Błyskawica

Kiedy w Rio zdobył złoty medal w biegu na 100 m, stwierdził: „Spodziewałem się, że będzie lepiej”. Cały Usain Bolt – nadzwyczaj ambitny i nadludzko szybki.

Trzy 
rekordy

Po ukończeniu szkoły średniej został zawodowym biegaczem. Nie obyło się jednak bez przeszkód i porażek. W 2004 r. Bolt wystartował w igrzyskach olimpijskich w Atenach. Liczono, że osiągnie dobry wynik, ale stało się inaczej: nie dotarł nawet do finału. Osiemnastolatek narzekał wtedy na trenera, który kazał mu ćwiczyć pomimo bólu pleców i wysłał go na igrzyska z naderwanym ścięg-
nem. Po powrocie z Grecji Fitz Coleman poszedł zatem w odstawkę, a Bolt rozpoczął pracę z nowym trenerem – Glenem Millsem. Szkoleniowiec skierował go na badania, które wykazały skoliozę. Bolt był przekonany, że to koniec jego kariery. Po raz kolejny postanowił jednak nie rezygnować, a intensywna praca przyniosła efekty.

Na pierwszy spektakularny sukces musiał poczekać do 2008 r. 
Wtedy w Nowym Jorku podczas Reebok Grand Prix ustanowił rekord w biegu na 100 m – dystans pokonał w 9,72 s. Swój wynik poprawił na olimpiadzie w Pekinie, przebiegając tę odległość w 9,69 s. Zostawiając w tyle rywali, pozwolił sobie na odrobinę nonszalancji. – Zwolniłem przed samą metą. Nie czułem się zmęczony. Mogłem wrócić na start i przebiec dystans jeszcze raz – wspomina. Nie wszyscy potrafili mu wybaczyć ten gest wyższości nad rywalami, ale nie przejmował się, dla większości stał się gwiazdą.

Igrzyska w Chinach były przełomowe: odniósł sukces na dystansie 100 m, a także ustanowił rekordy w biegu na 200 m i w sztafecie na 4 £ 100 m. Ten wyczyn powtórzył na olimpiadzie w Londynie w 2012 r. Zgodnie z porzekadłem „do trzech razy sztuka”, w Rio de Janeiro znów udało mu się zdobyć trzy złote medale olimpijskie.

Najszybszy 
na świecie

Niezależnie od rezultatów na tegorocznej olimpiadzie Usain Bolt na trwałe zapisał się w historii lekkoatletyki, wysoko ustawiając poprzeczkę kolejnym śmiałkom, którzy będą próbowali pobić rekord świata w biegu na 
100 m. W 2009 r. podczas Mistrzostw Świata w Lekkoatletyce w Berlinie pokonał ten dystans w 9,58 s. Został okrzyknięty najszybszym człowiekiem świata i przynajmniej przez kilka lat takim pozostanie. Sam uważa, że zejście poniżej tego wyniku wymagałoby od niego tytanicznej pracy, a ludzkie ciało prawdopodobnie nie pozwala na uzyskanie czasu lepszego niż 9,4 s. Usain Bolt już go raczej nie osiągnie – planuje zakończyć karierę w 2017 r. Pod względem finansowym z pewnością może sobie na to pozwolić: do tej pory zarabiał 20 mln dolarów rocznie. Dużą część tej sumy przeznaczał na cele charytatywne, pomagając dzieciom ze swojego kraju.

Nawet z wynikiem 9,81 w tegorocznych igrzyskach Bolt pozostaje niedościgniony, a jego charakterystyczny gest zwycięstwa, imitujący wystrzelenie strzały z łuku, będzie pokazywany kolejnym pokoleniom sportowców, których jedynym marzeniem jest bycie najlepszym biegaczem na świecie. Czy któryś z nich pobije kiedyś rekord Jamajczyka? Czas pokaże. W sporcie wszystko jest możliwe. •

Korzystałem z książki „9,58. Autobiografia najszybszego człowieka na świecie”, wydanej przez Sine Qua Non.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie