Nastolatki prowokują

Jakie było zdziwienie mieszkańców, gdy w swoich skrzynkach na listy zobaczyli odręcznie napisany list od… Jan Pawła II.

Papieski list trafił do prawie pół tysiąca pocztowych skrzynek. Przepisany odręcznie, równym, szkolnym pismem – jak przyjaciel pisze do przyjaciela. Ale zawierał słowa ważkie: „Miejcie odwagę żyć dla miłości”. – Nie chcemy, żeby papieskie słowa były zapomniane. Opierając się na nauczaniu Jana Pawła II, jego świadectwie życia, powinniśmy raczej siebie pytać: co papież powiedziałby nam dzisiaj, w konkretnej, życiowej sytuacji? – mówi ks. Tomasz Sadłowski MIC, duszpasterz i inicjator akcji.

To był Ktoś!
List jest jedną z propozycji, jaką przed beatyfikacją przygotowała Uliczna Grupa Twórcza z Góry Kalwarii. Piętnaścioro nastolatków, związanych z duszpasterstwem
młodzieży przy mariańskiej parafii, chce przypomnieć mieszkańcom, jak wiele zostawił im w spadku Jan Paweł II. Kochają i czytają papieża, starają się na co dzień żyć jego nauczaniem, chociaż sami już go nie pamiętają.

– Bardzo przeżywałam chorobę papieża, jego umieranie. To, kiedy stał w oknie i już nie mógł mówić, choć bardzo chciał – wspomina Magda Wójcik, koordynatorka
UGT. – To było dla mnie impulsem, żeby dowiedzieć się, kim był, co chciał nam przekazać, co mówił podczas swoich pielgrzymek do Polski.

– Młodzi mają do papieża stosunek emocjonalny, dopiero teraz odkrywają, kim był naprawdę dla Kościoła. I to ich zainteresowanie, chęć poznania i naśladowania, trzeba wykorzystać – mówi ks. Sadłowski. – Dla nich to jest przede wszystkim człowiek, który do końca był wierny wartościom. Głosił je słowem, czynem, całym swoim życiem.

Nie umiera się na próbę
Na początku Wielkiego Postu na sześciu słupach ogłoszeniowych w Górze Kalwarii pojawiły się plakaty z papieskimi słowami: „Zatrzymaj się. To przemijanie ma sens. Ma sens. Ma sens. Ma sens” albo „Nie żyje się, nie kocha się, nie umiera się – na próbę”. Papieskie słowa wypisali też sprayem na chodnikach i ulicach. To było
przesłanie w sam raz na Wielki Post. Ale w tym czasie zdarzyły się w okolicy trzy groźne pobicia, jedna ich ofiara walczyła w szpitalu o życie. Na mieście natychmiast
pojawiły się nowe słowa papieża: o pokoju, potępiające przemoc i agresję. Potem były kolejne akcje plakatowe. Przechodnie sami podchodzili i proponowali pomoc przy
rozklejaniu. – Bardzo mi się podobają te plakaty i to, że młodzi robią coś dobrego. Każdy, kto przychodzi, nawet niewierzący, może je przeczytać i przemyśleć – mówi Maria Kosacka, mieszkanka Góry Kalwarii.

Śpiewać każdy może. Kręcić też
Ostatnie plakatowanie zaplanowano już po beatyfikacji: 7 maja – jako dziękczynienie za nowego błogosławionego. W tym dniu na skwerze przed ratuszem odbędą się też koncert muzyki chrześcijańskiej i warsztaty bębniarskie. Kulminacyjnym punktem zaś będzie występ „Chóru dla JP2” – amatorskiego, ale kierowanego profesjonalnym okiem Aleksandry Puacz-Markowskiej. Za stronę instrumentalną odpowiada muzyk Andrzej Kochański. Zaśpiewać może w nim każdy, kto w ten sposób chce wyrazić swoją wdzięczność Janowi Pawłowi II. Próby już trwają. Młodzi chcą też nakręcić krótkie spoty telewizyjne, w których mieszkańcy mieliby okazję podzielić się swoimi wspomnieniami o Janie Pawle II. Nagrali już wypowiedzi rówieśników, teraz będą przepytywali innych. Filmy będą do obejrzenia na YouTube. Może uda się je wyemitować także w czasie multimedialnej prezentacji 6 maja, w czasie wieczoru poezji Jana Pawła II, przygotowywanego oczywiście przez ulicznych, twórczych nastolatków z Góry Kalwarii.

Szczegóły akcji UGT oraz kontakt do inicjatorów można znaleźć na stronie internetowej: www.papieskagk.pl.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie