Być szczęśliwym dzisiaj. Marzenie czy rzeczywistość?

[21:00] ksiadz_na_czacie5: witam wszystkich
[21:00] ksiadz_na_czacie5: zapraszam do rozmowy na temat dzisiejszej Ewangelii
[21:01] ksiadz_na_czacie5: błogosławieni to tak naprawdę szczęśliwi
[21:01] Helcia_: czyli o błogosławieństwach i przekleństwach
[21:01] Lars: w dzisiejszej Ewangelii jest sporo informacji dot. tego jak zdobywać niebo :)
[21:01] ksiadz_na_czacie5: jak dzisiaj się odnajdujemy?
[21:02] ksiadz_na_czacie5: czy jesteśmy szczęśliwi?
[21:02] Lars: czasami tak
[21:02] ataner155: ja nie
[21:02] Trinity: czasami...
[21:02] wladek: ja jestem
[21:02] Owieczka_in_black: ja jestem
[21:02] aniutek: ja też nie
[21:02] Lidia: staramy się
[21:02] Helcia_: ja też
[21:02] Lars: ale szczęście jest krótkie - czas je zabija :)
[21:02] ksiadz_na_czacie5: co to jest szczęście?
[21:02] grosz: to proces
[21:02] Lidia: stan
[21:02] Judyt: to jest coś, czego nie brak
[21:02] Trinity: różni filozofowie zajmowani się zdefiniowaniem...
[21:03] Helcia_: szczęście to co, co nas cieszy, co sprawia nam radość, to uczucie pozytywne
[21:03] Lars: szczęście to słonce, jasne niebo, miłość... radość to wszystko, co nas cieszy :)
[21:03] ataner155: nie wiem bo nie mam - ale chyba ogólne zadowolenie?
[21:03] wladek: radość dawania, dzielenia się sobą
[21:03] ksiadz_na_czacie5: a jak wy rozumiecie?
[21:03] Lars: ale prawdziwym szczęściem jest kochać :)
[21:03] grosz: ja rozumiem szczęście jako utopię
[21:03] Judyt: to prawda
[21:03] ataner155: raczej być potrzebnym
[21:03] ksiadz_na_czacie5: dla mnie szczęście to relacje
[21:03] Trinity: trwałe, pełne i uzasadnione zadowolenie z życia - czy jakoś tak - jedna z definicji
[21:03] Lars: jak się kocha i jest kochanym, to można powiedzieć, że to jest szczęście
[21:03] Helcia_: być potrzebnym i być kochanym, to jest szczęście:)
[21:04] Trinity: Lars, ale to nie definicja, tylko twierdzenie
[21:04] wladek: ksiądz... o tym mówiłem, dzielenie się sobą
[21:04] ksiadz_na_czacie5: ale także przyjmowanie od innych
[21:04] ksiadz_na_czacie5: relacja jest dwustronna
[21:04] wladek: tak, ale łatwiej jest dawać
[21:04] Lidia: czyli branie i dawanie - tak ogólnie?
[21:05] Lars: szczęściem jest dążenie do szczęścia - tak pisał Tatarkiewicz
[21:05] Lars: nie samo osiągnięcie szczęścia - lecz dążenie
[21:05] ataner155: gonienie króliczka?
[21:06] ksiadz_na_czacie5: a dziś Ewangelia mówi nam, że szczęście jest, gdy jesteśmy po ludzku nieszczęśliwi
[21:06] lupulus: bo mamy żyć po Bożemu , a nie po ludzku
[21:06] ataner155: jestem znaczy się szczęśliwa - w nieszczęściu swoim???
[21:06] Helcia_: czyli gdy cierpimy??
[21:06] Lars: tak, ks5, ale wtedy to szczęście będzie w niebie :)
[21:06] ksiadz_na_czacie5: a nie teraz?
[21:07] Judyt: czyli nieszczęśliwym trzeba być po ludzku, by być szczęśliwym w sposób wieczny?
[21:07] aniutek: to znaczy w nieszczęściu można znaleźć szczęście
[21:07] ktos_tam: a ludzie szczęśliwi tu na ziemi nie mogą być szczęśliwi w niebie?
[21:07] Lars: teraz jak będziemy prześladowani, oskarżani itp. - to nie można tego nazwać szczęściem
[21:07] aniutek: to coś nie tak
[21:08] ksiadz_na_czacie5: ale możemy wtedy doświadczyć działania Jezusa
[21:08] mm_mm_: to jedno drugiego nie wyklucza przecież. Dlaczego nie możemy być szczęśliwi po Bożemu i po ludzku jednocześnie?
[21:08] ktos_tam: to może dlatego tak wielu chrześcijan jakich znam, to pesymiści i nieszczęśliwi ludzie??
[21:08] Judyt: jeżeli jesteśmy szczęśliwi, nie możemy doświadczać Jezusa?
[21:08] Lars: księże - zawsze możemy Go doświadczyć - tzn. obecności Jezusa:)
[21:08] ktos_tam: a przecież wiara powinna dawać radość - tak?
[21:08] ksiadz_na_czacie5: łatwo być zadowolonym, jeśli wszystko jest ok!
[21:08] aniutek: na pustkowiu
[21:08] Owieczka_in_black: wydaje mi się, że i wtedy można zachować spokój ducha, a to też jest element szczęścia
[21:08] Judyt: nie bardzo
[21:08] Owieczka_in_black: i można być szczęśliwym mimo trudów
[21:09] ktos_tam: a jeśli coś jest nie tak i tak trzeba znaleźć w tym pozytywną stronę, ksiadz
[21:09] ksiadz_na_czacie5: zauważyliście, że wg Łukasza kazanie na Górze jest na równinie?
[21:09] Helcia_: no tak
[21:09] ataner155: nie
[21:09] ksiadz_na_czacie5: Jezus zszedł z góry do ludzi
[21:10] ktos_tam: może chciał być bliżej nich?
[21:10] wladek: ja uważam, że dzielenie się sobą jest trudne, zwłaszcza wobec osób cierpiących, ale jaką daje radość
[21:10] Owieczka_in_black: bo to zawsze, ks, Bóg przychodzi do nas, a nie my do Niego
[21:10] grosz: nie do końca, mysiu... a syn marnotrawny?
[21:10] ksiadz_na_czacie5: tak jak Mojżesz, który zszedł z Tablicami przymierza z Synaju
[21:10] mm_mm_: ale szczęście nie równa się zadowolenie
[21:10] Owieczka_in_black: groszku, ale Ojciec wyszedł mu na spotkanie
[21:10] Helcia_: Owieczko, no jak to nie przychodzimy do Boga??
[21:11] grosz: mysiu... ale to syn przyszedł do niego :)
[21:11] ksiadz_na_czacie5: przyszedł do grzeszników i nieszczęśników
[21:11] Owieczka_in_black: helcia, idziemy do Niego, ale to On się do nas pochyla
[21:11] piotr-pazda: Myślę, że tutaj na ziemi nie jesteśmy w stanie osiągnąć pełnego szczęścia. Św. Augustyn napisał w Wyznaniach, że niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu. Wydaje mi się, że pełnię szczęścia człowiek osiąga dopiero po swojej śmierci.
[21:11] Helcia_: no tak, Owieczko;)

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie