Homoseksualizm silnie uzależnia

Dr Paul Cameron, amerykański psycholog, mówi o związku antykoncepcji z homoseksualizmem, tańczących chłopcach i bezskutecznej walce z HIV wśród homoseksualistów.

Jakub Jałowiczor: Czy pedofilia i homoseksualizm to to samo?

Paul Cameron: To nie jest to samo, ale bardzo duża grupa homoseksualistów przyznaje się do uprawiania seksu z dziećmi.

Jak duża?

W sławnym badaniu Alfreda Kinseya ok. 27 proc. homoseksualistów mówiło o swoich kontaktach seksualnych z nieletnimi. W późniejszym badaniu Instytutu Kinseya do tego samego przyznało się 23 proc. gejów. Z „Gay Report” z 1979 r., którym objęto ok. 4 tys. gejów i lesbijek, wynika, że ok. 22 proc. ankietowanych uprawiało seks z dziećmi.

Można wierzyć badaniom Kinseya?

Możemy być niemal pewni, że każdy, kto przyznaje się do poważnego przestępstwa, popełnia je. Ale też niemal na pewno nie każdy, kto je popełnia, przyznaje się do niego. W latach 80. robiliśmy badania dotyczące homoseksualistów. Jedno z pytań brzmiało: „Ile miałeś lat, kiedy po raz pierwszy uprawiałeś seks z dorosłym?”. Okazało się, że spora grupa robiła to w dzieciństwie. Zapytaliśmy też: „Ile lat miała najmłodsza osoba, z którą uprawiałeś seks jako dorosły?”. 17 proc. homoseksualistów przyznało się do seksu z dziećmi. Znowu na pewno więcej go uprawiało, niż się przyznało. Wykorzystywanie dzieci nie jest zbyt rozpowszechnionym zjawiskiem w ogóle, ale dość częstym wśród gejów.

Czyli większość homoseksualistów współżyje z dziećmi?

Szacuję, że mniej więcej połowa z nich. Są tacy, którzy nigdy tego nie robią. Są też jednak kultury, gdzie jest to bardzo częste. Afganistan i zachodni Pakistan słyną z tzw. tańczących chłopców, mających po 9, 10, może 13 lat. Chodzi o to, żeby nie mieli jeszcze zarostu, bo chłopak z brodą uchodzi za mało pociągającego. Duży odsetek, jakieś 15–20 proc. Afgańczyków i Pakistańczyków, przyznaje, że lubi tańczących chłopców. Rozmawiałem z ludźmi, którzy mieszkali w Afganistanie. Mówią, że ponad połowa mężczyzn uprawiała seks z chłopcami.

Wszystko to miało związek z powstaniem ruchu talibów

Owszem. Mułła Omar powiedział: nie podoba mi się to, to wbrew islamowi. Zebrał grupę młodych mężczyzn, którzy w przeszłości byli tańczącymi chłopcami, seksualnymi niewolnikami. Ich ojcowie zaproponowali pomoc, skoro bronił ich synów.

W świecie zachodnim, gdzie homoseksualizm jest rozpowszechniony, może powstać podobny ruch?

Mogę mieć nadzieję, że rodzice się zaniepokoją i podejmą akcję przeciw ruchowi homoseksualnemu. W USA, gdzie nastolatki słyszą pochwałę homoseksualizmu, mamy wzrost liczby gejów wśród młodzieży. To pewnego rodzaju zagrożenie. 10 lat temu 5 proc. nastolatków deklarowało homoseksualizm. Rok temu – 9 proc. To całkiem dużo. Mam nadzieję, że da to rodzicom do myślenia.

Jak walczyć z tym zjawiskiem? Możemy zakazać homoseksualizmu?

Nie możemy go po prostu zabronić, jak zabójstw, kradzieży czy innych zbrodni i dewiacji. Można naciskać na polityków, tak jak to robią homoseksualiści. Oni do nich chodzą, dzwonią, zanudzają ich. To część tajemnicy sukcesu homoseksualistów. Oni nie mają dzieci ani żon, więc mają dużo czasu. Musimy nachodzić i zanudzać polityków, żeby coś zrobili.

Wróćmy do związku między homoseksualizmem a pedofilią. Czy to jest tak, że jeśli ktoś uprawia seks z przedstawicielem własnej płci, to po prostu lubi też różne inne praktyki, np. wykorzystywanie dzieci; czy też homoseksualizm jest sam w sobie podobny do pedofilii?

Jest podobny. To, co homoseksualiści robią z chłopcami, robią też ze sobą. Niemal wszyscy homoseksualiści, którzy uprawiają seks z dziećmi, uprawiają go też z dorosłymi. Jest bardzo mało takich, którzy współżyją tylko z dziećmi. Jeśli trafi się mężczyzna, to idą z nim do łóżka. Jeśli można wykorzystać dziecko, robią to. Zasadniczo wolą młodsze osoby – młodych mężczyzn, nastoletnich chłopców.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Gość
    30.11.2016 04:26
    Dobry wywiad
  • czytelnik_wierny
    02.12.2016 16:35
    Pan Cameron straszy homoseksualistami i homoseksualistów, żeby wzbudzić u czytelników odrazę i lęk. Tymczasem Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza: „Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie.” Zatem jest jasne, że te osoby wymagają natychmiastowej skutecznej pomocy w prawidłowej integracji do życia w rodzinie, pracy i różnych wspólnotach. Bez tego popadają w patologiczne wyobcowanie, zachowania autodestruktywne i stają się ofiarami subkultur, a homoseksualizm jest najczęstszą przyczyną samobójstw. Straszenie, szczucie i dalsza marginalizacja tylko ten stan pogłębiają. Zarówno Paul Cameron, jak Jakub Jałowiczor doskonale o tym wiedzą. Dlatego są winni tych tragedii. Winę ich zwiększa używanie do tych praktyk mediów katolickich. Jałowiczor powinien poinformować Camerona, że
    "Kościół nie zostawia ich samotnych w obliczu życiowych zmagań. Wśród osób, które skorzystały z terapii w katolickich ośrodkach „Odwagi”,
    ponad 30% potrafiło zmienić swą orientację i podjąć życie w sakramentalnych związkach małżeńskich."
    (całość http://episkopat.pl/dokumenty/listy_pasterskie/4514.1,Swiadkowie_Ewangelii_Zycia.html) .
    Powinien natychmiast ujawnić te „katolickie ośrodki „Odwagi”” i systematycznie o nich informować. Nie czyniąc tego przypuszcza najskuteczniejszy atak na Kościół i wspiera środowiska wykorzystujące wyobcowanie homosksualistów do celów politycznych i antyspołecznych. Wzywam redaktora Jałowiczora do opamiętania.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie