiedziało - jaki, kazał wysiadać, szmatką go przetrzeć, sprawdzić - jaki i dalej jazda
[21:08] <karolina1x>: więc się zatrzymują niektórzy na środku drogi
[21:08] <Whisper>: to, że są różni, to chyba nie powód, by rezygnować z mąrych rzeczy na rzecz mniej mądrych i łatwiejszych?
[21:09] <kluseczka>: o mądrej milosci to gadają książki psychologiczne
[21:09] <kluseczka>: Biblia chyba nie
[21:09] <kluseczka>: przynajmniej nie wprost
[21:09] <karolina1x>: e klusia, Biblia wszystko wie, co mądre
[21:10] <Whisper>: cóż, jeśli uważasz, że Pismo mówi, że miłość musi być głupia w negatywnym tego słowa znaczeniu, to ja się z Tobą nie zgadzam :]
[21:10] <kluseczka>: Whisper, mówię, że nie mówi wprost o "inteligencji" miłości
[21:10] <kluseczka>: zajmując się jej innymi przymiotami
[21:10] <Didymos>: Viltis, ja to wiem doskonale, tyle że zwracam uwagę na to, co powinno być wspólną mądrością w życiu, wspólną, bo wypróbowaną od wieków
[21:11] <Didymos>: piszę, co wiem sam z siebie, bo wypróbowałem to na sobie
[21:11] <Viltis>: i ja tego nie neguję, ale cóż, jak podreślam, ludzie są różni, do każdego człowieka należy podchodzić indywidualnie
[21:11] <Viltis>: Didymos, piszesz co wiesz?? bo wolę, żebyś wiedział, co piszesz
[21:11] <ancora>: ks. ma rację
[21:12] <Didymos>: Viltis, a co było złego /nieprawdziwego /błędnego w tym, co do tej pory napisałem?
[21:13] <Viltis>: Didymos, ech... za bardzo bierzesz do siebie, po prostu ja osobiście jestem zwolenniczką nie mierzenia ludzi jedną miarą, czasem komuś trzeba dać więcej czasu. Podobno lepiej póżno niż wcale...
[21:14] <karolina1x>: Did, a co do tych słabości, to nie chodzi mi o użalanie, ale też nie cierpię udawania
[21:14] <Didymos>: Viltis, nie emocjonuj się tak:) to tylko czatowe rozmowy są, dla "padiożki razgawora" trzeba zaczepiać o zdanie innych :)
[21:15] <Viltis>: Didymos, ależ ja bardzo spokojna :P
[21:16] <Didymos>: zupełnie nie rozumiem, co Was tak zniecierpliwia w moich wpisach :) ktoś pisze: "boleję nad...", a mnie zaraz przychodzi do głowy: "i co dalej?":) - bo to "co dalej" jest tu istotą rzeczy po prostu
[21:17] <ancora>: charakter pisma i sposób wypowiedzi :) - czasami wydawałoby się dokuczliwej, ale może to wynika z miłości
[21:17] <Viltis>: Didymos, uważasz, że przez czat można pomóc??
[21:17] <Joda>: można
[21:17] <Whisper>: i bez zbędnego pitolenia, za przeproszeniem
[21:18] <Didymos>: Viltis, tylko w sensie wskazania kierunku działania
[21:18] <karolina1x>: Did, to lepiej, żebyśmy tu rozpisywali się na temat miłości, jak to pięknie ją rozumiemy?
[21:19] <Viltis>: Didy ...może inaczej ...w zależności od tego, czego taka osoba od nas oczekuje

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie