Mustafa Dżemilew,  przywódca krymskich  Tatarów
Mustafa Dżemilew, przywódca krymskich Tatarów
Rafał Guz /PAP

Taka historia

Komentarzy: 3

Jacek Dziedzina

GN 24/2014

publikacja 12.06.2014 00:15

Nie ma wątpliwości, że katastrofa w Smoleńsku to robota Rosjan. Ideałem dla niego byłoby tatarskie państwo na Krymie pod protektoratem... Polski. Mustafa Dżemilew, przywódca krymskich Tatarów i pierwszy laureat Nagrody Solidarności, jak widać, pozostał dysydentem.

W sowieckich więzieniach i obozach pracy spędził łącznie 10 lat. Wystarczająco długo, by zacząć pisać wspomnienia, jak wielu innych dysydentów. Nie prowadził jednak żadnych zapisków, nie ukażą się nigdy jego dzienniki obozowe. – On nie należy do ludzi, którzy piszą, on należy do ludzi, którzy działają – mówi w rozmowie z GN prof. Selim Chazbijewicz z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Laureat Nagrody Solidarności nie zamierza też spocząć na laurach. Po ponad 20 latach jest zmuszony podjąć walkę od nowa.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
Pierwsza strona Poprzednia strona Następna strona Ostatnia strona
oceń artykuł Pobieranie..