Dama, która prezesa się nie boi

Kim jest nowa pierwsza dama, Agata Kornhauser-Duda? I jak będzie wyglądać pełniona przez nią funkcja?


Dzień po wyborach prezydenckich, w poniedziałek rano, Agata Kornhauser-Duda, nauczycielka języka niemieckiego, przyszła do pracy, do szkoły. Do II Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Na pytania dziennikarzy niemal w biegu odpowiedziała, że „niezapowiedzianych kartkówek nie przewiduje”. A chociaż przedstawiciele nauczycielskiej „Solidarności” przywitali ją na szkolnym korytarzu kwiatami i zwrotem „pani prezydentowo”, obecność Agaty Dudy w pracy specjalnie nie zdziwiła ani nauczycieli, ani uczniów. Przyzwyczaili się. Już dwa tygodnie wcześniej, po wygranej swego męża w pierwszej turze wyborów prezydenckich, prof. Duda również przecież przyszła do pracy. Wtedy rzeczywiście jej obecności nikt się nie spodziewał. 
– Nauczyciele i uczniowie byli wówczas mocno zaskoczeni – mówi Wojciech Kolarski, szef krakowskiego biura Andrzeja Dudy, prywatnie wieloletni przyjaciel rodziny Dudów. – Ale Agata taka po prostu jest: konkretna, rzetelna i lubi swoją pracę. Jeśli mam o niej mówić, to się nie da inaczej niż w superlatywach.


Początki First Lady


Kolarski był kolegą Agaty Kornhauser jeszcze w czasach licealnych. Uczyli się w równoległych klasach w I Liceum Ogólnokształcącym im. B. Nowodworskiego w Krakowie. – Agata chodziła do klasy ogólnej z rozszerzonym niemieckim. Andrzej natomiast był uczniem krakowskiej „Dwójki”, czyli liceum, w którym teraz uczy Agata. Między naszymi liceami zawsze trwała zażarta rywalizacja o palmę pierwszeństwa. Oczywiście nasze liceum było najlepsze – śmieje się Kolarski. 
Szkolny kolega nowej prezydentowej wspomina, że doskonale pamięta Agatę, gdy była w trzeciej lub czwartej klasie liceum: ładna, subtelna, wysoka dziewczyna. 
– Mam fotograficzną pamięć i utrwalił mi się obraz Agaty w fioletowej, kowbojskiej apaszce. Takie apaszki były wtedy bardzo modne. 
W tym czasie Kolarski znał również Andrzeja Dudę. Poznali się w harcerstwie. Andrzej i Agata stali się parą jeszcze przed maturą. On przychodził po nią do szkoły. Pobrali się jako młodzi ludzie, jeszcze na studiach – Agata studiowała germanistykę, Andrzej prawo. 
– Co roku spotykaliśmy się wszyscy podczas Triduum Paschalnego w krakowskim kościele św. Idziego. Najpierw przychodzili Andrzej i Agata, niedługo po ślubie dołączyła do nich Kinga, córka – wspomina szkolny kolega pary prezydenckiej.
Gdy Andrzej Duda rozpoczął działalność polityczną, żona Agata nie przestała pracować zawodowo w szkole. – To jej pasja. Lubi uczyć. Lubi uczniów, a uczniowie lubią swoją prof. Dudę. Chociaż wielokrotnie słyszałem, że jest bardzo wymagająca – opowiada Kolarski.


Pomoc w kampanii 


W oficjalnych materiałach wyborczych Andrzeja Dudy o Agacie Kornhauser-Dudzie informacji jak na lekarstwo. Podczas kampanii pani Agata udzieliła tylko jednego poważnego wywiadu. I był to wywiad zamieszczony w… oficjalnej gazetce promującej kandydaturę jej męża. Mediom wszystkich nurtów, które prosiły ją o rozmowę, konsekwentnie odmawiała. Natomiast w wywiadzie, który ukazał się w gazecie promującej kandydaturę męża, mówiła o nim m.in.: „Co dla mnie ważne – ma przy tym niezwykłe poczucie humoru. Daje nam, mnie i córce, duże poczucie bezpieczeństwa, pamięta o wszystkich świętach i ważnych okazjach. Pojawia się czasem niespodziewanie w drzwiach z bukietem kwiatów. Jest w tym uroczy”. – Ona zawsze była domatorką, nie lubiła szumu wokół siebie. Ceniła i ceni życie prywatne oraz rodzinny spokój – dopowiada Kolarski. 


«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Autor:
    27.06.2015 14:48
    tytuł tendencyjnie bez sensu - wpisujący sie w powszechny TVNowsko-GazetoWyBiÓrczy skrótowiec myślowy jakoby J.Kaczynskeigo należało by sie bać.
  • jd888
    27.06.2015 15:27
    Dziwne to pytanie czy jest Żydówką. Skoro w artykule wyraźnie jest wspomniane, że spotkać ją można było na Triduum Paschalnym to chyba jej wyznanie jest jasne. Nawet jeśli, co zresztą również można przeczytać w artykule, ma częściowo żydowskie pochodzenie to w czym problem bądź jakaś niejasność?
  • Kris
    27.06.2015 20:27
    "....ojciec Juliana Kornhausera był Żydem..."
    Czy to znaczy że Julian Kornhauser już nie jest żydem? Czy to znaczy że pani Duda - Kornhauser nie ma w sobie żydowskiej krwi?

    Dlaczego manipulujecie ludźmi?
    Dlaczego prawdy nie piszecie?
    A ten post opublikujecie?
  • klarneta8
    28.06.2015 08:12
    Dziwne, ze p p. prezydentowej A. KOMOROWSKIEJ, nic GOSC NIEDZIELNY nie pisal.A byloby co.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie