Duński patriotyzm

Duński system ekonomiczny opiera się przede wszystkim na wspieraniu narodowych przedsiębiorstw oraz ciągłym wprowadzaniu innowacji. Jego dopełnieniem jest patriotyczna konsumpcja, dzięki której zarobione pieniądze pozostają w kraju.

W Polsce rządzący, przekazując społeczeństwu dane na temat rozwoju państwa, chętnie sięgają po wskaźnik PKB. Dlaczego? Żeby pokazać sytuację ekonomiczną kraju w pozytywnym świetle. Produkt krajowy brutto odzwierciedla bowiem przyrost wielkości produkcji wytworzonej na terytorium danego kraju, nie uwzględniając pochodzenia producentów. Ze względu na obecność na polskim rynku wielu zagranicznych korporacji, PKB zawsze będzie rósł, tworząc złudne poczucie dobrobytu wszystkich obywateli.

W rzeczywistości wytworzony w Polsce kapitał w większości odpływa za granicę, zasilając gospodarki innych państw. Jedyna korzyść z jego obecności na polskim rynku to miejsca pracy dla naszych obywateli, czym zachwycają się rządzący. To dobrze pokazuje przyjęty w Polsce model polityki ekonomicznej. Nie ma w nim znaczenia to, gdzie odpływają wypracowane zyski. Liczy się sam fakt podwyższenia PKB: nieważne przez kogo, w jakich okolicznościach i jakim kosztem. Dlatego polskie firmy przegrywają z zagranicznymi korporacjami rywalizację o portfele konsumentów.

Główną przyczyną są wysokie ulgi podatkowe dla międzynarodowych firm, a nie dla rodzimego biznesu. Realnym wskaźnikiem rozwoju ekonomicznego jest produkt narodowy brutto, który przedstawia całkowitą wartość dóbr i usług wytworzonych tylko przez obywateli państwa, zarówno w kraju, jak i poza nim. Wypracowany w ten sposób kapitał służy rozwojowi całej wspólnoty narodowej. Doskonale wiedzą o tym Duńczycy. W ich kraju w 2013 r. różnica pomiędzy PNB/os. a PKB/os. wynosiła aż 1700 dolarów – o tyle więcej w przeliczeniu na jedną osobę zarobiły firmy z duńskim kapitałem, od tych z zagranicy, robiących interesy w Królestwie Danii. Pod tym względem państwo zajmuje pierwsze miejsce na świecie. W Polsce stosunek PNB/os. do PKB/os. jest odwrotny: w 2013 r. około 400 dolarów więcej w przeliczeniu na jedną osobę zarobiły u nas zagraniczne firmy.

Biznes podstawowy

Kluczem do duńskiego dobrobytu jest zagraniczna aktywność dużych, rodzimych firm, które przywożą do kraju zyski z zewnątrz. Przedsiębiorstwa prowadzące działalność za granicą zalicza się do tzw. biznesu podstawowego. Tworzący go inwestorzy wytwarzają produkty i usługi, które z powodzeniem można sprzedać klientom spoza Danii. Wypracowany w ten sposób kapitał przyczynia się do rozwoju małych i średnich firm, czyli biznesu wtórnego.

Dania, dzięki aktywności przedsiębiorstw zaliczanych do biznesu podstawowego, eksportuje połowę wyprodukowanej przez siebie energii i dwie trzecie żywności. Kraj jest światowym liderem w produkcji mięsa (15 proc. udziału w rynku), a mleko i jego przetwory stanowią aż 70 proc. wartości duńskiej sprzedaży. Co ciekawe, w rolnictwie pracuje tylko 3 proc. obywateli państwa, a sam sektor wytwarza zaledwie 1,6 proc. PKB. Przynosi natomiast ogromne zyski za granicą, które wliczane są do PNB. To przede wszystkim eksport napędza gospodarkę Danii.

W tym kontekście istotne są także przemysły farmaceutyczny i elektroniczny, a przede wszystkim wydobycie ropy i gazu. Wysoki odsetek zaangażowania społeczeństwa w pracę w sektorze usług jest uznawany przez ekonomistów za wyznacznik wysokiego poziomu rozwoju. Aż 76 proc. siły roboczej w Danii jest aktywna zawodowo właśnie w tym sektorze, wytwarzając 72 proc. PKB. Prawdziwym duńskim gigantem w usługach jest A.P. Møller-Mærsk A/S – największa firma kontenerowa świata. Europejskim liderem w sprzątaniu biur i mieszkań jest natomiast ISS (International Service Systems).

Liczące się na światowym rynku duńskie firmy doradcze to Ramboll, Niras i COWI Consult. Istotną rolę odgrywają także biura architektoniczne: Henning Arsen Architects A/S i Utzon-Arkitekter. Inne duńskie międzynarodowe firmy to Lurpak, Tiger, Lego i Vero Moda. Żadnej z nich nie trzeba nikomu przedstawiać. Wszystkie przynoszą duże zyski z działalności w innych dużych państwach, chociaż powstały w kraju, który zmieściłby się na powierzchni pięciu polskich województw. W jaki sposób tak małe państwo (5,5 mln ludności) z powodzeniem rywalizuje z najsilniejszymi gospodarkami świata?

Innowacje

Odpowiedzią są innowacje – nowo odkryte źródła i możliwości, a także nowoczesne metody organizacji biznesu, zwiększające jego efektywność. Powszechnie wiadomo, że Dania jest jedną z najbardziej innowacyjnych gospodarek świata. Państwo prowadzi aktywną politykę rozwoju zasobów o charakterze niematerialnym, które w tej chwili mają kluczowe znaczenie w budowaniu pozycji na międzynarodowym rynku. Najważniejsza jest wiedza, której poziom można podnosić przez edukację oraz inwestycje w badania i rozwój.

Za prowadzenie polityki w tej dziedzinie odpowiada w Danii Ministerstwo Nauki, Innowacji i Szkolnictwa Wyższego. Jego podstawowym celem jest uczynienie z Danii najbardziej przedsiębiorczej i innowacyjnej gospodarki na świecie. W skład ministerstwa wchodzi m.in. Duńska Agencja do spraw Nauki, Technologii i Innowacji (DASTI), która w 2007 r. opublikowała rządowy plan „Innovation Danmark”. W jego założeniach znalazł się wzrost liczby firm o charakterze innowacyjnym oraz zwiększenie zatrudnienia osób wysoko wykształconych. Na realizację założeń planu przeznaczono aż 3 mld DKK. To tylko jeden przykład działań, które zostały podjęte przez rządzących w celu zwiększenia innowacyjności duńskiej gospodarki.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie