Bazylika bardzka Perła baroku

Nie jest to świątynia, w której barok przytłacza, ale taka, w której wiadomo, co jest najważniejsze.



Bardzki ołtarz jest wzorem dla wielu kolejnych fundacji wyposażenia wnętrz kościołów.

Najpierw była kaplica grodu, w której umieszczono figurę Matki Bożej. To wiek XII. Wraz ze sławą figury zwiększała się liczba pątników. Około 1315 roku wybudowano kościół, zwany czeskim, gdyż miał być wotum wdzięczności od czeskiego rycerza, który otrzymał łaskę uzdrowienia. Sto lat później tuż obok wybudowano drugą świątynię. Nazywano ją kościołem niemieckim. Kolejne lata co rusz przynosiły klęski najazdów lub pożarów, w których oba kościoły wciąż ponosiły szkodę. Wreszcie z powodu rozgłosu miejsca zdecydowano się zburzyć oba kościoły i postawić jeden, ale taki, który zapewni schronienie tłumom pielgrzymów.

Dwa w jednym
Kamień węgielny pod nowy kościół poświęcił w roku 1686 wielki czciciel Matki Bożej Bardzkiej, opat cysterski z Krzeszowa, Rosa. Konsekracji kościoła, w roku 1704, dokonał sufragan wrocławski, biskup Barbo. Świątynia ma 45,5 m długości, 26 m szerokości i 25 m wysokości. Znajdują się w niej dzieła dojrzałego i późnego baroku. Do niedawna wyrażano przekonanie, że najcenniejszym elementem wyposażenia, oprócz romańskiej figurki rzecz jasna, jest obraz ołtarza głównego z roku 1705. Jego autorem jest znakomity śląski malarz Michael Willmann. – Trzeba jednak pamiętać, że obraz ten powstawał równolegle z obrazem ołtarza w Kamieńcu Ząbkowickim – zauważa specjalista od śląskiego baroku, dr hab. Andrzej Kozieł.

– Stary i cierpiący na artretyzm i podagrę Willmann, który umrze w roku 1706, nie mógł już równolegle malować dwóch potężnych płócien (bardzki jest na 5,20 m wysoki i 2,91 m szeroki). Dlatego obraz bardzki jest w dużej mierze dziełem jego pomocników, pracujących pod okiem mistrza – mówi i natychmiast dodaje z nutą podekscytowania w głosie: – Ale nic straconego. Z moich badań wynika, że w kościele znajdują się dwa inne obrazy Willmanna. Czytelnicy „Gościa” dowiadują się o nich jako jedni z pierwszych. Zostały one przeniesione ze starego kościoła. Czemu o nich nie było głośno?

Dedukcja odsłania rewelację
W dwóch bocznych kaplicach znajdują się ołtarze dedykowane tajemnicy Pokłonu Trzech Króli i św. Jadwidze. Dotychczas panowało przekonanie, że autorem obrazów ołtarzowych jest zdolny pasierb Willmanna, Johann Christoph Liška. – Zakładano, że skoro ołtarze wykonano w roku 1710, czyli cztery lata po śmierci Willmanna, mistrz nie mógł być autorem umieszczonych w nich obrazów, poza tym autorytety znające się na twórczości Liški przekonywały, że oba dzieła są jego autorstwa – wyjaśnia Andrzej Kozieł. – Jednak moja analiza obu obrazów prowadzi do odmiennych wniosków – zaczyna wywód tłumaczący, w jaki sposób postawił hipotezę nowej atrybucji obu dzieł. – Po pierwsze, warsztat autora obrazów jest odmienny od tego, którym posługiwał się Liška. Prowadzenie pędzla, paleta barw oraz nadzwyczaj wysoki poziom artystyczny obrazów nie pasował do pasierba Willmanna, ale do samego ojczyma, ale ten nie żył już od czterech lat!

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie