Śladami Bożego Miłosierdzia


14 grudnia gościem czatu będzie Jan Grzegorczyk





Urodziłem się jako ostatni w rodzinie. Beniaminek. A mogłem w ogóle się nie pojawić. Ginekolog powiedziała Mamie, że mnie nie doniesie na ten świat. Popłynęły łzy. No i czego pani płacze? - spytała zdziwiona lekarka. - Przecież ma już pani siódemkę. Jakoś się przedostałem na tę cudowną planetę, ale leżałem pod namiotem tlenowym. I wtedy Mama powiedziała: „Panie Boże, jeśli mi go zostawisz, zostanie księdzem”. I tak przeżyłem. Nadano mi imię Jan – „Bóg okazał miłosierdzie”. Księdzem nie zostałem. Pewnie i dobrze. Jako gryzipiórek mniej szkody uczynię. Może śladem obietnicy Mamy, są moje książki o przypadkach księdza Grosera? - świętym kapłanie, którym pewnie nigdy bym nie został.
Najważniejsze, że tyle lat już płynę na tej łódce, na którą się cudem załapałem… A wszystko po to, abym znów stał się jak ten najmniejszy na zdjęciu.










---- ZAPIS CZATU ----

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie