Lawendowy zawrót głowy

Jest rośliną nie tylko dekoracyjną. Dzięki zawartości wielu cennych dla naszego zdrowia składników lawendę można wykorzystać w kuchni i kosmetyce.

W naszym klimacie świetnie się czuje, pod warunkiem że uchronimy ją od zimowych mrozów. Pięknie rozrasta się na glebach przepuszczalnych i piaszczystych, kwitnąc silnie pachnącymi kwiatami. Nie lubi wilgotnego, ciężkiego podłoża. Dobrze rośnie na nasłonecznionych stanowiskach. Uprawiając ją u nas, lepiej wybrać odmiany bardziej odporne na mróz, a na zimę zabezpieczyć krzaczki agrowłókniną lub chochołami ze słomy. Jest rośliną miododajną. Wabi pszczoły, motyle i trzmiele, a odstrasza mszyce i komary. Dlatego dobrym jej sąsiadem będą krzewy róż. Nadaje się do obsadzania obwódek wzdłuż ścieżek i tarasów czy do urozmaicenia ogródków skalnych. Można ją też uprawiać w donicach na balkonie. Lawenda występuje w wielu odmianach. Różnią się one wielkością i kolorem kwiatów. Najbardziej popularny u nas odcień ciemnofioletowy może w innych odmianach przechodzić w jaśniejszy, wpadający w róż, a nawet biały.

Pochodzenie i właściwości

Fioletowe rzędy pachnącej lawendy kojarzą się głównie z Prowansją. Lawendowe pola i mnóstwo wyrobów związanych z tą rośliną znajdziemy w rejonie Morza Śródziemnego. Ale lawenda jest popularna niemal na całym świecie – od Wysp Kanaryjskich po Azję Południowo-Wschodnią. Znana jako środek zapachowy i uspokajający już w starożytnym Rzymie i Egipcie, dodawana była m.in. do kąpieli. Wtedy jej kwiaty i suszone ziele były składnikami środków czystości, służyły do perfumowania odzieży i całunów. W Anglii natomiast herbatę lawendową na bóle migrenowe i bezsenność stosowała królowa Elżbieta I. Lawenda ma wiele zastosowań dla zdrowia, urody, dekoracji domu, a coraz częściej także w kuchni.

Surowcem używanym w kosmetyce i mającym zastosowanie prozdrowotne są głównie kwiaty, ale w kuchni można używać też listków. Kwiaty powinny być zbierane, zanim całkowicie się rozwiną. Zawierają wtedy najwięcej olejków eterycznych o intensywnym aromacie. Można je suszyć w pęczkach lub na suszarce elektrycznej (ok. 40 stopni). Kwiaty zawierają m.in. olejek, garbniki, kumaryny, antocyjany i związki mineralne. Ziele lawendy można parzyć w mieszankach z innymi ziołami (np. z melisą, rozmarynem, rumiankiem czy miętą) lub bez dodatków. Ma wtedy działanie uspokajające, i wyciszające. Napar łagodzi też zaburzenia żołądkowo-jelitowe spowodowane nadmiernym stresem. Można też wykorzystywać dobrej jakości naturalne olejki eteryczne z lawendy, które działają antyseptycznie i bakteriobójczo. Odstraszają niechciane owady i pomagają zachować świeżość oraz przyjemny zapach w domu.

Domowe rozmaitości

Suszone kwiaty i zioła mają bardzo szerokie zastosowanie w naszych domach. Zapachowe woreczki układane w szafach czy szufladach nadadzą świeży zapach bieliźnie, pościeli, ręcznikom czy obrusom. Wystarczy do niewielkich bawełnianych lub lnianych woreczków nasypać ususzonych kwiatów i gałązek z listkami i porozkładać w miejscach, w których chcemy odświeżyć zapach naszych rzeczy. Innym sposobem jest powiązanie lawendowych kwiatów z łodygami w niewielkie pęczki i ułożenie ich czy zawieszenie w szafach. We Florencji w małych manufakturach rzemieślniczych produkuje się też zapachowe tabliczki nasączane olejkiem zapachowym. Wytwarzane są one z naturalnych wosków roślinnych lub pszczelich z dodatkiem suszu roślinnego. Dawniej szuflady wykładano też papierem zapachowym, który można wykonać własnoręcznie – wystarczy grubszy papier, przycięty na wielkość dna szuflady, skropić obficie olejkiem eterycznym. Suszone kwiaty dodawane też są do mieszanek zapachowych z ziół albo używane dla ozdobienia papieru czerpanego, świec zapachowych czy kadzideł. W kadzidłach, w połączeniu z gałązkami jałowca, gałką muszkatołową i żywicą, może stanowić ciekawą nutę zapachową.

Zapach lawendy możemy przemycić też do naszego domu w trakcie odkurzania. Wystarczy z grubego filcu lub innego chłonnego materiału wyciąć 2–3 niewielkie kawałeczki (wielkości 50-groszówki), każdy nasączyć olejkiem eterycznym i wciągnąć do odkurzacza z opróżnionym workiem na samym początku sprzątania. Można też skropić niewielką ilością olejku lawendowego wyczyszczony wcześniej filtr powietrza wypuszczanego przez odkurzacz na zewnątrz. Dzięki temu zamiast nieprzyjemnego zapachu kurzu, sprzątając, rozsiewać będziemy delikatny, relaksujący aromat lawendowy.

Olejek eteryczny z lawendy i cytryny (lub trawy cytrynowej) możemy też wykorzystać do odświeżenia zapachu w pojemnikach na odpady. Wystarczy wymieszać szklankę sody oczyszczonej z połową szklanki soli kuchennej i 10 kroplami olejku cytrynowego oraz 10 kroplami olejku lawendowego. Tą miksturą myjemy pojemnik, a po jego wyschnięciu dajemy na dno 1 lub 2 łyżki przygotowanego odświeżacza.

Olejek lawendowy można wykorzystać też jako dodatek do płynu zmiękczającego pranie. Do jego przygotowania wystarczy użyć octu spirytusowego (2 szklanki) i 20 kropli olejku. Płyn trzeba przechowywać w szczelnym naczyniu, a na jedno pranie dodawać pół szklanki.

Dla zdrowia i urody

Suszone kwiaty lawendy można dodawać do robionych w domu kul kąpielowych i mydeł. W obu przypadkach używa się suszu i olejków eterycznych. Poza tym kwiaty lawendy wymieszane (utarte) z solą mogą stanowić przyjemnie rozgrzewający i kojący dodatek do kąpieli i… potraw. Świeże gałązki lawendy zalane ciepłym (nie gorącym) olejem, np. ze słodkich migdałów czy pestek winogron, po 3–4 tygodniach oddadzą wszystkie swoje najcenniejsze składniki. Tak przygotowanego maceratu olejowego możemy używać nie tylko w kuchni jako dodatku do potraw, ale też do masażu relaksacyjnego (np. skroni przy migrenach), uśmierzającego bóle reumatyczne czy przyspieszającego regenerację naskórka. Olej z wyciągiem z lawendy łagodzi skutki ukąszenia komarów, a czasem wspomaga leczenie trądziku (ważne jest prawidłowe dobranie oleju do rodzaju skóry). Może być też bazą do robionych w domu kosmetyków takich jak kremy i mydła.

Zmielony (np. w młynku do kawy) susz lawendowych kwiatów może być też dodatkiem do delikatnego peelingu. Aby go przygotować, rozdrobnione kwiaty (ok. 1 łyżki) łączymy z drobnymi płatkami owsianymi (lub grubo mieloną mąką), łyżką oleju (migdałowego lub oliwy z oliwek) i odrobiną wody (ok. 1 łyżeczki). Całość trzeba wymieszać do uzyskania jednolitej pasty. Peelingu z dodatkiem mąki owsianej możemy użyć do twarzy, a z płatkami owsianymi do całego ciała (jest mniej delikatny).

W kuchni

Lawendę można także dodawać do wypieków i potraw, ale ostrożnie. Zbyt duża ilość spowoduje, że smak potrawy czy ciasta będzie kojarzył się z mydłem. Natomiast dodana w niewielkiej ilości nadaje smak lekko gorzkawy, zielny, podobny nieco do rozmarynu. Można dodawać ją do mufinek, kremów, lukrów i ciasteczek. Suszone kwiaty można mieszać z innymi aromatycznymi ziołami (rozmaryn, tymianek, mięta, bazylia), tworząc własne kompozycje przypraw. Kwiaty utarte z cukrem mogą zastąpić cukier waniliowy albo stać się bazą lukru czy polewy do ciast. Lawendą, podobnie jak innymi ziołami, można aromatyzować octy i oliwy, a suszone dodawać do mieszanek herbacianych. Są też dobrym surowcem na domowe nalewki i syropy do herbaty, napojów chłodzących czy innych kulinarnych ciekawostek (np. lawendowych lodów). Można też doprawić lawendą mięsny lub jarzynowy gulasz. Warto próbować i eksperymentować, w końcu ogranicza nas tylko nasza kulinarna i smakowa wyobraźnia. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Rozpocznij korzystanie