Praktycznie o spowiedzi; przygotowanie i sama spowiedź.

[20:45] <ksiadz_na_czacie11>: niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
[21:00] <ksiadz_na_czacie11>: to zaczynamy. zapraszam do rozmowy. tym razem jednak spróbujemy "rozpracować" spowiedź od strony praktyki.... [21:01] <ksiadz_na_czacie11>: ale... na początek jednak bardzo istotne przypomnienia
[21:01] <ksiadz_na_czacie11>: czym jest spowiedź święta?
[21:01] <wielki_czarny_pies>: Sakramentem
[21:01] <_at_>: sakramentem pojednania
[21:01] <Joda>: spotkanie z Miłosiernym
[21:01] <majim>: spowiedzią
[21:01] <iskiereczka>: spotkanie z miłosiernym Ojcem:))
[21:01] <langusta_>: sakramentem, osobistym spotkaniem z Chrystusem
[21:01] <ataner155>: oczyszczeniem? poprawieniem zerwanej przyjaźni z Bogiem?
[21:02] <Joda>: wyznanie
[21:02] <ksiadz_na_czacie11>: to Joda już powiedziała:) jest to przede wszystkim spotkanie z Jezusem
[21:02] <PiotrSpontan>: a jeżeli się spowiadam i wciąż kogoś nienawidzę
[21:03] <ksiadz_na_czacie11>: jeśli do spowiedzi podchodzi się od jakijkolwiek innej strony niż od strony spotkania, to wychodzą później różne "cuda" w stylu "zawiedzione oczekiwania"
[21:03] <Gabi_K>: piotr.. to daruj sobie ten czas w konfensjonale stracony
[21:03] <ksiadz_na_czacie11>: za chwilę Piotr
[21:03] <ataner155>: piotr-nie masz wpływu na uczucie...ale rozumowo możesz to przetrawić
[21:04] <wielki_czarny_pies>: a trzeba świadomie myśleć o tym, ze to jest spotkanie z Nim..?
[21:04] <ksiadz_na_czacie11>: ale proszę o zachowanie jakiegoś porządku w tej rozmowie bo inaczej nic z tego nie wyjdzie
[21:04] <ataner155>: wcp nie trzeba-o tym się wie
[21:04] <Gabi_K>: znaczy nienawidzę, ale chce nie nienawidzić?--dobre
[21:04] <ksiadz_na_czacie11>: bezwzględnie trzeba mieć świadomość i wiarę w rzeczywistość spotkania
[21:04] <Joda>: jak się kocha, to się chce być z Miłosiernym
[21:05] <ksiadz_na_czacie11>: a zatem pierwsza bardzo praktyczna sprawa, to zapytanie się siebie: do czego, a raczej Kogo idę?
[21:05] <Palolina>: Ks. to jak to jest jak ktoś sobie wybiera spowiednika - niby jak się idzie to do Niego a nie do księdza ale jak się jednak świadomie wybiera kapłana który jakoś tam naszym zdaniem bardziej niż inni umie pomóc to jest dobre czy nie?
[21:06] <ksiadz_na_czacie11>: i czego, a raczej Kogo szukam?
[21:06] <ataner155>: no bo jak się myśli tylko o tym ze w konfesjonale jest tylko ksiądz, i to jeszcze znajomy...to wychodzi z tego ekshibicjonizm a nie spowiedź
[21:06] <brzdac>: zawsze można iść do obcego księdza
[21:06] <ksiadz_na_czacie11>: Palolina zacząć trzeba od Jezusa. jak się Jego szuka, to i się znajdzie spowiednika
[21:06] <majim>: w konfesjonale szukamy najczęściej księdza
[21:07] <wielki_czarny_pies>: księże.. przecież można szukać skutków.. pojednania z Bogiem.. Pokoju w sercu itp.. a nie realnego Spotkania w tym czasie...
[21:07] <ksiadz_na_czacie11>: Wcp. raczej szukałbym jednak, i radziłbym tak szukać, Jezusa. bo np pokój nie zawsze przychodzi
[21:08] <Palolina>: jasne ks. ale jak siedzi 5 w konfesjonale i ja świadomie idę do jakiegoś - to jak się to ma do spotkania z Jezusem? (Choć gdyby nie było tego jednego poszłabym do innego )
[21:08] <karolina1x>: z księżmi to jest tak ze Bóg to ma różne narzędzia jeden to piła a inny tępy nóż
[21:08] <ataner155>: ale tępy to tez jego narzędzie
[21:08] <ataner155>: i naostrzy jak będzie trzeba
[21:08] <ksiadz_na_czacie11>: Palolina. oczywiste że jak się szuka Jezusa, to idzie się tam, gdzie można Go znaleźć
[21:08] <langusta_>: Palolina. bo nie chodzi o "ręce" które Ci dar przekazują, ale o Dawcę
[21:09] <paczka_dropsow>: no zasadniczo wszystko o wiarę się rozbija... czy ja wierzę, ze spotykam Boga...
[21:09] <paczka_dropsow>: że z Nim rozmawiam...
[21:09] <ksiadz_na_czacie11>: zatem nie ma tu większej sprzeczności i problemu. z tym że, radziłbym pamiętać, że nawet przez byle jakie narzędzie Bóg działa
[21:10] <ksiadz_na_czacie11>: pamiętajmy, że sakrament jest SKUTECZNYM znakiem łaski
[21:10] <paczka_dropsow>: nawet jeśli jest to tylko dialog mojej tęsknoty za Nim i tego ze być może w konfesjonale nie jest ona zaspokojona..
[21:10] <Palolina>: no mi ktoś powiedział że im słabszy ksiądz tym więcej może zrobić Duch Święty
[21:10] <paczka_dropsow>: ale mówię Mu ze tęsknię..
[21:10] <paczka_dropsow>: a poza tym te nieszałowe spowiedzi właśnie wiary i wierności uczą
[21:11] <ksiadz_na_czacie11>: ale idźmy dalej.... od czego zaczynacie swoje przygotowania do spowiedzi?
[21:11] <karolina1x>: no działa ks. w sensie ze rozgrzeszenie dostaniemy
[21:11] <Palolina>: od modlitwy do Ducha Św.
[21:11] <langusta_>: modlitwa...rachunek sumienia...
[21:11] <baranek>: od umówienia się na spowiedź :)
[21:11] <karolina1x>: od rachunku sumienia
[21:11] <rapiTaufi>: rachunek sumienia
[21:11] <Joda>: nastawienie psychiczne
[21:11] <wwwiola>: od uświadomienia sobie, ze potrzebuje spowiedzi :)
[21:11] <Joda>: postanowienie - IDĘ
[21:12] <ksiadz_na_czacie11>: zaczynać powinniśmy od zwrócenia się do Boga - modlitwy
[21:12] <wielki_czarny_pies>: od przemyślenia sprawy.. później włączenia w to przemyślenie Boga.. później jakiś konkretniejszy rachunek sumienia.. później modlitwa o dobra spowiedź za mnie i za spowiednika.. a potem jakoś idzie..
[21:12] <ksiadz_na_czacie11>: stanąć pod Krzyżem ze sobą. tak w całości ze wszystkim.....
[21:13] <Palolina>: wcp - ja chyba przestanę się modlić za spowiednika bo to za bardzo działa - wkopuję się i potem obrywam :D
[21:13] <majim>: to ile dni takie przygotowanie ma trwać? bo piszecie o tym jakby ze 40
[21:13] <paczka_dropsow>: przypomnieć, uświadomić sobie Kim jest Bóg... oddać się Bogu... a potem rachować:)
[21:13] <ksiadz_na_czacie11>: powinno trwać tyle ile potrzeba. jak się przygotowanie robi "po łebkach" to nic dziwnego że potem spowiedzi są po prostu byle jakie
[21:14] <Palolina>: majim - łatwiej jest jak się poświęca chwilkę codziennie potem przed spowiedzią jakoś łatwiej idzie
[21:14] <baranek>: np. poprzez wieczorny rachunek sumienia
[21:14] <wielki_czarny_pies>: Palo.. ja od kiedy się modle za spowiednika nie miałam jeszcze "zlej" spowiedzi.. a ile razy odpuściłam, czy świadomie zlekceważyłam...
[21:14] <Gabi_K>: majim, proponuje ci od razu po dokonaniu grzechu odfajkować go w terminarzu, będzie szybciej, skrupulatnie i nie trzeba będzie aż 40 dni
[21:14] <ksiadz_na_czacie11>: ale modlitwa na początek bardzo istotna. a później co?
[21:14] <baranek>: podziękowanie
[21:15] <brzdac>: rachunek sumienia
[21:15] <langusta_>: rachunek sumienia/stanięcie w prawdzie
[21:15] <wielki_czarny_pies>: rachunek sumienia.. podziękowanie za dobro przeproszenie za zło..
[21:15] <ksiadz_na_czacie11>: od podziękowania to należy zaczynać. podziękować za dobro, które się wydarzyło
[21:15] <karolina1x>: żal za grzechy
[21:15] <ksiadz_na_czacie11>: a jak robicie rachunek sumienia?
[21:15] <majim>: a jak człowiek dziękuje codziennie za dobro i przeprasza za zło, to chyba przed spowiedzią nie musi robić tego 2 raz?
[21:15] <karolina1x>: bo jak się spowiadać jak się nie żałuje
[21:15] <ataner155>: hmm...a najpierw ksiądz pisać że zaczynać od modlitwy-a teraz że od podziękowania?
[21:15] <Joda>: ja wobec Boga, ja wobec ludzi i ja wobec siebie
[21:16] <brzdac>: modlitwa też może być podziękowaniem...
[21:16] <wielki_czarny_pies>: w oparciu o Dekalog, książeczki.. i ogólnie przemyślenie ostatniego czasu...
[21:16] <ksiadz_na_czacie11>: Ataner. modlitwa mieści w sobie dziękczynienie, prośbę... itd.
[21:16] <majim>: tak naprawdę żeby spowiedź była ok. trzeba by całymi dniami na kolanach przed krzyżem klęczeć
[21:17] <baranek>: majim- dobra spowiedź, to szczera spowiedź :)
[21:17] <ksiadz_na_czacie11>: najprościej jest wziąć schemat rachunku sumienia. ale! koniecznie dopasowany do stanu i wieku
[21:17] <wielki_czarny_pies>: spodobało mi się zdanie ostatnio gdzieś usłyszane, żeby prosić Anioła Stróża o wsparcie.. "aniele Stróżu, Ty byłeś przy mnie.. widziałeś, pomóż mi sobie przypomnieć.."
[21:17] <brzdac>: w rachunku sumienia powinniśmy przypomnieć sobie nasze postępowanie od ostatniej spowiedzi, zarówno dobre czyny jak i niedoskonałości
[21:17] <ataner155>: odpowiedzi znajduje w sobie
[21:17] <ataner155>: ale lubię mieć pytania pomocnicze
[21:18] <ksiadz_na_czacie11>: pamiętać trzeba, że pytania schematu trzeba też modyfikować do siebie a nie trzymać się tylko tego co napisane w książeczce
[21:19] <Palolina>: no ja jeszcze się zastanawiam co "zrobiłam" z nauką z poprzedniej spowiedzi? Czy było to tylko gadanie czy jakoś mi pomogło / wpłynęło na mnie
[21:19] <baranek>: i nie uważać, że jak czegoś w książeczce nie ma, to nie jest grzechem
[21:19] <ksiadz_na_czacie11>: innym dobrym, ale wymagającym więcej zachodu sposobem, jest Dekalog. więcej zachodu, bo tu trzeba solidnie się zagłębić w treść przykazań
[21:19] <langusta_>: jak zrealizowało się moje postanowienie poprawy, o zmieniła ostatnia spowiedź, co chcę zmienić dalej...
[21:20] <ataner155>: najgorsze jest to że gdy się ma stałego spowiednika-to powtarzane grzechy pokazują dużo o nas.. i naszej woli...albo miłości do NIEGO
[21:20] <ksiadz_na_czacie11>: Dekalog trzeba solidnie znać żeby w oparciu o niego robić sobie rachunek sumienia
[21:22] <aprylka>: (na liturgia.wiara.pl jest rachunek sumienia na podstawie Dekalogu - bardzo pomocny ;)
[21:22] <ksiadz_na_czacie11>: praktycznie trzeba Dekalog sobie przepracować, a nie trzask-prask tylko według litery prawa
[21:23] <wielki_czarny_pies>: tylko jak wejść solidnie w Dekalog.. to wyjść nie można...
[21:23] <ksiadz_na_czacie11>: dlatego na rachunek sumienia powinno się poświęcić trochę czasu. najlepiej go robić dzień przed spowiedzią i na spokojnie
[21:24] <megi>: w rachunku sumienia zastanawiam się w czym sprzeniewierzyłam się miłości (Boga , bliźniego ,siebie ), szukam prawdziwych intencji mojego zachowania sie , przyczyn, rozważam warunki , okoliczności , możliwości itd.[21:24] <ksiadz_na_czacie11>: dziesięć przykazań Bożych nas obowiązuje i stanowi podstawę moralności
[21:25] <ksiadz_na_czacie11>: ale jest jeszcze inny sposób na rachunek sumienia. wedłuig trzech punktów.....
[21:25] <paczka_dropsow>: ja-ja
[21:25] <paczka_dropsow>: ja-Bóg
[21:25] <paczka_dropsow>: ja-bliźni
[21:25] <majim>: 10 przykazań to skala na której budujemy swoja wiarę... rozwiniecie podstawowego przykazania miłości
[21:25] <Joda>: ja wobec Boga, ja wobec bliźniego i ja wobec siebie
[21:25] <Palolina>: ja wobec: 1) Boga, 2) siebie 3) innych

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie