Pamięć dla przyszłości

Instytut Pamięci Narodowej przez 15 lat działalności zmienił naszą rzeczywistość. To nie tylko kwestia udostępnienia archiwów bezpieki, ale przede wszystkim wysiłek edukacyjny oraz przywracanie pamięci o niezłomnych bohaterach i świętych.


Z pożytkiem dla Kościoła


Beneficjentem IPN stał się także Kościół katolicki, który dzięki prowadzonym przez Instytut badaniom otrzymał szansę napisania swej prawdziwej historii trwania w czasach PRL. Faktem jest, że hierarchia kościelna nie była promotorem procesu rozliczeń z komunizmem. Złożyło się na to wiele powodów, nie ostatnim były informacje przekazywane na początku lat 90. ubiegłego wieku przez nowe kierownictwo MSW, że zdecydowana większość materiałów IV Departamentu (zajmującego się rozpracowaniem Kościoła) została zniszczona albo zachowała się fragmentarycznie, uniemożliwiając rzetelne zbadanie wielu kwestii. W rzeczywistości było inaczej. Dokumentacja IV Departamentu, choć mocno niszczona, zachowała wielką wartość naukową i mogła się stać bazą do poważnych studiów i badań. To jednak nie nastąpiło, co skutkowało później wybiórczym opisywaniem co bardziej sensacyjnych przypadków.

Kolejne skandale lustracyjne, a zwłaszcza przypadek abp. Stanisława Wielgusa, którego dziką lustrację po nominacji na urząd metropolity warszawskiego zapoczątkowało środowisko „Gazety Polskiej”, zmusiły Konferencję Episkopatu Polski do podjęcia decyzji o kompleksowej lustracji całego episkopatu. Później podobne działania były podejmowane na szczeblu poszczególnych diecezji bądź zgromadzeń zakonnych. Warto w tym kontekście dodać, że poza polskim duchowieństwem żadna inna grupa zawodowa czy środowiskowa, nie mając ustawowego obowiązku lustracji, nie poddała się jej dobrowolnie w takiej skali. Nie zrobili tego ani dziennikarze, ani prawnicy, ani pracownicy naukowi czy środowiska artystyczne. Kwerendy w zbiorach IPN przeprowadza Kościelna Komisja Historyczna, przedstawiając ich wyniki kierownictwu Episkopatu Polski oraz nuncjuszowi.


Znaczenie IPN w kwestiach kościelnych nie ogranicza się jedynie do kwestii lustracyjnych. Trudno sobie wyobrazić przeprowadzenie jakiegokolwiek procesu beatyfikacyjnego postaci żyjącej w drugiej połowie XX wieku bez odwoływania się do archiwaliów przechowywanych w IPN. Do tego należy dodać wielki wysiłek śledczy, podejmowany dla wyjaśnienia kwestii uwięzienia prymasa Polski czy represjonowania w PRL wielu duchownych, wreszcie badania okoliczności zamordowania wielu znanych kapłanów. Bezprecedensowym wydarzeniem było śledztwo prowadzone przez IPN w sprawie okoliczności zamachu na życie Jana Pawła II. Ujawniło zaangażowanie funkcjonariuszy komunistycznych służb specjalnych z całego bloku wschodniego w przygotowanius spisku oraz zacierania po nim śladów. 


Rytuał przejścia


Był proces niemieckiego narodowego socjalizmu w Norymberdze, ale nie było procesu komunizmu w Moskwie ani żadnej innej stolicy byłego bloku wschodniego. Kraje postkomunistyczne wybierające demokratyczny wariant rozwoju społecznego musiały przejść podobną drogę budowy instytucji odpowiedzialnych za badanie i udostępnianie archiwów organów bezpieczeństwa oraz publikację materiałów źródłowych, podejmowania działań lustracyjnych, a także edukacyjnych i naukowo-dydaktycznych. Powstanie IPN nie było więc polską specjalnością, ale działaniem koniecznym dla umocnienia demokracji oraz suwerenności państwa. Elementem politycznego rytuału przejścia od totalitaryzmu do ustroju demokratycznego, czasem bolesnym, ale oczyszczającym, pozwalającym na rozliczenie starego i budowanie na nowych wartościach.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie

Reklama

Reklama

Reklama