Wszyscy jesteśmy powołani …

[21:01] <ksiadz_na_czacie11>: Witam wszystkich i zapraszam do rozmowy o powołaniu. Może i oklepany temat, ale wciąż aktualny
[21:01] <ksiadz_na_czacie11>: zwłaszcza w kontekście Tygodnia Modlitw o powołania do kapłaństwa i zakonu
[21:02] <ksiadz_na_czacie11>: Z czym Wam się kojarzy słowo: "powołanie"?
[21:02] <wielki_czarny_pies>: ja kiedyś chciałam być księdzem... ale mi przeszło..
[21:02] <Joda>: wyróżnienie do służby
[21:02] <karolina1x>: powołanie? ze służbą
[21:02] <alba>: z odpowiedzią na wołanie
[21:02] <wwwiola>: na pewno nie kojarzy mi się tylko z kapłaństwem i życiem zakonnym
[21:02] <iskiereczka>: z zadaniem?
[21:02] <alba>: powołanie do wojska
[21:02] <wielki_czarny_pies>: powołanie? to coś, do czego mnie woła Pan Bóg, żeby było po Jego myśli (czytaj- żebym była szczęśliwa)
[21:03] <ksiadz_na_czacie11>: Takie literalne znaczenie, to właśnie to, co jest po wołaniu
[21:03] <Joda>: służba
[21:03] <ksiadz_na_czacie11>: Warto sobie uświadomić, że u źródła zawsze jest wołanie (wezwanie, zaproszenie). czyjeś...
[21:03] <karolina1x>: powołanie, czyli wezwanie do jakiegoś zadania
[21:04] <langusta_>: z drogą, na której Bóg chce mnie mieć- wezwanie, zaproszenie ...
[21:04] <alba>: czy alkoholicy są powołani do picia?
[21:04] <wielki_czarny_pies>: raczej do rzucenia :)
[21:04] <ksiadz_na_czacie11>: Choć skojarzenia są dość jednoznaczne, to proponowałbym najpierw bez konkretnych odniesień. Spróbujmy ogólnie najpierw
[21:04] <faustyna>: przypomniała mi się wypowiedź mojej koleżanki: " tego, co robię, nie można nazwać powołaniem, bo ja nie muszę niczego się wyrzekać, nie muszę wybierać między tym, a innym zajęciem"
[21:05] <wielki_czarny_pies>: a to powołanie, to wyrzekanie się czegoś..?
[21:05] <wwwiola>: a powołanie musi kojarzyć się z wyrzeczeniem?
[21:05] <wwwiola>: wcp :)
[21:05] <ksiadz_na_czacie11>: Ktoś wzywa, zaprasza, woła. Oczywiste jest, że chodzi nam tu o wołanie - wezwanie Boga samego
[21:05] <langusta_>: wcp, wybór jest zawsze przyjęciem czegoś, i odrzuceniem czegoś
[21:06] <faustyna>: mnie nie, jeżeli już, to z wyborem konkretnej drogi
[21:06] <alba>: Samuelu...
[21:06] <wielki_czarny_pies>: langi, ale to oczywiste z definicji wyboru.. ale można jak z tą szklanką – żałować, że w połowie pusta albo cieszyć się, że w połowie jeszcze pełna
[21:06] <langusta_>: wcp, wybór ma polegać na nie wybieraniu rzeczy dobrych...ale najlepszych;)
[21:07] <ksiadz_na_czacie11>: No dobrze, to idąc za sugestią, zastanówmy się chwilę nad tym wyrzeczeniem....
[21:07] <wielki_czarny_pies>: no spoko.. wybieram co najlepsze.. ale, czy to musi znaczyć, że się czegoś wyrzekam? świadomy wybór kładzie się gdzie indziej- akcent.. niż bolesne wyrzekanie się
[21:08] <martyna1804>: bo wybierając coś innego, jest też inna sytuacja, więc trzeba się do niej ustosunkować
[21:08] <ksiadz_na_czacie11>: Jak się Wam wydaje? czy zawsze ono jest i jakie miejsce zajmuje?
[21:08] <langusta_>: w świetle wiary, wyrzekanie się własnego "ja", by realizować Jego plan
[21:08] <wwwiola>: ale może istnieje też radosne wyrzekanie się? :)
[21:08] <wielki_czarny_pies>: no być musi.. bo nie da się iść naraz we wszystkich kierunkach.. tylko nie zawsze musi być problematyczne
[21:08] <ksiadz_na_czacie11>: Wcp zwróciła uwagę na bardzo istotny fakt: akcent
[21:09] <ksiadz_na_czacie11>: Zależy, co się widzi. Czy konieczność pozbycia się, czy Tego, Który woła?
