7 próśb Modlitwy Pańskiej - "Ojcze nasz, któryś jest w niebie"

[21:01] <ksiadz_na_czacie11>: czas zacząć witam wszystkich i zapraszam do rozmowy o.... wstępie do Modlitwy Pańskiej, czyli o zwrocie do.... no właśnie: do Kogo?
[21:01] <barcelonka>: stawiam na Boga Ojca
[21:01] <monman>: albo Ducha Św. albo Boga Ojca
[21:01] <Optymistus>: Ojca :)
[21:01] <Palolina>: do Ojca
[21:01] <pawcio>: Boga Ojca
[21:01] <Agent1991>: Do Ojca Stwórcy wszystki osób żyjących na ziemi...
[21:01] <monman>: a kto starszy Duch Św. czy Bóg Ojciec?
[21:01] <spamer>: do Tego, co jedynie mamy Ojcem nazywać
[21:02] <spamer>: monman, to JEDEN Bóg
[21:02] <monman>: ale dwie różne Osoby
[21:02] <monman>: i jedna musi podlegać drugiej
[21:02] <Optymistus>: no mamy 2 ojców - Boga i biologicznego
[21:02] <spamer>: no mamy też Ojca Świętego
[21:02] <spamer>: i o. Jordana
[21:02] <ksiadz_na_czacie11>: i zatrzymajmy się chwilę na tym Imieniu Boga... objawienie tego określenia "Ojciec"... co ono oznacza?
[21:03] <karolina1x>: Stwórcę
[21:03] <langusta_>: rodziciel
[21:03] <pawcio>: Ojciec jest Bogiem, Stworcą nieba i ziemi, jest On Wszechmogący
[21:03] <spamer>: że przybrał nas na swoje dzieci??
[21:03] <barcelonka>: Ojciec - oznacza, że dla Niego jesteśmy... Chrystusami?
[21:03] <Optymistus>: Ojciec = Stworzyciel
[21:04] <spamer>: opiekun
[21:04] <spamer>: zakochany gość
[21:04] <langusta_>: Bóg Ojcie to mama+tata razem :)
[21:04] <karolina1x>: Kochany Tatuś :)
[21:04] <spamer>: w dzieciach
[21:04] <barcelonka>: Przybranymi dziecmi
[21:04] <barcelonka>: Relacja jeden do jeden.
[21:04] <ksiadz_na_czacie11>: a co praktycznie oznacza dla nas to, że Pan Bóg się objawia jako Ojciec właśnie?
[21:05] <spamer>: że możemy sie uważać za dzieci
[21:05] <langusta_>: bliskość
[21:05] <monman>: może ukarać lub wyróżnić
[21:05] <ksiadz_na_czacie11>: właśnie, przede wszystkim bliskość
[21:05] <barcelonka>: praktycznie... że nie jesteśmy sami
[21:05] <ksiadz_na_czacie11>: czyli że Pan Bóg jest zawsze z nami
[21:06] <langusta_>: dokładnie, ks
[21:06] <Palolina>: że się do nas nigdy nie zniechęci
[21:06] <barcelonka>: fajnie, choć relacja człowiek-Bóg Ojciec wydaje się jedną z najtrudniejszych
[21:06] <barcelonka>: tak czy siak - fascynująca
[21:06] <ksiadz_na_czacie11>: a dlaczego trudna, Barcelonka?
[21:07] <spamer>: to relacja Stwórca-stworzenie
[21:07] <spamer>: ale dość niezwykła
[21:07] <barcelonka>: Gdyż łatwiej o relację z Matką i łatwiej o relację z Chrystusem
[21:07] <barcelonka>: Bóg Ojciec - wydaje się odległy
[21:07] <langusta_>: a mnie zawsze bliski był obraz Boga, jaki nakreślił Ozeasz
[21:07] <monman>: langusta, a jaki to obraz?
[21:07] <langusta_>: "byłem jak ten, co podnosi do swego policzka niemowlę ...a były to więzy miłości......"
[21:07] <langusta_>: monman, Oz 11.1-6
[21:07] <ksiadz_na_czacie11>: Spamer, ale ta relacja nabiera zupełnie innego wymiaru w pojęciu "Ojciec-dziecko"
[21:07] <karolina1x>: czasem jak Boga utożsamiamy z ziemskim ojcem to jest trudna
[21:08] <barcelonka>: może klucz leży w zaufaniu
[21:08] <ksiadz_na_czacie11>: Karolina, nawet nie czasem, cała trudność w naszym odniesieniu do Boga jako Ojca bierze się właśnie z naszych (często pokręconych) relacji z ojcem rodzonym
[21:08] <spamer>: czy ja wiem, czy odległy mówi
[21:08] <spamer>: skoro w NIM przebywamy ...i jesteśmy
[21:08] <Palolina>: Jak ktoś ma zniszczoną relację z ojcem ziemskim, to trudno mu budować relację z Ojcem Niebieskim
[21:09] <karolina1x>: wiem o tym
[21:09] <monman>: tak, Bóg nas bardzo kocha, ale nie toleruje głupoty
[21:09] <ksiadz_na_czacie11>: czasami nosimy w sobie nawet nieuświadomione zranienia
[21:09] <barcelonka>: chodzi o to, że nie da się ukryć, wielu ojców nie robi swojej roboty tu na ziemi, co ma przeniesienie na kolejne pokolenia
[21:09] <spamer>: ja tam na tatę nie mam powodu narzekać
[21:10] <Palolina>: barcelonka - oni też mają swoje zranienia i nie potrafią
[21:10] <barcelonka>: nie zaprzeczam, jednak fakt jest faktem
[21:10] <barcelonka>: a o faktach rozmawiamy
[21:10] <ksiadz_na_czacie11>: cała rzecz polega na tym, by swoją relację do Boga opierać o Objawiony nam Obraz Boga w Chrystusie
[21:10] <karolina1x>: tak, i mozemy mówić o szczęściu, kiedy to w porę zobaczymy
[21:11] <ksiadz_na_czacie11>: ważne jest, by czytać - słuchać Słowa i tam szukać Boga Takiego, Jakim On Jest
[21:11] <spamer>: a Ten mówi, że jest z nami do skończenia świata
[21:11] <barcelonka>: hmmm, Obraz Boga w Chrystusie - tu już mamy dwie Osoby
[21:11] <ksiadz_na_czacie11>: a On się tam objawia jako Ojciec właśnie, czyli: bliski, zawsze zainteresowany nami... jaki jeszcze?
[21:12] <karolina1x>: by otworzyć swoje serce i pozwolić Mu działać
[21:12] <Palolina>: sprawiedliwy i miłosierny
[21:12] <spamer>: rozumiejący
[21:12] <spamer>: człowieczeństwo
[21:12] <langusta_>: miłosierny, choć i sprawiedliwy, wychodzący na przeciw, Ten, Który nas szuka...
[21:12] <ksiadz_na_czacie11>: zawsze wyciągający pomocną Dłoń w naszym kierunku
[21:12] <karolina1x>: i jak trzeba noszący nas na rękach :))
[21:12] <ksiadz_na_czacie11>: ale też jak trzeba to czasem da klapsa
[21:12] <karolina1x>: też się zdarza
[21:12] <barcelonka>: przymiotników wiele
[21:13] <spamer>: to fakt, przymiotów jest wiele
[21:13] <spamer>: to jakaś forma opisu
[21:13] <KaJa>: W końcu Człowiekiem był. Doświadczył więc człowieka i jego problemów.
[21:13] <monman>: a gdzie Bóg Ojciec ma swój tron?
[21:13] <langusta_>: monman, niebiosa są Jego tronem, ziemia zaś podnóżkiem stóp Jego (obraz, symbol)
[21:13] <monman>: a czy niebiosa, langusto, to nasz wszechświat, czy tylko część galaktyki?
[21:13] <ksiadz_na_czacie11>: ba, ale ważne, żeby te przymiotniki stały się w nas Jego Obrazem
[21:13] <barcelonka>: ale nie chodzi chyba tylko o jednostronną relaję, bo jeśli by tak było, ta Miłość byłaby uboga, a więc powinniśmy Go kochać - ot dywagacja
[21:14] <ksiadz_na_czacie11>: ale to wszystko, żeby wyszło nam na dobre, ale... czy my naprawdę w takiego Boga wierzymy?
[21:14] <ksiadz_na_czacie11>: tzn. czy to ma przełożenie na nasze życie...?
[21:14] <langusta_>: tak, ale zawsze jest to klap z miłości, i nawet jak pozornie uchyla się z pola widzenia, to zawsze czuwa, jest gotowy skoczyć nam na pomoc w razie niebezpieczeństwa
[21:15] <langusta_>: ks., tak, ma
[21:15] <ksiadz_na_czacie11>: a jakie ma?
[21:15] <spamer>: a to różnie z różnymi ludźmi
[21:15] <ksiadz_na_czacie11>: Spamer, pytałem o nas ;)
[21:16] <spamer>: to nie mogę mówić za wszystkich :D
[21:15] <barcelonka>: osobiście - tak, choć nigdy nie wiem, na ile to Jego przyzwolenie na wydarzenia nam kręci w życiu karuzelę, a na ile sami się o to prosimy i inni nam "pomagają"
[21:16] <ksiadz_na_czacie11>: jakie przełożenie na Wasze życie ma ta Prawda o Bogu?
[21:16] <KaJa>: Ja, Ksiądz, mam dzisiaj z odpowiedziami problem. Bo Jezusa spotkałam i Boga. Jakby 2-wie Istoty
[21:16] <spamer>: przełożenie jest jakby nie adekwatne
[21:16] <spamer>: do tego, jakim Bóg się objawia
[21:16] <spamer>: to chyba mogę powiedzieć w imieniu wszystkich
[21:16] <ksiadz_na_czacie11>: Spamer, a konkretnie?
[21:17] <karolina1x>: wie ks przecież, żeby w takiego Boga uwierzyć czasem trzeba czasu, a czasem ktoś nam musi takiego Boga przedstawić
[21:17] <KaJa>: karolino - to przymioty tylko wymienione tu. Cechy osobowościowe
[21:17] <spamer>: tzn. nie ma jakichkolwiek proporcji
[21:17] <spamer>: w odwzajemnianiu miłości
[21:17] <langusta_>: poznanie rodzi miłość
[21:17] <barcelonka>: Gdyby nie ta Prawda, można by już powiedzieć życiu adios
[21:17] <barcelonka>: Inaczej nie ma sensu
[21:17] <ksiadz_na_czacie11>: bo dla mnie osobiście to tyle, że mogę Mu wszystko powiedzieć szczerze i bez ukrywania, że chętnie do Niego idę, że chętnie wracam, gdy odejdę....
[21:18] <ksiadz_na_czacie11>: proporcji oczywiście, że nie ma, ale... jednak można się starać na tyle, na ile możliwe, aż do miłowania "całym sercem, całą duszą i całym umysłem"
[21:18] <spamer>: gratulacje, ks.
[21:18] <KaJa>: Jezus jest przyjacielem człowieka. Największym, takim, jakiego tu nie spotkacie
[21:19] <KaJa>: Taki przyjaciel DAJE, ale też i wymaga, chyba solidności
[21:19] <spamer>: to by znaczyło, że lepiej umrzeć niż... zgrzeszyć
[21:19] <langusta_>: spamer, tak
[21:19] <barcelonka>: ?
[21:20] <cau_kownik>: spamer, to lepiej zacznij umierać, bo na pewno zgrzeszysz
[21:20] <karolina1x>: jak się tak prawdziwie kocha, to grzech potwornie boli, spamer
[21:19] <ksiadz_na_czacie11>: a zatem Bóg Jest Ojcem... ale w Modlitwie Pańskiej dalej jest "nasz"... a to co oznaczać powinno dla nas?
[21:20] <KaJa>: Tak zastanawiam się, czego Jezus wymaga i tak myslę sobie, że chyba właśnie solidności człowieczej. Człowieczej to nie po łebkach
[21:20] <spamer>: że zwaramy się do Taty, będącego bliżej niż obok
[21:20] <ksiadz_na_czacie11>: co znaczy określenie "nasz"?
[21:21] <langusta_>: mój i Twój
[21:21] <faustyna>: "nasz" czyli mój i sąsiada i wszystkich ludzi
[21:21] <Palolina>: mój - czyli Ten, Któremu na mnie zależy
[21:21] <barcelonka>: Ojciec powinien być Nasz
[21:21] <karolina1x>: uznajemy tę prawdę, że należymy do Boga
[21:21] <barcelonka>: Poza tym, jak się zdenerwuje, to Mojemu mogę powiedzieć, co i jak
[21:21] <barcelonka>: a nie-mojemu nie daję zaufania
[21:21] <KaJa>: I nie usprawiedliwisz zaniedbania, BO ON WIE, W CO CIĘ UPOSAŻYŁ
[21:21] <spamer>: zapewne brak wyłączności na dziecko Boże
[21:21] <ksiadz_na_czacie11>: a zatem jakie to powinno mieć przełożenie na nasze życie?
[21:22] <zielona_mrowka>: ja tam nie wiem, co oznacza, ale zawsze jest mi wskazaniem, że moja modlitwa nie może się ograniczać do mnie - ona ma być ZA Kościół i W Kościele, a nie prywatnie w kącie ;)
[21:22] <ksiadz_na_czacie11>: owszem, Zielona, każda modlitwa ma/powinna mieć wymiar szerszy niż tylko dla siebie, ale co jeszcze?
[21:22] <spamer>: zatem może... rywalizacja między dziećmi...
[21:22] <spamer>: tak jak u apostołów, jak pytali, kto będzie siedział bliżej
[21:22] <barcelonka>: coś, spamer, przesadzasz ciut
[21:23] <spamer>: ależ nie
[21:23] <barcelonka>: czemu ma oznaczać rywalizaję, skoro to zawsze relacja najważniejsza?
[21:23] <spamer>: wtedy padła fajna odpowiedź
[21:23] <spamer>: jak pamiętasz...
[21:24] <spamer>: jak ktoś chce być pierwszy, niech będzie ostatni, podnóżek wszystkich
[21:24] <ksiadz_na_czacie11>: hej :) słuchajcie, a czy nie powinna z tego wynikać nasza praktyczna postawa wobec każdego człowieka?
[21:24] <langusta_>: tak, jako do naszego brata/siostry
[21:24] <ksiadz_na_czacie11>: o to to, Langusta
[21:24] <spamer>: ja już napisałem, zanim pytanie padło ;)
[21:25] <ksiadz_na_czacie11>: a zatem każdy (!) człowiek winien być postrzegany jako brat/siostra
[21:25] <barcelonka>: powinien, jednak to nie świat idealny
[21:25] <Palolina>: Jak do przyjaciela mojego Ojca, ale czasami trudno sobie wyobrazić, że mojemu Ojcu zależy na takim kimś, na kogo ja patrzeć nie mogę
[21:26] <langusta_>: Palolina, bywa, ale nie myśl, że krzesło może zrozumieć stolarza ;)
[21:26] <ksiadz_na_czacie11>: a ktoś mówił, że bycie chrześcijaninem jest łatwe?
[21:26] <ksiadz_na_czacie11>: trudność nie zwalnia nas jednak ze starania się
[21:26] <langusta_>: ktoś, kto by tak twierdził, ks, znaczy, że nie poznał krzyża ;)
[21:26] <Palolina>: ks mówił św. Paweł chyba - przykazania Jego nie są ciężkie
[21:27] <Palolina>: nie, to św. Jan

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie