Przasnysz. Średniowiecze też uczyło demokracji

Już po raz siódmy mieszkańcy miasta nad Węgierką uczestniczyli w niezwykłej i pouczającej podróży w czasie.

Jarmark staropolski już na trwałe wpisał się kalendarz wydarzeń kulturalnych Przasnysza. Imprezę rozpoczął barwny korowód postaci w historycznych strojach, który przy dźwiękach średniowiecznej muzyki okrążył rynek. Na czele pochodu w asyście swych rycerzy kroczyli książę mazowiecki Janusz I Starszy oraz jego małżonka, księżna Danuta Anna. – Wyruszmy w świat średniowiecza – zachęcał przasnyszan do udziału w korowodzie Daniel Sukniewicz, koordynator Szlaku Książąt Mazowieckich. który poprowadził 7. Przasnyski Jarmarki Staropolski.

Pod przewodnictwem książęcej pary odbyła się inscenizacja wyborów kasztelana ciechanowskiego z 1419 r. Daniel Sukniewicz przypomniał, że tegoroczny jarmark odbywa się niedługo przed 30. rocznicą wyborów do tzw. sejmu kontraktowego, które doprowadziły do zmiany ustroju w Polsce. – Pamiętając o tamtych wyborach spróbujemy się przenieść o 600 lat wstecz, żeby pokazać, że demokracja to nie jest tylko nasz współczesny wymysł, ale że demokracja szlachecka w Polsce ma bardzo długo tradycję. Chcemy też pokazać, jak to się kiedyś działo i wybierało - wyjaśnił pan Daniel. Ponieważ żaden z kilku ubiegających się o urząd kasztelana ciechanowskiego rycerzy nie zdobył podczas głosowania wymaganej większości, odwołano się do średniowiecznego sądu Bożego, w ramach którego kandydaci stoczyli ze sobą szereg pojedynków. Podczas turnieju wyszło również na jaw, że poprzedni kasztelan został zamordowany przez jednego z ubiegających się o tę godność kandydatów. Ostatecznie zatriumfowała jednak sprawiedliwość i kodeks rycerski.

Rycerzem mógł poczuć się także każdy chętny, stając w szranki turnieju. Na uczestników jarmarku czekało też wiele innych atrakcji, jak staropolski tor przeszkód, pokaz hipoterapeutycznej jazdy konnej, gry, zabawy, warsztaty zorganizowane przez szkoły i instytucje kultury. Wokół rynku stanęły liczne kramy i stoiska rzemieślników oraz kupców z rękodziełem i tradycyjnymi potrawami. Każdy mógł nie tylko zobaczyć, jak wyglądały warsztaty pracy średniowiecznych mistrzów czy skosztować różnych potraw, lecz także spróbować swoich sił, starając się je własnoręcznie wykonać np. lepiąc garnek z gliny. Burmistrz Przasnysza Łukasz Chrostowski zaprosił też do skorzystania z możliwości popływania kajakiem po rzece Węgierce w parku miejskim. Kajaki powróciły tam niedawno po 80 latach.

Przasnyskie Jarmarki Staropolskie mają wielu wiernych uczestników. Należy do nich Błażej, uczeń klasy VIII. jednej z przasnyskich szkół podstawowych. Mimo młodego wieku brał czynny udział we wszystkich edycjach. W minionych latach występował jako średniowieczny chłop, łucznik oraz knecht. W tym roku pojawił się we własnoręcznie wykonanej zbroi jako rycerz z przełomu XIII i XIV wieku. – Jestem rycerzem ponieważ zawsze interesowałem się średniowieczem oraz uwielbiam rekonstruować postacie. Dzięki temu, że przebieram chcę edukować i zachęcać do poznawania historii. Zaczęło się kiedy miałem 6 lat i pojechałem z rodzicami na rekonstrukcję bitwy pod Grunwaldem. Wtedy na żywo zobaczyłem rycerzy-rekonstruktorów. Tak mi się to spodobało, że chciałem zostać jednym z nich – opowiada Błażej.

Udział w przasnyskiej imprezie bardzo sobie cenią rekonstruktorzy ze Szlaku Książąt Mazowieckich. - Jarmark w Przasnyszu, który od jego pierwszej edycji mamy przyjemność współtworzyć, obala twierdzenie, że średniowiecze było mroczne. To odtworzone na rynku w Przasnysz dzięki mieszkańcom miasta, rzemieślnikom i rycerzom jest barwne i pełne życia – przekonują rekonstruktorzy.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Rozpocznij korzystanie