[21:10] <ksiadz_na_czacie11>: "Radosne wyrzeczenie" jest możliwe, ale pod warunkiem, że się pamięta Kto i do Czego woła
[21:10] <martyna1804>: akcent kładzie się na to, co jest ważniejsze, bardziej potrzebne
[21:10] <ksiadz_na_czacie11>: A właśnie... do czego jesteśmy wołani?
[21:11] <langusta_>: do świętości
[21:11] <ksiadz_na_czacie11>: A co to jest "świętość"?
[21:11] <langusta_>: bycie z Nim
[21:11] <alba>: zbliżanie się do ideału
[21:11] <wielki_czarny_pies>: wybieranie Pana Boga na rozstajach dróg
[21:11] <ksiadz_na_czacie11>: Sam Bóg zaprasza nas do bycia z Nim i w Nim
[21:12] <martyna1804>: dróg? jakich dróg?
[21:12] <langusta_>: martynko, życiowych ;)
[21:12] <wielki_czarny_pies>: wszystkich :)
[21:12] <martyna1804>: takie trochę to literackie, w przenośni, ale niech Ci będzie ;)
[21:12] <ksiadz_na_czacie11>: I teraz ważne jest widzieć właśnie Tę Rzeczywistość, Perspektywę
[21:13] <wielki_czarny_pies>: no literackie.. ino cholernie trudne na co dzień.. - acz dające niesamowitą radość :)
[21:13] <martyna1804>: ;)
[21:13] <alba>: pięknie piszemy... tylko życie weryfikuje
[21:13] <ksiadz_na_czacie11>: Jak się Ją widzi, to trudności stają się mniej trudne
[21:13] <karolina1x>: alba, nieprawda
[21:13] <iskiereczka>: a jak się tego nie przyjmie? To, co wtedy? jak się, np. patrzy na czynniki zewnętrzne - w sensie jakiejś trudności, itd. ? np. presja innych ludzi utrudnia?
[21:13] <wielki_czarny_pies>: albo czasem bardziej, wrrr ;)
[21:14] <martyna1804>: albo bardziej, zależy jak patrzeć, bo każdy uświadamia sobie wagę sytuacji
[21:14] <martyna1804>: a bycie świętym nie jest takie łatwe ;)
[21:14] <karolina1x>: nie od razu osiągasz świętość, ale musisz coś dać od siebie- swoją pracę
[21:14] <alba>: popatrz karolina, co się z stało z ks. którzy kiedyś mieli ideały ?
[21:14] <langusta_>: bycie, czy stawanie się ?
[21:14] <karolina1x>: a co Ty możesz wiedzieć, co się stało z nimi?
[21:15] <wielki_czarny_pies>: langi, a nie jest tak, że stajemy się- będąc?
[21:15] <alba>: umiem patrzeć i słuchać
[21:15] <ksiadz_na_czacie11>: Presję w każdym wyborze należy odrzucić
[21:15] <karolina1x>: może się pogubili, żeby potem się odnaleźć i pomagać na podstawie własnego doświadczenia takim, jak oni ?
[21:15] <martyna1804>: alba, to dziękuj Panu, że umiesz ;)
[21:15] <langusta_>: gra słów wcp, chodziło mi o proces ;) a nie "coś" , co następuje raz i koniec
[21:16] <sono>: dlaczego ksiądz nic nie pisze ?
[21:16] <alba>: czy wszyscy są powołani?
[21:16] <wielki_czarny_pies>: znaczy, ja wiem langi.. ino tak się zamyśliłam, bo żeby się stawać. to trzeba walczyć o to, by w każdej chwili być w wyborach.. w ten sposób się stajemy.. chyba..
[21:16] <sono>: tylko Wy
[21:16] <martyna1804>: alba tak;)
[21:16] <karolina1x>: alba, Bóg z każdego zła potrafi wyciągnąć dobro :)
[21:16] <langusta_>: wcp. bez "chyba";)
[21:16] <Palolina>: A przykazania Jego nie są ciężkie, a my ciągle własnymi siłami, sami chcemy "wypracować" sobie świętość
[21:16] <sono>: karolina, prawdę napisałaś
[21:17] <wielki_czarny_pies>: oki.. dzięki :)
[21:17] <langusta_>: :)
[21:17] <ksiadz_na_czacie11>: Hmm... ciekawe, że powołanie sprowadza się dość powszechnie tylko i wyłącznie do ks., zakonnicy, zakonnika.... Nie sądzę, by to służyło dobrze powszechności powołania
[21:17] <langusta_>: a do małżeństwa, zawodu ?
[21:17] <alba>: powołanie do samotności istnieje ?
[21:17] <langusta_>: dużo by tu wymieniać
[21:17] <wielki_czarny_pies>: a sprowadza się tak? przeca są jeszcze zawodowe, życiowe - ogólnie..
[21:17] <karolina1x>: ks. ja pisałam na początku, że powołanie jest dane każdemu ...do jakiegoś zadania
[21:17] <wielki_czarny_pies>: albo, istnieje..
[21:18] <karolina1x>: powołanie może mieć lekarz, żeby leczył owieczki Pańskie
[21:18] <karolina1x>: :)
[21:18] <ksiadz_na_czacie11>: Może właśnie dlatego jest tyle nieszczęśliwych małżeństw ? albo niezadowolonych wiecznie ze swego statusu ?
[21:18] <wielki_czarny_pies>: Karolina, a innych już nie ? :P
[21:18] <karolina1x>: wcp, np. ;)
[21:18] <sono>: wierni w Kościele są jak widzowie w teatrze, całą robotę ewangelizacji zrzucają na barki księży, a potem wielkie zdziwienie, że nie widać wyników nawracania się ludzi
[21:18] <Palolina>: nieprawda, sono
[21:18] <sono>: bo robotników za mało jest na roli Bożej, księża nie poradzą se z ogromem pracy w Kościele
[21:19] <sono>: zwłaszcza, że powołania się kurczą
[21:19] <karolina1x>: moim powołaniem jest życie w rodzinie, księdza w kapłaństwie
[21:19] <sono>: Palolina, może i nieprawda - po części
[21:19] <sono>: a po części to jest prawda
[21:19] <martyna1804>: stawiamy na jakość, nie na ilość ;)
[21:19] <karolina1x>: w każdym stanie można się uświęcać
[21:19] <ksiadz_na_czacie11>: Ciekawe byłoby zrobić badanie n.t. : czy droga, stan życia został wybrany świadomie ? i na jakich przesłankach oparty był wybór ?
[21:19] <karolina1x>: wystarczy wypełniać i trwać w powołaniu, w miłości i solidności
[21:19] <langusta_>: ks. wierzysz w sondaże ? [mina]
[21:20] <martyna1804>: chyba, że na ogóle ;)
[21:20] <sono>: stan życia zostaje wybierany zbyt pochopnie, chyba
[21:20] <langusta_>: żartowałam, nie odp ;)
[21:20] <sono>: tak samo do małżeństwa i do kapłaństwa
[21:20] <ksiadz_na_czacie11>: Langusta, no założywszy, że odpowiedzi byłyby szczere. Ale nie o sondaże idzie, a o zadanie sobie pytania, tak na serio
[21:20] <karolina1x>: ks. a co to za różnica ?
[21:20] <martyna1804>: sono, to zależy, czy kogoś to obchodzi, czy tylko żyje, bo żyje ;)
[21:20] <langusta_>: wiem
[21:20] <megi>: wszyscy jesteśmy powołani do osobistej , niezależnej od nikogo, relacji z Bogiem i ta relacja powinna nam pomagać realizować nasze powołanie życiowe wśród ludzi tam, gdzie żyjemy , pracujemy , jesteśmy
[21:20] <karolina1x>: nie płacze się nad rozlanym mlekiem
[21:21] <sono>: do kapłaństwa pochopny wybór powołania kończy się dramatycznie czasem, a w małżeństwach kończy się wybór stanu małżeńskiego najczęściej rozwodem
[21:21] <wielki_czarny_pies>: księże.. przeprowadź w konfesjonale.. tam będą musieli odpowiadać szczerze ;)
[21:21] <langusta_>: wcp. ale nie będzie wolno danych nigdzie pokazać ;)
[21:21] <martyna1804>: nom..
[21:21] <sono>: naprawdę trzeba przemyśleć, zanim się zostanie mężem, żoną lub księdzem
[21:21] <alba>: ale powołanie do kapłaństwa ma klimacik
[21:21] <Palolina>: wcp - tylko nie dawaj takich pomysłów przed zlotem :P
[21:21] <ksiadz_na_czacie11>: Może właśnie zbyt mało się zastanawiamy nad tym, jakie jest moje (dla mnie) powołanie?
[21:21] <alba>: małżeństwo jakieś takie szarsze się wydaje
[21:21] <wielki_czarny_pies>: fakt.. - no ale ksiądz by swoją ciekawość zaspokoił ;)
[21:22] <karolina1x>: ks.- nawet jak się ktoś pomylił w wyborze drogi, a trwa w raz podjętym wyborze, bo jest odpowiedzialny, to nie ma znaczenia czy dobrze, czy źle wybrał
[21:22] <langusta_>: nie po to tam siedzi, by zaspokajać siebie :P
[21:22] <karolina1x>: chyba :|
[21:22] <wielki_czarny_pies>: księże, zastanawiać, to my się zastanawiamy.. ale Pan Bóg czasem wycina numer ;)
[21:22] <wielki_czarny_pies>: oj, langi... czepiasz się :P
[21:23] <langusta_>: na serio ks.- warto często wracać do takich pytań, szukać..przypatrując się swojemu życiu
[21:23] <sono>: właśnie
[21:23] <martyna1804>: ale czasami są jednak jakieś etapy weryfikacji, czas próbny, tzn. rozeznania, albo narzeczeństwo
[21:23] <ksiadz_na_czacie11>: Karolina, chodzi jednak o to, by się zastanawiać i to poważnie
[21:23] <alba>: co to daje, jak odkryjesz, że to pomyłka ?
[21:23] <karolina1x>: langi, za dużo nie warto analizować - co by było gdyby....
[21:23] <megi>: niezależnej od nikogo - w sensie, że każdy z nas jest jedyny i niepowtarzalny, i jego relacja też taka jest
[21:23] <langusta_>: karolina, nie chodzi o gdybanie
[21:23] <karolina1x>: ks., ale potem czy wcześniej ?
[21:23] <Palolina>: dlaczego żyję w małżeństwie i mam dzieci ? hm.... Jak mam się w tym stawać coraz bardziej święta ?
[21:24] <karolina1x>: bo jak wcześniej, to jestem jak najbardziej za
[21:24] <sono>: pracuje w rodzinie gdzie niedawno był rozwód - mężczyzna poznał młodą dziewczynę, zakochał się - opuścił swoją żonę i dwoje małych dzieci
[21:24] <sono>: był dojrzały do małżeństwa ?
[21:24] <ksiadz_na_czacie11>: Zdecydowanie wcześniej. Później , to już za późno jest
[21:24] <langusta_>: tylko o wierność w rozwijaniu daru (powołanie)..co z nim robię ? jak je realizuję ? Itd.
[21:24] <karolina1x>: no właśnie ks.- o to mi chodziło
[21:24] <karolina1x>: :)
[21:25] <martyna1804>: mądry człowiek po szkodzie, wiec najlepiej duuużo myśleć przed
[21:25] <ksiadz_na_czacie11>: Widzicie, chodzi o to, żebyśmy sobie zdawali sprawę wszyscy, że Pan Bóg powołuje konkretną osobę, do konkretnego zadania, roli
[21:25] <alba>: i tak wszystkiego nie przewidzisz
[21:25] <ksiadz_na_czacie11>: Przewidzieć się wszystkiego nie da, ale jednak
[21:25] <martyna1804>: ale opierając się na wartościach, możesz jakoś to przewidzieć
[21:25] <wielki_czarny_pies>: żeby tylko jednej....
[21:25] <sono>: każdy wybór przez dorosłego człowieka trudno jest usprawiedliwić słabością - dzieciom porażki się wybacza, bo są dziećmi
[21:26] <alba>: gderliwego proboszcza też do gderania powołuje
[21:26] <Palolina>: ja tego nie rozumiem
[21:26] <karolina1x>: nie da się więc przewidzieć, nie jesteśmy wróżkami, ani Bogiem
[21:26] <sono>: dorośli muszą przemyśleć swoje wybory pod każdym względem jakiegokolwiek wyboru
[21:26] <martyna1804>: alba, a czemu nie patrzysz na jego cechy?
[21:26] <martyna1804>: ech...ci ludzie
[21:26] <karolina1x>: różnie może być potem,a trwanie w powołaniu, to właśnie uświęcanie
[21:26] <martyna1804>: tylko te belki widzą :P
[21:26] <ksiadz_na_czacie11>: ...i przez taką, czy inną życiową rolę, osoba jest wezwana do świętości. Ostatecznie stan życia, to narzędzie
[21:26] <karolina1x>: mierzenie się z przeciwnościami losu
[21:27] <wielki_czarny_pies>: Palo, czego ?
[21:27] <sono>: stan życia, to narzędzie - ładnie księże napisałeś
[21:27] <ksiadz_na_czacie11>: Małżeństwo, kapłaństwo, stan zakonny, samotność... cokolwiek by to nie było, jest dane po to, by jednoczyć się z Bogiem
[21:27] <Palolina>: wcp - tego powołania, tego że jak się z nim minę, to nie będę szczęśliwa, tego że mam zgadywać, czego Pan Bóg ode mnie chce
[21:27] <alba>: nie ma głębi, tajemnicy w powołaniu?
[21:28] <wielki_czarny_pies>: może nie tyle zgadywać, co rozmawiać z Nim o tym...:)
[21:28] <ksiadz_na_czacie11>: Alba. Tajemnica jest, owszem. Jest nią to osobiste zwrócenie się Boga
[21:29] <sono>: nie modlić się do Boga formułkami gotowymi - rozmawiać z Nim, jak z Przyjacielem
[21:29] <sono>: od serca

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie