O grzechu publicznym

[18:56] <_Didymos_>: dziś mnie ucieszył komunikat komisji naszego Episkopatu :)
[http://www.episkopat.pl/?a=dokumentyKEP&doc;=2010519_0 - przyp.red.]
[18:56] <Joda>: że...??
[18:56] <_Didymos_>: tzn. dopiero dziś wyczytałem
[18:57] <_Didymos_>: że popierający in vitro nie mogą przystępować do Komunii Świętej
[18:58] <_Didymos_>: i tak się zastanawiam... że przecież głosujący na ugrupowania popierające in vitro też mają problem na tej płaszczyźnie
[18:59] <Joda>: a jak to sprawdzisz, Didymos?
[18:59] <_Didymos_>: przecież popierając popierających, stają się współwinni
[19:00] <Joda>: oki, rozumiem, ale nikt nie ma na czole napisane - popieram to i tamto
[19:00] <_Didymos_>: nie sprawdzę, ale przecież to apel do sumień
[19:00] <Joda>: sumienie jest tylko dla niektórych
[19:00] <Joda>: reszta się nie przejmuje
[19:00] <_Didymos_>: przynajmniej ci, którzy uważają się za katolików powinni się zreflektować
[19:00] <Joda>: akurat
[19:01] <_Didymos_>: nie chodzi o sukces liczbowy, ale wreszcie jasne stanowisko, być może do niektórych trafi
[19:02] <Joda>: "być może"
[19:03] <Joda>: ja analizując TYLKO swoje środowisko pracy, widzę, jak ślicznie koreluje np. pierścień atlantów i Komunia Św. z racji uroczystości szkolnych...
[19:03] <_Didymos_>: oj, Joda :) jakbyśmy mieli liczyć tylko na sukcesy ilościowe, to już dawno należałoby zamilknąć :)
[19:04] <_Didymos_>: a tu obowiązek głoszenia Prawdy mamy :)
[19:04] <Joda>: oki, to zamilknę
[19:05] <_Didymos_>: Joda, rzeczywistość jest jaka jest, ale to nie ona ma decydować, czy głosić czy nie
[19:05] <Joda>: ks proboszcz rozmawia prawie codzienie, albo przynajmniej często na różnorodne sprawy z ową panią, a jednoczesnie parafianką i przecież widzi...
[19:06] <_Didymos_>: ja z radością przyjmuje ten głos biskupów, a reszta niech się zastanowi w sumieniu, co robi
[19:06] <Joda>: podobnie i z tymi, którzy mówią, co innego i robią, co innego (szczególnie prawi i nieskazitelni), a popierający eutanazję czy in vitro
[19:06] <_Didymos_>: no w głoszeniu zawsze się napotyka na opornych też, ale to jednak nie powód, by się przerażać obojętnością niektórych
[19:07] <Joda>: ja się nie przerażam... ja się zajmuję swoim sumieniem
[19:07] <Joda>: ja przed Bogiem zdam relację ze swojego sumienia
[19:08] <_Didymos_>: dlatego właśnie mówię, że to apel do sumień
[19:08] <Joda>: tylko wrażliwośc sumień... to inna bajka
[19:08] <Joda>: ani wiek, ani wykształcenie, ani świadomość społeczna nie ma na to wplywu
[19:09] <_Didymos_>: no co zrobić, wszystkich nie nawrócisz, ale przynajmniej może niektórych poruszy
[19:09] <Joda>: wątpię
[19:09] <Joda>: każdy musi spróbować swojego jeża...
[19:09] <Joda>: ten nie zacznie negować eutanazji, kogo osobiście nie dotknie w najblizszym członku rodziny
[19:09] <_Didymos_>: ba, nawet już rusza niektórych, bo się wściekają (vide: "Wybiórcza" itp.)
[19:10] <Joda>: podobnie i z innymi aspektami
[19:11] <Joda>: tylko prozaiczna sytuacja w kościele na Mszy Św. - jak poznasz, kto i co "wyznaje"?? czy powinien komunikować czy nie?
[19:12] <_Didymos_>: no w przypadkach osób niepublicznych pozostaje sumienie, za to w przypadkach polityków - przykłady widoczne ostatnio
[19:13] <Joda>: i uważasz, że biegają do Komunii Św.??
[19:13] <Joda>: nooo, na Mszy Św. na Jasnej Gorze to jak gęsi... sznureczkiem do kamery, by "wyborcy" widzieli
[19:14] <_Didymos_>: nie wiem, czy biegają, ale przyjmują
[19:14] <_Didymos_>: i dlatego, Joda, dziwię się ludziom (przynajmniej katolikom), którzy na takich głosują
[19:15] <Joda>: głosować - źle, nie głosować - też źle
[19:32] <Joda>: Didymos - ile dusz liczy Twoja parafia?
[19:32] <_Didymos_>: Joda, ok. 1000
[19:33] <Joda>: wow
[19:33] <_Didymos_>: mniej niż... ale ok
[19:34] <Joda>: odliczając tych, co "nie mają zamiaru" wierzyć, to orientujesz się, kto powinien komunikować lub nie?
[19:35] <_Didymos_>: takich, co wiem na pewno, że nie mogą, to znam dobrze
[19:36] <Joda>: zdarza im się podchodzić do Komunii Św.?
[19:36] <_Didymos_>: nie
[19:37] <baranek>: Didymos, a jeśli spowiadają się u innego księdza?
[19:38] <_Didymos_>: Baranek, my nie mówimy o sytuacji tych, którzy mogą do Komunii Świętej przystępować, ale takich, którzy nie mogą z powodu publicznego grzechu
[19:38] <_Didymos_>: ...lub co najmniej współudziału w grzechu przez popieranie
[19:38] <baranek>: no ja też o tym mówię - np. aborcja
[19:39] <baranek>: wszyscy wiedzą, że kobieta zabiła dziecko, potem ta kobieta poszła do spowiedzi do uprawnionego księdza
[19:39] <baranek>: idzie do Komunii Św.
[19:39] <baranek>: podasz?
[19:40] <baranek>: nie wiesz, czy była u spowiedzi i czy dostała rozgrzeszenie (no chyba, że trzeba to zgłaszać proboszczowi, w co wątpię)
[19:40] <_Didymos_>: jeszcze raz: mówimy o sytuacji, gdy ktoś otwarcie głosi poparcie dla zachowań sprzecznych z moralnością chrześcijańską, nie zaś o sytuacji, gdy popełni grzech nawet ciężki i wszystkim o tym wiadomo, a normalnie nie ma przeszkód w przyjmowaniu Komunii Świętej
[19:41] <Joda>: np. milczenie na współżycie z dziewczyną przed ślubem, na wspólne zamieszkiwanie, to też współudział w grzechu, ale jaki mamy wpływ?
[19:41] <_Didymos_>: Joda, tu wpływ poprzez rozmowę
[19:41] <Joda>: akurat posłucha(ją)...
[19:41] <baranek>: Didymos, no ale Ty nie wiesz, czy są przeszkody czy nie
[19:41] <baranek>: znasz grzech - aborcja, wszyscy o tym mówią
[19:42] <_Didymos_>: Baranek, jeszcze raz przeczytaj uważnie, o czym napisałem wyżej, zresztą kontekst wcześniejszej rozmowy był inny niż próbujesz wcisnąć
[19:43] <baranek>: Didymos - zwyczajnie pytam o konkretną sytuację
[19:43] <baranek>: nie znam kontekstu - więc nic nie próbuję wcisnąć, tak mi się skojarzyło jako grzech publiczny
[19:44] <_Didymos_>: Joda, no to trudno, ale wtedy otwarcie im mówię o tym, że stają w sytuacji popierania grzechu i sami sobie zagradzją drogę do Stołu Pańskiego
[19:44] <Joda>: widzisz... to mi się tak skojarzyło, bo to równie popularne, jak popieranie in vitro, czy eutanazji
[19:45] <_Didymos_>: Joda, z tym, że wtedy nie ma to wymiaru publicznego
[19:46] <Joda>: moim skromnym zdaniem za mało o tym się mowi na rekolekcjach czy podczas kazań
[19:48] <_Didymos_>: za grzech publiczny uchodzi to, co wywołuje powszechne zgorszenie i złe skutki; oczywiście, że np. popieranie tzw. wolnych związków jest dziś nagminnie publiczne, ale to wciąż tylko grzech osobisty danej osoby, nie mający wpływu prawnego na społeczność
[19:49] <_Didymos_>: ani nawet wpływu moralnego nachalnego narzucania poglądów, czy stylu życia
[19:49] <baranek>: a to nie powoduje zgorszenia?
[19:50] <Joda>: Did, a czy ludzie się czymkolwiek dzisiaj gorszą poza tym, co ich bezpośrednio dotyka, ogranicza, narusza margines prywatności?
[19:50] <_Didymos_>: no więc właśnie, Joda, problem w formacji sumień
[19:51] <_Didymos_>: tu z kolei przyczyny się rozkładają, to suma okoliczności wpływania na sumienia
[19:53] <Joda>: "prawie" teściowa (gorliwa, praktykująca katoliczka) tuż przed ślubem syna wygłasza opinię, że: "jak mają źle żyć, to niech się od razu rozwiodą"... ciekawa opcja nierozerwalności sakramentu
[19:53] <Joda>: kobieta z tzw. starego pokolenia
[19:54] <Joda>: bo młodzi zazwyczaj "nic nie wiedzą, nie rozumienją... a za sanacji..."
[19:54] <_Didymos_>: no niestety, życie w grzechu u młodych spowodowane jest m.in. właśnie opiniami starszych, wspierającymi ich w złu
[19:54] <Joda>: nie ma reguły, Did
[19:55] <_Didymos_>: ale nie tylko, bo bywa, że rodzice wprost się na to nie godzą, ale nie mają możliwości wpływu na własne, dorosłe dzieci
[19:55] <Joda>: wiesz, opcja mieć kilka synowych przy jednym synu... nieciekawe (wierz mi)
[19:56] <Joda>: ale to tylko moje odczucie
[19:56] <_Didymos_>: domyślam się, dlatego mówię, że młodzi czasem sami głupieją
[19:57] <Joda>: tyle opcji "nowych grzechów", poza zaoraniem czyjejś miedzy...
[19:58] <_Didymos_>: świat idzie z "postępem" :D
[19:59] <Joda>: a jeżeli gadanie matki przyniesie (przynosi) odwrotny skutek, to można poprzestać tylko na modlitwie za konkretne osoby, sytuację?
[20:00] <_Didymos_>: modlitwa zawsze, a nie tylko jako "ostatnia deska ratunku" (choć i nawet wtedy dobra), a rozmowa na tyle, na ile można
[20:03] <Joda>: no to chyba raczej potwierdzenie dla moich słów, że za mało mówi się o milczącej zgodzie na grzechy cudze
[20:03] <_Didymos_>: zgadzam się
[20:04] <Joda>: mimo wszystko, Miłosierdzie Boga jest wielkie
[20:04] <_Didymos_>: oj chyba wplotę ten wątek w najbliższe, niedzielne kazanie ;)
[20:05] <Joda>: najbliższe to Duch Święty
[20:05] <_Didymos_>: wszak Duch Święty "przekonuje o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie" :)
[20:05] <Joda>: "oświeca serce"
[20:05] <_Didymos_>: jest okazja, by Mu pomóc
[20:06] <Joda>: ON sam sobie poradzi
[20:06] <_Didymos_>: tak? a ja myślę, że jednak liczy na nas :)



«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie