Błękitna żyła ­złota

Prawdopodobnie pod Kutnem znajdują się największe w Polsce złoża gazu ziemnego. A w pobliskiej Łodzi będą kształcić specjalistów od wydobycia gazu łupkowego.

Wciągu ostatnich miesięcy o Kutnie było głośno wcale nie z powodu gazu, ale ulokowania na jego obrzeżach największej w Europie Środkowo- -Wschodniej ubojni trzody chlewnej, która dziennie gazuje aż 8 tys. świń. Włoski zakład nie ma dobrej sławy. Pracownicy skarżą się na warunki pracy i złe traktowanie przez kadrę kierowniczą. Niezadowoleni są też mieszkańcy wiosek sąsiadujących z gigantyczną rzeźnią. Piszą do prezydenta miasta, żeby ratował ich przed uciążliwym smrodem.

Teraz Kutno znowu odmieniane jest przez wszystkie przypadki, ale tym razem nie z powodu trzody, tylko gazu ziemnego. Największy komplement to porównanie miasta do Norwegii, która przoduje w zasobności błękitnego paliwa. Ale mieszkańcy są podzieleni, bo nie wszyscy wierzą, że ewentualna nowa gałąź przemysłu będzie dla nich błogosławieństwem. – Świnie też miały być błogosławieństwem – kwituje pan Krzysztof, mieszkaniec Kutna.

Zapotrzebowanie w liczbach

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) wraz z drugim inwestorem FX Energy zamierza już w sierpniu przeprowadzić odwierty w rejonie Kutna. W ciągu kilku następnych miesięcy okaże się, czy informacje o potężnym złożu gazu ziemnego są prawdziwe.

– Jest to ten etap, kiedy po badaniach sejsmicznych i wykonaniu zdjęć 3D jesteśmy w stanie określić lokalizację otworu, natomiast dopiero jego odwiercenie pozwoli nam na potwierdzenie zasobów i struktury geologicznej, która tam się znajduje – zastrzegł w rozmowie z PAP Marek Karabuła, wiceprezes PGNiG.

Szacuje się, że kutnowskie złoże posiada 100 mld metrów sześciennych gazu. Takie zasoby byłyby eksploatowane przez 25 lat. Aktualnie krajowe wydobycie kształtuje się na poziomie 4 mld metrów sześciennych rocznie, a dzięki nowemu złożu wzrosłoby do 8 mld. Natomiast roczne zapotrzebowanie Polski na błękitne paliwo wynosi 14 mld metrów sześciennych. Ponad 9 pochodzi z Rosji.

Ekspresem do złóż

Obecnie w Kutnie największymi gałęziami przemysłu są farmacja i przemysł spożywczy. Wielkim atutem miasta jest jego położenie – 20 km od geometrycznego środka Polski. Takie miejsce na mapie to spory argument dla inwestorów, których interesuje Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna – Podstrefa Kutno. Kutnianie szczycą się nie tylko położeniem. Na ich stacji PKP zatrzymuje się ekspres międzynarodowy relacji Warszawa–Berlin. Jeden z miejskich radnych mówi, że takie ekspresowe połączenie przyda się, jeśli gaz będzie wydobywany na skalę przemysłową. – Minister gospodarki Waldemar Pawlak podróżuje pociągami. Nawet do Sejmu dojeżdża pośpiesznym z Żyrardowa. A do nas będzie mógł przyjechać ekspresem – zachwala radny.

Wywołany minister gospodarki wierzy nie tylko w łupki. W komunikacie przesłanym PAP skomentował: „Odkryte złoża w rejonie Kutna dowodzą, że Polska ma duże zasoby gazu konwencjonalnego, a nie tylko skupiające medialną uwagę łupki. Jeśli potwierdzą się prognozy ekspertów, to złoże w rejonie Kutna podwoi nasze zasoby”. Zdaniem W. Pawlaka, Polska dzięki wykorzystaniu własnych surowców ma zapewnione bezpieczeństwo energetyczne.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • AKFJ
    19.08.2011 11:47
    Mieszkam we wsi pod Kutnem. Przyznam, że pierwszy raz słyszę o gazie ziemnym na terenie naszego powiatu, ale skoro pisze się o tym na ogólnopolskim portalu, to kto wie, może coś z tego będzie?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Rozpocznij korzystanie