Szara a piekna codzienność

Gościem był pan Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny "Więzi"

[21:10] <ksiadz_na_czacie2>: Szczęść Boże! Witam na czacie portalu Wiara.pl
[21:10] <Zbigniew_Nosowski>: Witam wszystkich Państwa!
[21:10] <ksiadz_na_czacie2>: Gościem dzisiejszego wieczoru jest pan Zbigniew Nosowski
[21:11] <ksiadz_na_czacie2>: Od 2001 roku redaktor naczelny miesięcznika „Więź” (związany z nim od 1988, od 1993 roku zastępca redaktora naczelnego), z wykształcenia socjolog i teolog.
[21:11] <ksiadz_na_czacie2>: Ukończył studia socjologiczne na Uniwersytecie Warszawskim i teologiczne na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie, a także w Instytucie Ekumenicznym w Bossey koło Genewy.
[21:11] <ksiadz_na_czacie2>: Autor książek „Szare a piękne. Rekolekcje o codzienności” oraz „Parami do nieba. Małżeńska droga do świętości”, współautor „Dzieci Soboru zadają pytania” oraz „Zapatrzenie.
[21:11] <ksiadz_na_czacie2>: Rozmowy ze Stefanem Swieżawskim”, a także autor kilkuset artykułów w pracach zbiorowych oraz prasie krajowej i zagranicznej oraz ponad 200 telewizyjnych programów telewizyjnych, m.in. cykli "Boskie i cesarskie" oraz "Dzieci Soboru zadają pytania".
[21:12] <ksiadz_na_czacie2>: Serdecznie witamy i zapraszamy do rozmowy 
[21:12] <ksiadz_na_czacie2>: Panie Redaktorze, szarość kojarzy nam się z nudą. Pan twierdzi, że jest piękna. Dlaczego?
[21:13] <Zbigniew_Nosowski>: Mnie też kojarzy się z nudą. Twierdzę jednak, że MOŻE byc piękna, jeśli potrafimy ją odpowiednio przeżywać.
[21:13] <filemon88>: Szanowny Panie, ostatnio się pojawiła informacja, że Państwo planujecie założyć Laboratorium Wiary, czyli chrześcijański think-tank. Na czym ma on polegać? Będzie to coś w stylu krakowskiego Instytutu Tertio Millennio?
[21:14] <Zbigniew_Nosowski>: Dzięki za zainteresowanie. Gdzieś na portalu Wiara.pl jest opis pomysłu Laboratorium WIĘZI. ITM może być dla nas wzorem ze względu na działalność edukacyjną. Chcemy jednak organizować więcej konferencji i seminariów, publikować specjalne raporty itp.
[21:15] <zwyczajna>: co dla Pana oznacza piękne przeżywanie codzienności?
[21:16] <Zbigniew_Nosowski>: W nawiązaniu do nicka - właśnie ZWYCZAJNE. Głownie chodzi o to, żeby ją przeżywać świadomie, uważnie. Tzn. dobrze wykonać swoje obowiązki, odkrywać, że każdy aspekt naszego życia może być wypełnianiem woli Bożej, dostrzegać swoje powołanie w różnych wymiarach swojego życia - i w aspekcie życia osobistego, i zawodowego, i aktywności społecznej.
[21:17] <Zbigniew_Nosowski>: Uważam, że Bóg daje nam codzienność po to, byśmy ją uświęcali. Ale warunkiem tego uświęcenia jest właściwe spełnienie swoich obowiązków - także w drobiazgach.
[21:17] <Awa>: czym jest teologia codzienności?
[21:18] <Zbigniew_Nosowski>: To poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, jakie znaczenie ma w oczach Bożych ta niedoceniana zazwyczaj część naszego życia, która jednak tak wiele nam z życia pochłania.
[21:18] <AniaEs>: Rozszerzył Pan mój podział na łaski trudne i łatwe o łaski codzienne. Jak ważna jest dla Pana duchowość łaski Bożej, jakie miejsce zajmuje w życiu?
[21:21] <Zbigniew_Nosowski>: Cieszę się, że dostrzega Pani ten wymiar łaski codziennej. Dla mnie to, o czym piszę, jest także wielkim osobistym wyzwaniem. Piszę o tym, żeby uważnie obierać ziemniaki i smakować herbatę, a sam często żyję pospiesznie i byle jak.
[21:21] <Zbigniew_Nosowski>: Staram się szukać jednak tej codziennej łaski - zwłaszcza w małżeństwie, rodzinie i pracy.
[21:21] <Piter>: Czy codzienność to nie jest czasem coś, od czego należy odpocząć? np. wycieczka, imprezka...
[21:23] <Zbigniew_Nosowski>: Owszem, codzienność to nie jest całe życie. Piszę o tym w książeczce "Szare a piękne". Potrzebujemy także święta. Ja podkreślam jednak, że żyjąc świadomie - jako człowiek, jako chrześcijanin - nie mogę traktować codzienności tylko jako przeszkody.
[21:23] <Zbigniew_Nosowski>: Powinienem szukać, jak wypełniać wolę Bożą w codzienności, jak się uświęcać nie pomimo codzienności, lecz poprzez nią.
[21:23] <aprylka>: Co to jest religijność drobnomieszczańska i kopernikański przewrót w pobożności?
[21:25] <Zbigniew_Nosowski>: Mianem religijności drobnomieszczańskiej pozwoliłem sobie nazwać (choć sam mieszkam w małym mieście) taki typ religijności, który sprowadza życie religijne tylko do praktyk niedzielnych.
[21:25] <Zbigniew_Nosowski>: Tak rozumiani drobnomieszczanie traktują religię jako sprawę odświętną, poświęcają jej godzinę tygodniowo. Ich codzienne życie jest zaś dla wpływu wiary niedostępne, nie chcą w nie wpuścić Boga.
[21:27] <Zbigniew_Nosowski>: O przewrocie kopernikańskim w pobożności (trochę przesadnie) pisał wielki niemiecki teolog XX-wieczny Karl Rahner. On tak nazwał dostrzeżenie, że mistycyzm ma też wymiar codzienny, a nie tylko odświętny. Że Boga można odnależć we wszystkim, co przeżywamy.
[21:27] <Koltek>: Dlaczego - dzisiejszego człowieka - który tak bardzo zajęty jest sprawami codziennego życia - od czasu do czasu - ciągnie jednak w poszukiwaniu czegoś więcej - tego: "wiara poszukująca zrozumienia"?
[21:29] <Zbigniew_Nosowski>: Bo - nawiązując do św. Augustyna - niespokojne jest serce moje, póki nie spocznie w Tobie. Nie da się w człowieku zdusić tęsknoty za Bogiem, za nieskończonością, za wiecznością, za trwałą i nierozerwalną miłością.
[21:29] <Awa>: dlaczego myśl teologiczna Rahnera jest Panu bliska (jeśli tak jest)?
[21:30] <Zbigniew_Nosowski>: Jest mi bliska w pewnym aspekcie. Nie jestem ekspertem od całego Rahnera i w wielu miejscach go nie rozumiem, bo on pisze szalenie uczenie. Gdy jednak kończyłem studia teologiczne, postanowiłem napisać pracę mgr o teologii codzienności i Rahner był jedynym teologiem, który potrafił na tę sferę życia ciekawie spojrzeć.
[21:31] <Zbigniew_Nosowski>: Przynajmniej jedynym, jakiego wówczas znalazłem. Dziś już nie ze wszystkim się zgadzam, co on napisał na ten temat, ale inspiracja pozostała.
[21:31] <Arthuro>: Człowiek uczy się na błędach, jaka jest Pana rada, aby zapobiegać błędom i cieszyć się każdym dniem i korzystać z łaski Bożej?
[21:32] <Zbigniew_Nosowski>: Właśnie - jak napisałeś, Arthuro - uczyć się na błędach. Mylić się jest rzeczą ludzką. Ale po kie licho powtarzać swoje błędy?
[21:33] <Zbigniew_Nosowski>: Nie łudźmy się jednak, że chodzi tu o życie piękne, łatwe i szczęśliwe. Krzyż i cierpienie są nieodłącznym elementem codzienności.
[21:33] <zwyczajna>: to przypomina trochę medytację nad codziennością, ba, może nawet te medytacje wschodnie zen jak ceremonia parzenia herbaty :) proszę się do tego ustosunkować :)
[21:35] <Zbigniew_Nosowski>: Jest pewne podobieństwo - wezwanie do uważności. Różnica jest jednak zasadnicza, bo w ujęciu chrześcijańskim nie twierdzimy, że Bóg jest w herbacie. Mówimy, że uważne, głęboko przeżyte (zwłaszcza z innymi ludźmi) parzenie i picie herbaty jest okazją
[21:36] <Zbigniew_Nosowski>: do pogłębienia własnej duchowości, jest też spełnieniem woli Bożej, bo On chce, byśmy uświęcali to, co ziemskie (tak jak w Jezusie Bóg stał się człowiekiem, sacrum stało się profanum...).
[21:36] <KaJa>: Którą z książek Rahnera by nam Pan polecił do przeczytania?
[21:37] <Zbigniew_Nosowski>: Musiałem sięgnąć na półkę, chwilkę to trwało...
[21:38] <Zbigniew_Nosowski>: Po polsku są różne wydania, nawet tych samych tekstów. Zachęcam np. do lektury "Kiedy się modlisz...", "Modlitwa i wiara", "Mały rok kościelny", "Przez Syna do Ojca". Te są w miarę najprostsze.
[21:39] <amadeoaf>: Jak ocenia Pan ludzi, jeśli chodzi o aspekt religijności?
[21:39] <Zbigniew_Nosowski>: Raczej sobie ludzi porządkuję pod tym względem niż oceniam. Nie bardzo rozumiem pytanie...
[21:39] <monman>: Jakby Pan Bóg powiedział do Pana: "spróbuj dodać lub wytłumaczyć jaśniej coś z Biblii". Co by to było?
[21:40] <Zbigniew_Nosowski>: Pewnie wolałbym zadać Jemu to pytanie w odwrotną stronę. Przecież nie wszystko rozumiem... Ale na pewno bym nic nie dodawał!
[21:41] <Koltek>: W dzieleniu się swoim doświadczeniem życia w małżeństwie - Panie Redaktorze - proszę o podanie proporcji - ile w tym wszystkim - to zdobyta przez Pana wiedza - a ile własne doświadczenie?
[21:43] <Zbigniew_Nosowski>: Wiedzy, owszem, trochę jest. Ale nie była ona wystarczająca dla tego, co pragnęliśmy z żoną przeżywać w małżeństwie. Stąd poszukiwania właściwej duchowości małżeńskiej. W sumie powiedziałbym zatem, że w książce "Parami do nieba"
[21:44] <Zbigniew_Nosowski>: najwięcej jest własnych poszukiwań, następnie trochę własnego doświadczenia, i wreszcie po trzecie - wiedza skądinąd zdobyta.
[21:44] <Awa>: jak przeciętna para małżeńska może stać się modelem świętości? czy tylko poprzez wyrzeczenie się seksu (para współcześnie beatyfikowana)?
[21:45] <Zbigniew_Nosowski>: Przeciętna para małżeńska nie wyrzeka się seksu. W przypadku małżonków Beltrame Quattrocchi beatyfikowanych w roku 2001 to nie ślub wstrzemięźliwości był "argumentem" na rzecz ich świętości, lecz cały sposób głębokiego przeżywania przez nich małżeństwa.
[21:46] <Zbigniew_Nosowski>: Na dziś potrzeba nowszych, bardziej współczesnych wzorców świętości małżeńskiej. Trwają procesy beatyfikacyjne kilku par.
[21:48] <Zbigniew_Nosowski>: Ale świętość to fenomen dużo bardziej powszechny niż tylko święci wyniesieni na ołtarze. Dlatego najkrócej odpowiedziałbym na to pytanie tak, jak Jan Paweł II o małżonkach Beltrame Quattrocchi: przeżyć zwyczajne życie w nadzwyczajny sposób.
[21:48] <jarzebinka>: Na czym polega świętość małżenska?
[21:48] <Zbigniew_Nosowski>: Ufff! I mam to powiedzieć w formie czatowej odpowiedzi - w trzech linijkach???
[21:48] <ksiadz_na_czacie2>: Może w pięciu :)
[21:50] <Zbigniew_Nosowski>: Dla mnie święci to ludzie przezroczyści, przez których widać Boga. Święci małżonkowie to małżeństwo tak przezroczyste, że przez ich miłość wyraźnie widać Boga, który jest Miłością, który jest nieskończonym Źródłem ich ludzkiej miłości, który pozwolił,
[21:51] <Zbigniew_Nosowski>: aby ich miłość była odzwierciedleniem Jego miłości do ludzi.
[21:51] <Zbigniew_Nosowski>: Jest pięć linijek. W praktyce można by długo gadać...
[21:51] <KaJa>: Co Pana zdaniem najbardziej utrudnia być... parą, tak do Nieba?
[21:52] <Zbigniew_Nosowski>: Najbardziej? Nieporozumienie między małżonkami w tym duchowym wymiarze życia. Także przyzwyczajenie do traktowania duchowości jako sprawy czysto indywidualnej.
[21:53] <Zbigniew_Nosowski>: A przecież - tak jak małżonkowie tworzą wspólnotę majątkową, powinni tworzyć wspólnotę duchową. Niech nie spisują duchowej intercyzy!!!
[21:53] <Zbigniew_Nosowski>: Takie indywidualne podejście lekceważy, moim zdaniem, istotę sakramentu małżeństwa.
[21:53] <zwyczajna>: Co Pana zdaniem leży dziś u podstaw częstych kryzysów w małżeństwach? Co by to było szczególnego...?
[21:54] <Zbigniew_Nosowski>: To samo, co zawsze - że ludzie nie potrafią się ze sobą porozumiewać. Różnica jest taka, że dzisiaj ludzie, którzy się nie dogadują, prędzej są skłonni do rozejścia.
[21:55] <Zbigniew_Nosowski>: W małżeństwie kluczowa sprawa to DIALOG MAŁŻEŃSKI. Bez otwartości na siebie nawzajem, bez gotowości wzajemnego przebaczania daleko nie zajdziemy.
[21:55] <aprylka>: Jakie jest najważniejsze pytanie "dzieci Soboru"?
[21:56] <Zbigniew_Nosowski>: Hmmm...
[21:57] <Zbigniew_Nosowski>: Może - dlaczego pokolenie rówieśników II Soboru Watykańskiego i my, jego "dzieci", tak słabo propagujemy soborową wizję Kościoła, że wielu "wnukom Soboru" ten sobór z lat 60-tych XX wieku jawi się jako równie odległy co sobory pierwszych wieków?
[21:57] <Awa>: szara codzienność Kościoła to tak chętnie przywoływany przez media kryzys Kościoła, czy rzeczywiście coś jest na rzeczy?
[21:58] <Zbigniew_Nosowski>: Szarej codzienności Kościoła w mediach właściwie nie uświadczysz. Nie łączyłbym tych dwóch spraw.
[21:58] <Koltek>: "Więź" - to pismo katolików z "krakowskich Łagiewnik" - czy katolików toruńskiej rozgłośni? Czy obserwuję Pan taki podział? A jeżeli tak lub nie - dlaczego taki obraz próbuje się lansować w mediach?
[21:58] <Zbigniew_Nosowski>: Odrzucam ten podział.
[22:07] <Zbigniew_Nosowski>: Odrzucam podział na Kościół łagiewnicki i toruński, bo on nic nie wyjaśnia. A media go stosują, bo jest prosty, wręcz prostacki, wygodny do stosowania, gdy tak trudno opisać tak duże zróżnicowania w polskim katolicyzmie.
[22:07] <wladek>: Rozwijając myśl Awy: dzisiaj przeczytałem artykulik T. Terlikowskiego o pożegnaniu abp. Gocłowskiego. Nie było na tej uroczystości znaczniejszych hierarchów Kościoła. T. Terlikowski twierdzi, że to zamykanie się Kościoła instytucjonalnego na wiernych
[22:08] <Zbigniew_Nosowski>: Czytałem ten tekst Tomka, ale nic więcej nie wiem o gdańskich uroczystościach. A mam taki "dziwny" zwyczaj, że komentuję tylko te wydarzenia, o których wiem z pewnych i niezależnych od siebie źródeł.
[22:08] <zwyczajna>: Może ta słabość w propagowaniu Soboru to wynik tego, że na Zachodzie w wielu miejscach... Kościół poszedł zbyt ...za daleko... w zmianach...?
[22:09] <Zbigniew_Nosowski>: Owszem, tak bywało. Ale tu chodzi o polską słabość – a my zdecydowanie nie poszliśmy "za daleko" w posoborowych zmianach, lecz "za blisko".
[22:09] <Koltek>: Co można więc uczynić, by Vaticanum II - nie było dla nas tak odległe?
[22:11] <Zbigniew_Nosowski>: Ja ostatnio postanowiłem, że ze względu na tę historyczną odległość Vaticanum II od dzisiejszej młodzieży będę propagował myśl soborową, nie nawiązując wprost do soborowych dokumentów, bo one wydają się wielu młodym po prostu prehistorią.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie