Doczekają się pogrzebu?

Czerwonoarmiści spalili żywcem ludzi, którzy schronili się przed nimi w kościele. Czy po ponad 70 latach szczątki ofiar zostaną godnie pochowane?

W tym celu rektor zwrócił się do gdańskiego oddziału IPN. – W przypadku ofiar z kościoła św. Józefa chodzi prawdopodobnie o Niemców. Dlatego właściwszą instancją, do której powinien zwrócić się o. Ewertowski, jest niemiecka Fundacja „Pamięć” – przekonuje Marcin Węgliński, asystent prasowy gdańskiego IPN. – Jeżeli rzeczywiście mówimy o osobach narodowości niemieckiej, zajmiemy się tą sprawą – deklaruje Iza Gruszka, prezes fundacji.

Rektor kościoła św. Józefa nie zgadza się ze stanowiskiem IPN. Jest niemal pewien, że wśród gdańszczan spalonych przez czerwonoarmistów byli także Polacy. – Nasz kościół przez lata był jednym z najważniejszych polskich ośrodków. Nasi rodacy przychodzili się tu modlić To oczywiste, że mogli też szukać w świątyni schronienia – uważa.

– Ekshumacja szczątków zamordowanych i ich godny pochówek to inicjatywa cenna i potrzebna. Mam nadzieję, że wkrótce zostania zrealizowana przy współpracy z niemiecką fundacją – twierdzi K. Filip. Jednocześnie dodaje, że szanse na przeprowadzenie skutecznych badań DNA są niewielkie, ponieważ brakuje materiału porównawczego.

– Wielokrotnie ogłaszaliśmy podczas Mszy św., że poszukujemy krewnych ofiar. Niestety, nie było żadnego odzewu – potwierdza o. Ewertowski. Rektor chciałby, aby gdańszczanie zostali pochowani w kościele św. Józefa w wybudowanym na tę okazję sarkofagu. Jeśli jednak badania potwierdzą, że szczątki należą do osób narodowości niemieckiej, Fundacja „Pamięć” pochowa je na jednym z cmentarzy na terenie Polski, którymi się opiekuje.

Hołd oprawcom?

– Zupełnie nie rozumiem, dlaczego od lat nikt nie jest w stanie oddać hołdu pomordowanym. Chociaż co roku odprawiana jest oficjalna Msza św. w ich intencji, nigdy nie widziałem delegacji władz miasta ze zniczami czy kwiatami. Chociaż tego samego dnia te same władze na cmentarzu żołnierzy radzieckich składają wieńce... oprawcom – uważa o. Ewertowski.

Wątpliwości zakonnika w tej sprawie podziela gdański IPN, który zaapelował do przedstawicieli miasta o nieoddawanie czci żołnierzom sowieckim. – Armia Czerwona nie wyzwoliła Gdańska, lecz go zdobyła. Kradzieże, demontaż całych przedsiębiorstw, wywózki na Syberię, morderstwa, zbiorowe gwałty oraz umyślne podpalenia były na porządku dziennym – podkreśla K. Filip. IPN apeluje, by w przyszłym roku władze miasta zamiast czcić sowieckich okupantów zorganizowały uroczystości upamiętniające ich ofiary.

– Idąc na cmentarz radziecki, nie oddajemy czci Armii Czerwonej, ale tym wszystkim, którzy ponieśli śmierć – zastrzega Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Miasta Gdańska.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Rozpocznij korzystanie