Gdzie był Bóg, kiedy…

Gdzie leży klucz do zrozumienia sensu? Mądrość jest dobra, ale nie do końca. Podobnie używanie życia. Co dają, gdy ludzkim życiem kieruje bezduszny władca? I dlaczego czasem dobrze powodzi się złym, a czasami dobrym?

Uchodziła za piękność. Czasem widziałem, jak rozmawia z moim dobrym kumplem. Mnie nie kojarzyła. Autobus stał na początkowym przystanku, a my jak dwoje zupełnie obcych ludzi. Przyglądałem się jej ukradkiem i zastanawiałem się, co właściwie pięknego jest w jej nadąsanej twarzy. Znudzone spojrzenie? Zaciśnięte usta? Gdy do autobusu wszedł ów kolega, jej twarz rozjaśnił uśmiech. Wtedy zrozumiałem. Jej twarz zrobiła się naprawdę piękna.

Twarz faktycznie jest zwierciadłem duszy. Odbija się na niej nie tylko aktualny nastrój, ale i  ogólne nastawienie do świata. Dlatego nie dziwię się, gdy czytam u Koheleta:

Któż jest jak mędrzec
i któż poznał znaczenie rzeczy?
Mądrość człowieka rozjaśnia jego oblicze,
tak iż surowy wyraz jego twarzy się zmienia.

Czyż nie widziałem pomarszczonych staruszek, z których pięknych twarzy biła dobroć i pogoda ducha? I dostojnych, którzy na twarzy mieli wymalowaną lubieżność? Można się oczywiście mylić. Ale po dłużej znajomości widzi się już bardzo dużo. No tak. Ale co z tego? Czy umiejętność czytania z twarzy zmienia jakoś los człowieka?

Z twarzy władców – niestety – też wiele da się wyczytać. Ale to władcy. Życiowa mądrość karze nie wchodzić im w drogę. Dlatego Kohelet pisze:

Rozkazów króla przestrzegaj,
pomny przysięgi złożonej przed Bogiem.
Nie sprawiaj sobie niepokoju -
odejdź sprzed jego oblicza!
Nie wdawaj się w złe sprawy,
bo wszystko, co tylko zechce, może uczynić,
ponieważ słowo królewskie ma moc,
a któż do niego powie: «Cóż ty czynisz?»

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie