Spotkać Jezusa, a słyszeć o Nim

poranek po szabacie.. wszyscy śpią... kilka kobiet poleciało do grobu.. jedna z nich smutna chodzi po ogrodzie.. nie może sobie miejsca znaleźć...

[20:54] <ksiadz_na_czacie6>: Szczęść Boże
[21:00] <ksiadz_na_czacie6>: Scena z Marią po zmartwychwstaniu mnie urzekła pytanie dlaczego?
[[21:00] <langusta>: bo to było Spotkanie
[21:01] <ksiadz_na_czacie6>: langusta tak to było spotkanie
[21:01] <ksiadz_na_czacie6>: spotkanie bardzo szczególne
[21:02] <ksiadz_na_czacie6>: przypomnijcie sobie tę scenę
[21:03] <bejot>: jesteśmy w ogrodzie.. poranek po szabacie.. wszyscy spia... kilka kobiet poleciało do grobu.. jedna z nich.. smutna chodzi po ogrodzie.. nie moze sobie miejsca znalezc...
[21:03] <ksiadz_na_czacie6>: wyjątkowość tego spotkania polegała na jednej bardzo ważnej sprawie pomyślcie trochę co się tam wtedy stało jak do tego spotkania doszło?
[21:03] <ksiadz_na_czacie6>: bejot tak ale jest cos jeszcze
[21:03] <bejot>: ja klimat tworze...
[21:04] <Arek71>: że nie poznała Jezusa?
[21:04] <ksiadz_na_czacie6>: Arek tak nie poznała Jezusa
[21:05] <Raphael>: no, ale co, pewno, ze nie poznała, bo byl juz inny, nie z tej ziemi
[21:05] <Arek71>: Jezus po zmartwychwstaniu był odmieniony
[21:05] <ksiadz_na_czacie6>: Rap i co z tego że wiecie to poopowiadaj mi dalej co istotnego tam się stało
[21:05] <langusta>: J21.11
[21:06] <Raphael>: no, ale ksiądz mówisz, ze cos Cie urzekło, to, co Cie urzekło? :)
[21:06] <ksiadz_na_czacie6>: Rap spokojnie dojdziemy do tego
[21:06] <langusta>: wywarło to takie wrażenie, że potem poszła świadczyć o Zmartwychwstałym
[21:07] <ksiadz_na_czacie6>: langusta tak ale jeszcze coś pod drodze minęliśmy
[21:07] <karolina1x>: no mnie ujmuje to ze gdy Jezus wymowil imie Marii on Go poznała
[21:08] <ksiadz_na_czacie6>: karol właśnie Mario
[21:08] <bejot>: pede.. poleciała bo zaskoczyło.. czy poleciała.. bo sie ucieszyła jak zakochana baba ze "wrooocill" ;)
[21:08] <ksiadz_na_czacie6>: wtedy była pełnia spotkania dwie osoby i ta jedna daje się poznać
[21:10] <bejot>: a może wlasnie wtedy dal jej poznac Kim jest..?
[21:10] <ksiadz_na_czacie6>: w tym momencie po zmartwychwstaniu miała problem myślała nawet że to ogrodnik
[21:10] <OddanaPanu>: myślę że Pan Bóg objawia nam się w pełni wtedy gdy jesteśmy na to gotowi
[21:11] <langusta>: a "oczy jej było niejako na uwięzi";) jak wielu w tym czasie
[21:11] <ola62>: Maria nie byla przygotowana na to Spotkanie, Ona byla jeszcze w cierpieniu
[21:11] <ksiadz_na_czacie6>: powtórka miała miejsce w drodze do Emaus
[21:11] <OddanaPanu>: to że byłą w cierpieniu nie znaczy że nie była gotowa
[21:11] <OddanaPanu>: może Bog dla niej wybrał ten moment
[21:12] <ksiadz_na_czacie6>: prawie ten sam scenariusz
[21:12] <ola62>: czyli widzieć i nie poznać?
[21:13] <langusta>: mozna patrzec i nie widzieć, stać obok i nie poznać
[21:13] <ksiadz_na_czacie6>: Jezus daje sie poznać tylko jak? dla Marii i uczniów w drodze do Emaus?
[21:13] <karolina1x>: pytali siebie czy w nich serce nie pałało jak rozmawiał z nimi
[21:14] <karolina1x>: czyli daje sie poznać w rozmowie
[21:14] <ksiadz_na_czacie6>: pytali rozmawiali Maria chodziła po ogrodzie Piotr z Janem biegli
[21:14] <bejot>: każdemu daje sie poznac Jego językiem.. tym po czym najłatwiej pozna.. Marii jej imieniem wypowiedzianym z miloscia.. apostołom Łamaniem chleba.. tym co bylo jednoznaczne..
[21:14] <ksiadz_na_czacie6>: mnie zastanawia w tym wszystkim jedna sprawa
[21:14] <Raphael>: moze oni byli w amoku:)
[21:15] <ksiadz_na_czacie6>: Rap bo mi to przypomina stwierdzenie jednej tzw. celebrytki
[21:15] <langusta>: żadnym amoku, oni wciąz nie zrozumieli tego, co się stało
[21:15] <Ka_>: Spotkać a słyszeć to kolosalna różnica
[21:15] <langusta>: oni mieli inna wizję "wyzwolenia Izraela"
[21:16] <ksiadz_na_czacie6>: Ka to ruszymy za chwile
[[21:16] <ksiadz_na_czacie6>: bejot mówi : wezwanie po imieniu, łamanie chleba
[21:17] <ola62>: langusta tez tak mysle, nie byli jeszcze gotowi, choć wiedzieli
[21:18] <ola62>: czyli Pan Jezus daje im to "co namacalne", wie, ze nie moga pojac
[21:18] <ksiadz_na_czacie6>: to wszystko były drogi prowadzące do spotkania
[21:18] <ksiadz_na_czacie6>: w różny sposób doszli do tego spotkania
[21:19] <Arek71>: Tomasz to palcem musiał dotknąć
[21:19] <paczka_dropsow>: sposobów spotkania były dziesiątki...
[21:19] <paczka_dropsow>: nie tylko dwa..
[21:19] <paczka_dropsow>: ale ok
[21:19] <Raphael>: no, ale pomijając, no to, co można powiedzieć, po czym sie ludzi poznaje? moment rozpoznania, jest zazwyczaj wzruszający, podniosły, a to dlatego, ze wydobywa na zewnątrz, to co gdzieś gleboko juz w nas siedzi, co jest kawałkiem i to znajomy nas
[21:19] <ksiadz_na_czacie6>: paczka a czy dwa nie może w tym wypadku znaczyć wiele tak jak 7 albo 77
[21:19] <ataner155>: każdy z nas ma swoją drogę..wiec jest ich mnóstwo
[21:20] <ola62>: ale droga poznania jest jedna
[21:20] <ataner155>: Spotkanie
[21:20] <Raphael>: można Boga rozpoznać w sobie, to chyba tez jest podniosłe:)
[21:20] <ksiadz_na_czacie6>: fakt że nastąpiło spotkanie co wniosło w życie Marii i uczniów to spotkanie?
[21:21] <langusta>: radość, nadzieję..
[21:21] <langusta>: wiarę
[21:21] <Raphael>: i tak samo, jak one spotykają gościa, a pozniej widza w nim swojego znajomego, ktory mowil, ze jest Bogiem
[21:21] <ataner155>: wiarę?
[21:21] <Ka_>: Potwierdzenie prawdy
[21:22] <ksiadz_na_czacie6>: co jeszcze tak istotnego zmieniło to spotkanie
[21:22] <bejot>: no chyba wszystko... cale patrzenie na Jezusa...
[21:22] <ola62>: oni po prostu zrozumieli, ze sie wypelnilo, to co bylo zapowiedziane
[21:23] <ksiadz_na_czacie6>: tak to wszystko prawda
[21:23] <Ka_>: Ja się pogubiłam .Jakie spotkanie macie na myśli?
[21:23] <ataner155>: z Jezusem Ka
[21:23] <Raphael>: Ka Zmartwychwstałego z Maria
[21:23] <ksiadz_na_czacie6>: tylko że ja myślę że wytworzyła się więź dzięki której powstał bardzo konkretny styl życia
[21:24] <Raphael>: no, ale mnie osobiście ciekaw, co dzisiaj można z tego rozumieć
[21:24] <Raphael>: jaki to style z tej więzi sie wytworzyły?
[21:24] <langusta>: więź powstała chyba dużo wcześniej, teraz to ona się ugruntowała
[21:24] <Ka_>: Dla mnie byłoby takie spotkanie potwierdzeniem słów Jezusa
[21:24] <ksiadz_na_czacie6>: Rap można zrozumieć tyle że obraz Boga nie jest taki jak my sobie Go urabiamy
[21:24] <ksiadz_na_czacie6>: dwa
[21:24] <ataner155>: tak-pójście za Jezusem i jego nauką,i pragnienie pociagniecia innych-zero strachu,bo czego sie bać
[21:24] <Ka_>: Na pewno wzbudziłoby niepodważalną ufność
[21:25] <ksiadz_na_czacie6>: można Go poznać i da się znaleźć jeżeli naprawdę chcemy się z Nim spotkać ale nie naszych warunkach a Jego
[21:25] <ataner155>: niestety-czasami
[21:25] <langusta>: można Go spotkac i zonk, pozostać dla siebie, zasklepić się w sobie i nic nie widzieć, albo totalnie odwrotnie
[21:25] <ksiadz_na_czacie6>: po trzecie że spotkanie z Nim to spotkanie do status quo opartego na tym spotkaniu które przemienia nasze życie i wprowadza w określony styl życia w codzienności
[21:25] <Ka_>: Tak Ksiądz. Nie jest taki. Nasze wyobrażenie ludzkie odbiega,choć wszystko się zgadza a jednak jest inne
[21:26] <Raphael>: no, ale ksiadz, co to za spotkanie, skoro ma to byc na warunkach tylko Boga
[21:26] <ataner155>: Raphael..i bardzo dobrze
[21:26] <ola62>: langusta jezeli spotykasz Pana Jezusa i zawierzysz nie jestes dla siebie
[21:26] <Raphael>: ja w tym spotkaniu jestem?
[21:26] <ksiadz_na_czacie6>: Rap bo pragnie naszego dobra
[21:26] <langusta>: nie ma być ! może być na twoich warunkach, tylko wówczas będzie inny wynik tego spotkania
[21:26] <ksiadz_na_czacie6>: a my czasami wtykamy swój program który nas naprawdę powala
[21:27] <ataner155>: my ułomnie jednak jesteśmy..spotka go na naszych własnych warunkach..to podanie reki szatanowi od razu
[21:27] <Raphael>: to po co on udaje, ze sie spotyka, skoro wszystko o mnie wie, po co ma ze mam gadac
[21:27] <ksiadz_na_czacie6>: dobra mam małe pytanko ad vocem tego spotkania
[21:27] <ksiadz_na_czacie6>: Spotkać a słyszeć o Nim różnica?
[21:28] <Ka_>: Kolosalna różnica ksiądz
[21:28] <ksiadz_na_czacie6>: Rap bo Ciebie bardzo miłuje
[21:28] <ksiadz_na_czacie6>: to proszę mi ją wykazać
[21:28] <ataner155>: róznica jak pomiedzy żywą trawą,a sianem
[21:28] <ataner155>: albo wodą i lodem
[21:28] <ola62>: slyszec mozna ale to jak w powiedzeniu jednym uchem wchodzi drugim wychodzi
[21:28] <Ka_>: Przede wszystkim zauważasz różnicę w tym ludzkim wyobrażeniu
[21:29] <langusta>: spotkanie zakłada relację osobistą
[21:29] <karolina1x>: kiedy o kims sie słyszy to nie oznacza ze sie go zna
[21:30] <karolina1x>: słyszałam ze istnieje prezydent Obama a nie mam pojecia jaki jest....
[21:30] <Kochane_Misiatko>: relacja zawsze jest osobista, obojętne czy negatywna czy pozytywna
[21:30] <Ka_>: Spotkanie może zakładać różne cele. Ja słuchałam co gość ma mi do powiedzenia
[21:30] <ataner155>: slyszec..to być obok..spotkać,to dać sie prowadzić..wtedy następują zmiany w życiu,w nas,i w koło nas
[21:31] <ksiadz_na_czacie6>: ata czyli określony styl życia
[[21:31] <ataner155>: dokładnie
[21:31] <ataner155>: inaczej sie nie da
[21:31] <ksiadz_na_czacie6>: czyli idę z NIm nie obok Niego?
[21:31] <ataner155>: za bardzo jest parcie na prawdę.. jakakolwiek by nie była
[21:31] <Lukasz555>: obok...to troche za daleko :)
[21:32] <Lukasz555>: lepiej z Nim
[21:32] <Ka_>: obok - na centymetry
[21:32] <ataner155>: hhhhhmm..czy ja wiem..wolałabym iść z NIm..wtedy chyba najprościej
[21:32] <ksiadz_na_czacie6>: ata i bezpieczniej
[21:33] <Ka_>: Z Jezusem byłam razem - na jednej linii - jak super kumple
[21:33] <Dhaulagiri>: co rozumiesz przez bycie na centymetry od Boga KaJa?
[21:33] <Ka_>: Byłam na centymetry
[21:33] <ksiadz_na_czacie6>: jak tylko idę nie z Nim a obok to mogę wskoczyć w furtkę, za która gnaty sobie połamię
[21:33] <Kochane_Misiatko>: bo na centymetry, to zawsze obok
[21:33] <ataner155>: wzajemne przenikanie misiek?
[21:34] <ksiadz_na_czacie6>: co mi się zdarza
[21:34] <Kochane_Misiatko>: żeby wzajemne
[21:34] <ksiadz_na_czacie6>: Jak idę z NIm nigdy
[21:34] <Kochane_Misiatko>: ale wzajemne zjednoczenie
[21:34] <Kochane_Misiatko>: to jest Komunia
[21:35] <ksiadz_na_czacie6>: a czy przypadkiem nie jest tak że to spotkanie ma do niej prowadzić
[21:35] <Kochane_Misiatko>: ka, często można stać obok figur....
[21:36] <ksiadz_na_czacie6>: tak jak zakup drzewa dobre sobie już tak nie mierzcie On tak nie mierzy
[21:36] <Ka_>: Nie mierzyłam przecież ,wiedziałam tylko że stoi tuż przy mnie
[21:36] <ksiadz_na_czacie6>: dobrze styl życia z tym którego spotkałem i wiem że mnie kocha jaki jest ?
[21:38] <Ka_>: Ja wyszłam CUDEM. Wielkim cudem. Ale byłam pewna że już TU po mnie
[21:38] <ataner155>: jest zaufaniem,i pewnością Jego obecności,i pomocy..a wiec bezpieczeństwo
[21:39] <ksiadz_na_czacie6>: ata tak ale w druga stronę co my możemy wnieść w naszą i innych codzienność
[21:39] <ataner155>: spokój..nadzieję..przyjaźń..dobro...właściwie same plusy
[21:39] <tgi>: słowa uczą, przykład zaś pociąga
[21:39] <ataner155>: jeśli sie zacznie nad sobą pracować i do tego dążyć
[21:40] <ksiadz_na_czacie6>: nauczycieli sie słucha tylko wtedy kiedy są
[21:40] <ataner155>: kiedy tym sami żyją
[21:40] <tgi>: ot choćby znak krzyża zrobiony np w pociągu w momencie gdy rusza
[21:40] <ola62>: styl zycia, mysle, pelne zawierzenie, wypełnienie Jego Slowa, i Spotykanie nie Go wciaz na swej drodze ale i poznanie
[21:40] <ataner155>: bardziej na zasadzie obserwacji
[21:40] <ksiadz_na_czacie6>: tak przy posiłku w restauracji
[21:40] <Lukasz555>: tgi, a czemu jak rusza pociąg to znak krzyża?
[21:40] <tgi>: też
[21:41] <Kochane_Misiatko>: Łukasz, Ty takie pytanie zadajesz?
[21:41] <tgi>: Lukasz555, na początek podróży
[21:41] <Ka_>: Dawniej przed każdą podróżą ludzie znak krzyża robili
[21:41] <ataner155>: to nie tylko o znaki zewnętrzne chodzi..czasem tych znaków brak..
[21:41] <tgi>: ale żeby to też nie był czysty faryzeizm
[21:41] <Lukasz555>: nie no, przed posiłkiem to rozumiem, ale przy ruszaniu pociągu to troche nietypowe chyba
[21:41] <tgi>: albo coś w rodzaju zabobonu
[21:41] <Ka_>: Chodziło o dobrą ,szczęśliwą podróż
[21:41] <tgi>: tak
[21:41] <ataner155>: jest coś co w człowieku przyciąga,i pociąga do Niego..choc nie ma znaku krzyza przy posiłku
[21:41] <ksiadz_na_czacie6>: ata właśnie a ja myślę że w tym wszystkim po prostu być dobrym
[21:42] <tgi>: czy trzeba się aż nadto umartwiać?
[21:42] <Ka_>: By w każdym miejscu i o każdej godzinie ,pamiętać O NIM
[21:43] <Dhaulagiri>: masz tutaj racje KaJa
[21:43] <tgi>: czy może wystarczającym "umartwieniem" jest wypełnianie codziennych obowiązków?
[21:43] <Ka_>: Z umartwianiem to myslę tak ,że dusza indywidualnie wskazuje
[21:43] <ksiadz_na_czacie6>: św. Franciszek Salezy damulce kiedyś odpowiedział na pytanie jak zostać świętą( ja czytam) dobrą mówiła o umartwieniach , prosto na przyszłość ciszej zamyka pani drzwi
[21:44] <Ka_>: Dhaulagiri - modlitwa jest pamięcią /powiedziano mi/.Pamięcią O NIM
[21:44] <tgi>: z tym cichym zamykaniem drzwi są różne wersje
[21:44] <ksiadz_na_czacie6>: ja to zamieniam na bardzo proty skrót szyfr dppd
[21:44] <tgi>: bo ja słyszałem, że Salezy to mówił do jednego brata zakonnego
[21:44] <ksiadz_na_czacie6>: w którym On ma być obecny
[21:45] <Lukasz555>: nie wystarczy być dobrym, bo mogę robić dobre uczynki a nie przestrzegać Przykazań, chyba że bycie dobrym z góry jest założone przestrzeganie Dziesięciu Przykazań i nauk Pana Jezusa
[21:45] <ksiadz_na_czacie6>: Lukasz czytaj com napisał
[21:46] <ksiadz_na_czacie6>: Spotkać i przyjąć Jego obecność jest jednoznaczne ze stylem życia jakim
[21:46] <ataner155>: umartwianie które sami podejmujemy z własnej woli,umożliwia nam lepsze przyjęcie "zaskoczeń"...tak czytałam
[21:46] <ksiadz_na_czacie6>: spotkać
[21:46] <ataner155>: codzienność oczywiście że jest formą umartwienia...a jednak nie zaszkodzi coś ponad to..tak myslę
[21:47] <ksiadz_na_czacie6>: pogłówkujcie trochę nad skrótem dppd
[21:47] <Awa>: duzo pokory
[21:47] <Ka_>: lepsze przyjęcie zaskoczeń? To jakieś wyrachowanie umysłowe. Na zaskoczenia reaguje się spontanicznie
[[21:48] <ataner155>: Ka..choroba..wypadek..czy inne takie ,owszem reagujesz spontanicznie..i twoje prawo,a jednak jesteś zdolna szybciej przyjąć Wolę Boga
[21:48] <ksiadz_na_czacie6>: droga do świętości w spotkaniu z Nim jest prosta
[21:49] <ksiadz_na_czacie6>: dzień dobry proszę przepraszam i dziękuję magiczne słowa o których w codzienności zapominamy tak często
[21:49] <karolina1x>: ks ty mówisz Szczesc Boze
[21:49] <ataner155>: dziękowanie...nie jest łatwe
[21:49] <ksiadz_na_czacie6>: ale czasami też mówię dzień dobry Panie Jezu
[21:49] <ataner155>: dla mnie w każdym razie
[21:50] <Lukasz555>: W Anglii często mówią, Thanks, Sorry itd. ale niestety....jest troche sprawa cięższa niż się wydaje
[21:50] <ola62>: ale to sa uprzejmości, ktore zblizaja ludzi do siebie
[21:50] <Ka_>: Trzeba nauczyć się dziękować duszą. Nawet bliźniemu
[21:50] <ataner155>: ja pisałam o dziękowaniu Bogu..bo ludziom i owszem ;)
[21:50] <ksiadz_na_czacie6>: Lukasz co inni robią nieistotne zaczynamy od siebie
[21:51] <ksiadz_na_czacie6>: inaczej zaczną się drzazgi i belki
[21:51] <Lukasz555>: to podstawa
[21:51] <Kochane_Misiatko>: a jak się dziękuje duszą??
[21:51] <Ka_>: Taa. Nauczyliśmy się przybierać pewne eleganckie formy ,ale czy dziękujemy duszą?
[21:51] <Kochane_Misiatko>: duszą, czyli jak?
[21:52] <ksiadz_na_czacie6>: a nawet gdyby to mam swoje zdanie na ten temat mam specjalizację co się trochę o politykę ociera
[21:52] <Ka_>: Spontanicznie i automatycznie,miłość wytryska Ci i radość
[21:52] <ksiadz_na_czacie6>: dobry artykuł w gościu o nudzie tam o tym dziękowaniu dusza jest tak pięknie napisane
[21:53] <Lukasz555>: nie chodzi tu o wypominanie komuś błędów ale o wskazanie pewnych problemów grubszej natury (czasem często podwójnej)
[21:53] <tgi>: da sie wyczuć, kto dziękował bo wypadało, a kto dziękował z serca
[21:53] <ksiadz_na_czacie6>: Ka zawsze tak czynię w każdym jest tak wiele dobra
[21:53] <Kochane_Misiatko>: zaczne rano, musiałbym skończyć wieczór
[21:53] <Kochane_Misiatko>: nie, nie chce dziękować "duszą"
[21:54] <Lukasz555>: czemu?
[21:54] <ola62>: w każdym człowieku jest Pan Bog wiec zblizajac sie do człowieka zbliżamy sie do Pana Boga
[21:54] <ataner155>: ta Ola..tylko czasem ciężko sie do tego Pana Boga w drugim dogrzebać ;)
[21:54] <ola62>: ataner a trzeba:)ile sil
[21:55] <ksiadz_na_czacie6>: Zatem moi drodzy życzę Wam spotkania Jezusa a nie tylko aby On był Gościem o który słyszeliście
[21:55] <ataner155>: i wzajemnie ksiądz
[21:55] <tgi>: znam jedną osobę, która jest daleko od Boga, ale kieruje się w życiu takimi zasadami, że niejednemu katolikowi do niej sporo brakuje
[21:56] <ksiadz_na_czacie6>: na dzis tyle

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie