Państwo w państwie

To jest coś więcej niż akcja pomocowa, choć polega na pomaganiu. „Grzejemy na ideałach” – mówią o sobie wolontariusze Szlachetnej Paczki.

Jest ich w Polsce już ponad 7 tys. Opiekują się rodzinami, przez kilka tygodni odwiedzają domy, rozmawiają z ludźmi, dotykają biedy. Potem wolontariusze Szlachetnej Paczki łączą dziesiątki tysięcy darczyńców z kilkunastoma tysiącami potrzebujących. Wszyscy razem tworzą społeczność liczącą prawie 200 tys. ludzi, swoiste państwo w państwie połączone ideałami, które na zewnątrz dla wielu przestały już mieć znaczenie.

Życie jest za oknem

W jednym ze spotów promujących akcję rodzinka siedzi przed telewizorem. Szczęście zupełne. Ciepło, syto, bezpiecznie. A za oknem ruch i gwar. To wolontariusze Paczki robią młyn. Dwa światy, dwie rzeczywistości. Stowarzyszenie „Wiosna” próbuje pokazać, że wbrew pozorom prawdziwe szczęście i spełnienie jest właśnie tam, za oknem, wśród ludzi.

– Nasza mentalność była taka: dobrze jest nam w naszym gniazdku, więc po co z niego wychodzić. Był opór i było mocowanie się, ale ci, którzy się zdecydowali, są bardzo zadowoleni, że wyszli właśnie do obcych rodzin, że wreszcie zrobili coś dobrego dla świata, coś konkretnego dla ludzi – mówi Maciek, jeden z liderów Szlachetnej Paczki. Lider narodził się w Maćku, kiedy razem z kolegami taszczyli na czwarte piętro osiem wielkich kartonów z prezentami. Zadał sobie wtedy pytanie, dlaczego w jego dzielnicy nie ma takiej akcji. Przecież tam też są rodziny w potrzebie, znaleźliby się i wolontariusze. Rok później to właśnie on „rozkręcił” Paczkę w krakowskim Borku Fałęckim. Mówi, że pomogły mu w tym nie wiadomości wyniesione ze studiów na wydziale zarządzania, tylko doświadczenia oazowe: prowadzenie małej grupy, organizowanie spotkań, rozmowy z ludźmi.

Zostań bohaterem

Szlachetność, odpowiedzialność, bohaterstwo – to słowa nie na te czasy. Bohaterowie ponoć wyginęli na wojnie. Teraz płynie się z prądem, odczytuje trafnie drogowskazy z napisami: kariera, sukces, samorealizacja. Wśród młodych ludzi dominuje postawa ironicznego dystansu wobec świata i kult indywidualizmu. Dominuje, ale przecież ma alternatywę. „My grzejemy na ideałach” – mówią o sobie wolontariusze Paczki. I mają to wypisane na twarzach. Emanuje z nich energia, daje się odczuć swoista grawitacja dobra. – Bohaterstwo to odwaga, szlachetność kojarzy się z poświęceniem. Bohaterstwem jest stawienie czoła biedzie – mówi ks. Jacek Stryczek, prezes Stowarzyszenia „Wiosna”. – Wolontariuszy Paczki, którzy mają odwagę wkroczyć w świat prawdziwych problemów i realnie pomóc rodzinie w potrzebie, nie bez powodu nazywamy SuperW. Wiemy, że są superbohaterami, dlatego możemy powierzać im odpowiedzialne zadania i stawiać przed nimi wielkie wyzwania – dodaje. Choć słowo „super” kojarzy się z Supermanem czy Batmanem, nie chodzi o bohaterstwo komiksowe. Łączy się ono z ciężką pracą, dotyka konkretnych problemów. Ale jest coś, co łączy Supermana z SuperW. To właśnie wiara w ideały i gotowość podjęcia walki za nie. Na pytanie, o co w tym wszystkim chodzi, ks. Jacek Stryczek nie odpowiada: „o pomoc potrzebującym”. Mówi coś innego: „Szlachetna Paczka istnieje, żeby inspirować ludzi, do tego, by stawali się bohaterami”.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie