Nasze życiowe poszukiwania

[21:26] ksiadz_na_czacie12: czego w2 życiu szukamy?
[21:26] _hanusia: szczęścia
[21:26] wojtek1818snk: ja szukam przyjaźni
[21:26] bojeSIE: ks... ja szukam sobie męża ;)
[21:26] Lars: tego, czego szukamy, ks12, to nam umyka:)
[21:26] ksiadz_na_czacie12: dziś patronuje nam św. Antoni - którego prosimy, jeśli coś nam zginie
[21:26] ksiadz_na_czacie12: patron poszukujących
[21:26] cohelet: ks12, to oczywiste:-)
[21:26] ataner155: wygody - szczęścia - pieniędzy i nic nie robienia?
[21:27] _hanusia: przyjaźni, zrozumienia, i prawdy też szukamy
[21:27] wie_sia: przyjaźni
[21:27] mrok: światła
[21:27] stanka88: szukam sensu :D ludzi i Boga :D
[21:27] majim: ja tam niczego nie zgubiłam...
[21:27] Lars: lepiej nie szukać- tylko spotykać:)
[21:27] elka_: ks12, szukam zrozumienia :) nie potrafię zrozumieć, że ktoś nie wierzy w Boga, że Bóg go nic a nic nie interesuje
[21:27] ataner155: tak - przyjaźni przede wszystkim - zawsze o to proszę Antoniego - a on nic - odporny na mnie
[21:27] ksiadz_na_czacie12: elka: a zdarza się i tak
[21:27] elka_: ostatnio się o to wadzę z Bogiem :)
[21:27] ksiadz_na_czacie12: elka: ale nie ma ludzi niewierzących - pytanie tylko, w kogo i w jaki sposób wierzą
[21:27] Lars: Bóg nie jest winny:))
[21:28] Ines: eeeeeee tam, elka, to norma, że ktoś nie wierzy w Boga... a dlaczego ma wierzyć?
[21:28] _hanusia: ale przecież też szukamy drogi do Boga...
[21:28] Lars: ateiści są najbardziej wierzący, bo pomimo wielu znaków wierząm że Boga nie ma ;)
[21:28] elka_: ks12m możliwe
[21:28] ksiadz_na_czacie12: Ines: o jakich Ty normach mówisz?
[21:28] pol_kownik: ksiadz, 'niewierzący' to skrót myślowy od 'niewierzący w Boga'
[21:28] stanka88: wierzyć mogą, ale niekoniecznie w Boga
[21:29] elka_: jednak nie oznacza to, że wiem, ciągle szukam sensu ich sposobu wiary, ich sposobu patrzenia na życie, na świat
[21:29] elka_: ciągle szukam w tym wszystkim Boga
[21:29] majim: ateiści uważają, że Boga nie ma... bo nie potrafią pojąć Boga swoim umysłem... a skoro człowiek wykorzystuje około 10% umysłu... to w przypadku ateistów jest 90% umysłu, gdzie może być Bóg :P
[21:29] cohelet: och, majim, zapewniam cię, że geniusz wykorzystuje od 3-5%
[21:29] cohelet: więc skąd ten wywód o 10%?
[21:29] majim: coholet, możliwe... nie pamiętam
[21:29] Ines: o normie takiej, że ktoś nie wierzy w Boga... :)
[21:29] ksiadz_na_czacie12: pol-kownik: a co Ty taki wynalazca sensów?:)
[21:30] pol_kownik: ksiadz, ja też nie lubię mówić oczywistych rzeczy, ale 'niewierzących nie ma' to puste zdanie
[21:30] _hanusia: norma, że nie wierzy się w Boga, trochę to dziwne...
[21:30] majim: "szukajcie, a znajdziecie"
[21:30] majim: hanusia, ludzie są różni...
[21:30] _hanusia: Majim, pewnie tak
[21:31] ksiadz_na_czacie12: najważniejszy tu jest Pan Bóg
[21:31] sosnowiczanka: no to poszukujmy
[21:32] #czarodziejka##: oj.. o Nim to się nie zapomina, Bóg jest wszędzie, a ja gdzieś Go chyba zgubiłam po drodze
[21:32] paczka_dropsow: a poszukiwania czego trwają?
[21:32] ksiadz_na_czacie12: paczka...: no właśnie
[21:32] Lars: Boga szuka się w książkach, a spotyka na modlitwie :))
[21:33] ksiadz_na_czacie12: poszukiwania ze św. Antonim
[21:33] _hanusia: nawet całe życie czasami poszukujemy
[21:33] majim: Boga powinno się szukać w swoim sercu i swoim umyśle
[21:33] ksiadz_na_czacie12: majim: nie tylko
[21:33] majim: ks12, co z tego, że ktoś pójdzie na mszę, skoro nic z niej nie wyniesie?
[21:33] Lars: Bóg jest wszędzie, Majim :)
[21:33] #czarodziejka##: a czy czyny świadczą o tym, że się kocha Boga, mimo że się niewiele człowiek modli??
[21:33] ksiadz_na_czacie12: maijm: w dziele stworzenia
[21:34] sun1771: Ale na pierwszym miejscu powinien być właśnie osobisty kontakt z Bogiem
[21:34] Ines: czyli w drugim człowieku...
[21:34] ksiadz_na_czacie12: majim: więc wniosek: lepiej nie chodzić (niektórzy uważają, że nie chodzą i są lepsi od tych, co chodzą - bzdura maksymalna!!!!)
[21:34] paczka_dropsow: yyy... a jaka jest miara lepszości i gorszości?
[21:34] majim: ks12, cóż, ja uważam, że wiara bez wiary to nie wiara, więc Bóg w sercu człowieka to podstawa
[21:35] Ines: to lepiej udawać, że Msza mi coś daje
[21:35] Ines: i być niedzielnym chrześcijaninem, co to swoje odbębnił w niedzielę
[21:35] Lars: jeśli się człowiek modli i się nie zmienia, to się źle modli - tak samo z chodzeniem na Msze, samo chodzenie nie zmieni człowieka
[21:35] Lars: jak wiara bez uczynków
[21:35] majim: ks12, a pewien ks mi powiedział, że lepiej iść na mszę i przesiedzieć niż nie iść... bo co z przykazaniem "dni święte święcić"?
[21:35] paczka_dropsow: nie no... lepiej próbować zrozumieć, czym jest ta eschatyczna anamneza paschalnego Kyriosa... no i... dotykać, że się tak wyrażę
[21:35] stanka88: moim zdaniem, jak ktoś idzie na msze, chodzi po to tylko, żeby odfajkować te msze, to lepiej niech nie chodzi
[21:36] #czarodziejka##: ale niekoniecznie chyba trzeba iść na mszę, aby święcić dzień... można iść się po prostu pomodlić, prawda??
[21:36] majim: księża powinni najpierw uzgodnić "zeznania" między sobą, bo później ja się gubię, jak jeden mówi tak, a drugi siak
[21:36] majim: czarodziejka, można
[21:36] ksiadz_na_czacie12: mówimy o poszukiwaniach - także tych w wierze
[21:36] ksiadz_na_czacie12: lepiej kształtować wiarę
[21:36] ksiadz_na_czacie12: a nie poddawać w wątlkiwość wartość Eucharystii
[21:36] ksiadz_na_czacie12: dla niewierzącego nie ma wartości - dla wierzącego jest bezcenna!!!!!!!
[21:36] Lars: Stanka - Edyta Stein jak miała 14 lat, stwierdziła, że nie odmawia modlitw (a było ich dużo - była Żydówką), to stwierdziła, że jest ateistka
[21:36] Ines: i potem została świętą, Lars
[21:36] Lars: tak

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie