Władca marionetek

Czy jeden człowiek może rządzić światem? Nie może. Ale gdy jednemu człowiekowi wydaje się, że taką władzę posiada, zaczynają się kłopoty. George Soros wie, jak na nich zarobić.

Wyznawcy nazywają go filantropem. Ci, którzy przez jego spekulacje stracili majątki – hochsztaplerem. Teraz okazało się, że mający ambicję światowego demiurga George Soros nie tylko prowadził agresywne inwestycje, „ogrywał” waluty, kreował politykę w różnych państwach i finansował ideologicznie słuszne fundacje, ale miał również udziały w spółkach handlujących bronią. Promotor idei „społeczeństwa otwartego” i fundator przewodników dla uchodźców nie pogardził nawet interesami z rodziną Osamy bin Ladena.

Tajemnice handlowe

Z wielu głośnych dotąd wyczynów Sorosa akurat sprawa handlu bronią była najmniej, jeśli w ogóle, znana. Temat nagłośniła amerykańska telewizja Fox News. Okazało się, że w słynnych już Kwitach z Panamy widnieją również źródła dotyczące interesów znanego finansisty. Przypomnijmy, że parę miesięcy temu wyciekły poufne dane z zarejestrowanej w Panamie kancelarii podatkowej i prawnej Mossack Fonseca. Światło dzienne ujrzało ponad 11 mln dokumentów dotyczących ulokowanych w rajach podatkowych biznesów najbardziej znanych postaci świata polityki i gospodarki, w tym prezydentów, premierów (byłych i obecnych), ministrów i innych urzędników. Ironią losu jest fakt, że organizacja, która ujawniła Panama Papers, jest wspierana... przez fundację Sorosa – Instytut Społeczeństwa Otwartego (Open Society Institute).

Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) – które zresztą wykonało dobrą robotę – miało zapewne problem, gdy okazało się, że niezbyt korzystne dla jego donatora informacje znajdują się w ujawnionych dokumentach. Pewnie sam zainteresowany nie spodziewał się, że wpływając na ujawnienie interesów wielkich tego świata (co podbudowuje jego poczucie panowania nad „sytuacją globalną”), sam stanie się adresatem pytań o rzeczy, które akurat wolałby zachować jako „tajemnicę handlową”. Tyle tylko, że człowiek, który nie ukrywa swojego silnego zaangażowania ideowego i politycznego w wielu miejscach na świecie i który otwarcie wspiera konkretne środowiska i polityków (m.in. Hilary Clinton w kampanii w USA), musi liczyć się z tym, że i jego interesy będą prześwietlone. Soros bowiem, jak się okazuje, zakłada nie tylko nobliwe fundacje, ale również firmy, które nie podlegając pod prawo podatkowe USA, przynoszą dochód wykorzystywany do wspierania prawdopodobnego kandydata na prezydenta tego kraju. Co więcej, to dochód pochodzący z działalności co najmniej podejrzanej.

Bin Laden płaci

Według ustaleń Fox News w Kwitach z Panamy są dokumenty mówiące o trzech spółkach kontrolowanych przez Sorosa. Wszystkie zarejestrowane w tzw. rajach podatkowych. Jedna z nich, Soros Capital, założyła spółkę córkę, również zarejestrowaną w raju podatkowym, która miała tylko jeden cel: wspólne interesy ze spółką Carlyle Group. Za tą niewiele mówiącą nazwą stoi międzynarodowy handel bronią. Warto dodać, że chodzi o broń jak najbardziej aktywną w toczących się aktualnie wojnach w różnych częściach świata, a Carlyle Group obsługiwała m.in. byłych i obecnych przywódców krajów afrykańskich i bliskowschodnich oraz członków rodziny Osamy bin Ladena. W tym kontekście zaangażowanie Sorosa na przykład w „pomoc” dla uchodźców (finansowanie rozdawanych w Turcji przewodników z adresami różnych instytucji w Europie) jest co najmniej dwuznaczne. Jeśli połączyć to wszystko z wyciekiem e-maili Hilary Clinton, z których wynika, że wsparcie Sorosa dla jej kampanii wiąże się z jego wyraźnym oczekiwaniem, że pani prezydent będzie pilnowała jego światowych interesów, to otrzymujemy układankę, którą trudno skwitować popularnym prychnięciem, że to „spiskowa teoria dziejów” (bardzo wygodne narzędzie do zamykania dyskusji). George Soros wspierał demokratów od zawsze. Stąd nie dziwi 8 mln dolarów wpłaconych na obecną kampanię Clinton. Ale jeszcze więcej środków Soros przeznacza na zwalczanie konkurencji politycznej, czyli republikanów. Na przykład w 2004 roku przeznaczył aż 24 mln dolarów na wsparcie przeciwników George a W. Busha.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • gut
    13.07.2016 21:11

    Świetny, przekrojowy artykuł! Władca marionetek = Globalny, Wielki Szu<

  • Smok Wawelski
    14.07.2016 10:08
    „Jestem aniołem, który chce ratować świat”.

    Tjaaaa... Trudno się z tym nie zgodzić, tylko należy pamiętać że wśród aniołów są też te upadłe. Nie daję odpowiedzi który anioł sprawuje pieczę nad działaniami Sorosa.

    Niedawno Soros w wywiadzie powiedział - "zawsze miałem poczucie boskości, dziś muszę powiedzieć że odnajduję w sobie coraz więcej cech boskich".
  • mojses
    14.07.2016 18:48
    "Jeśli ukradłeś, popełniłeś oszustwo lub dopuściłeś się korupcji, w XXI wieku trudno będzie ci ukryć zdobyty nielegalnie majątek" – pisał w kwietniu 2015 r. na Twitterze Ramón Fonseca. Ujawnione rok później dokumenty i międzynarodowe śledztwo dziennikarskie wskazują, że prowadzona przez niego i Jurgena Mossacka kancelaria specjalizująca się w zakładaniu spółek w podatkowych rajach pomagała to robić przez całe lata"
  • Gość Dariusz Kusza Witam
    06.11.2016 02:41
    Pycha tej osoby o nazwisku Schwartz "plująca" na swoje również pochodzenie (Węgierskie)mówi sama za siebie...Jest również Żydem-kwestia jakim;)?,bo Tora nie nakazuje zarozumiałości,więc pozostaje tylko Talmud...czyli wszyscy w temacie...Na szczęście ów ma już 86 lat....prędzej niż dalej świat uwolni się od niego...Dodam,że często osobom ponoszącym fiasko w życiu prywatnym(2 rozwody),często brakuje empatii,i starają się sobie rekompensować straty na tym polu w innych sferach własnego życia...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie