Mój szlak

Bycie chrześcijaninem jest łatwe i trudne zarazem. Łatwe – bo zasad nie jest tak wiele, jak się wydaje. Trudne, ponieważ choć jest ich niewiele, to codzienne ich przestrzeganie wymaga stałej czujności, wielkiego panowania nad sobą.

Trzeba jednak przyznać, że w pewnym momencie rzeczywiście odczułem wprawdzie nie obecność,  ale działanie Boże. W owym czasie przeżywałem bardzo uporczywe problemy nerwicowe, które znacząco komplikowały mi życie. Kiedy zacząłem się regularnie modlić o uzdrowienie, problemy te po jakimś czasie uległy zdecydowanemu złagodzeniu. Nie miałem wątpliwości, że stało się tak za sprawą odnowionej i wzmocnionej więzi z Bogiem.

Katechumenat kształtuje spojrzenie na chrześcijaństwo, które pozwala na świadome i pozytywne przeżywanie wiary. Bycie chrześcijaninem jest łatwe i trudne zarazem. Łatwe – bo zasad nie jest tak wiele, jak się wydaje. Trudne, ponieważ choć jest ich niewiele, to codzienne ich przestrzeganie wymaga stałej czujności, wielkiego panowania nad sobą. Praktycznie nie da się żyć tak, aby ich w którymś momencie nie złamać. Fakt, że niemożliwe jest w ogóle nie grzeszyć, nie powinien jednak zniechęcać. Życie polega na ciągłej walce z grzechem i własną niedoskonałością, ale nie chodzi o to, by nie upadać, ale by po upadku powstać, zastanowić się, co było jego przyczyną, i podjąć starania, by już się nie powtarzał.

Jednym z najlepszych świadectw tego, jak u nas w katechumenacie łączyło się indywidualne podejście do Boga z doświadczeniem wspólnoty, były skrutynia wielkopostne. Analizowaliśmy wówczas grupowo fragmenty Ewangelii, wymieniając się spostrzeżeniami, i każdy mówił o jakimś innym aspekcie, który szczególnie zauważył. Szczególnie zapadła mi w pamięć należąca do naszej grupy Chinka. Wychowana w zupełnie innej niż nasza kulturze, zwracała uwagę na takie szczegóły, które mnie nie przyszłyby do głowy.

Gdy w końcu nadeszła Wigilia Paschalna i stanęliśmy na ostatnim odcinku drogi do źródła, przez cały dzień odczuwałem niezwykłą podniosłość tego, co ma się zdarzyć. Swoje odczucia w czasie samego rytuału chrztu (a także bierzmowania i Eucharystii) słabo pamiętam. Chyba byłem skupiony na tym, by wykonać wszystko, co do mnie należało, jak najlepiej, i nie zakłócić przebiegu uroczystości. Potem jednak, gdy wyszliśmy z Katedry Wawelskiej w procesji na cześć Zmartwychwstałego Chrystusa, nastąpił szczytowy moment podniosłości. Dotarło do mnie, że w moim życiu zdarzyło się właśnie coś niezwykle ważnego, i to akurat w wieczór upamiętniający zwycięstwo Syna Bożego. Wtedy odczuwałem niesamowitą jedność z otaczającą mnie wspólnotą, ze wszechświatem, i wiedziałem, że od tej pory jestem dzieckiem Bożym i jak nigdy wcześniej jest Ojciec, Skała i Źródło, u którego zawsze znajdę wsparcie.

Po tak podniosłej uroczystości i wielkim przeżyciu, kiedy opuściłem katedrę, ogarnęła mnie wielka radość, a zarazem nastąpiło maksymalne odprężenie. Musiałem się wydawać przechodniom podejrzanie wesoły, gdy tak szedłem przez Planty z wielką świecą w ręku. Jednak głębsze zrozumienie tego, co nastąpiło w Wigilię Paschalną, nastąpiło jeszcze później.

Dziś, z perspektywy dwóch lat, wspominam czas katechumenatu jako przełomowy dla kształtowania się mojej chrześcijańskiej duchowości. Chodząc później do swojego kościoła parafialnego, z początku czułem się niepewnie, bo prawie nikogo tam nie znałem, nikt ze śpiewających nie dorównywał kunsztem wokalnym siostrom jadwiżankom, a organy były elektryczne. Jednak skupiłem się na przeżywaniu tajemnicy Eucharystii, na uważnym słuchaniu słów Ewangelii. Kościół nie jest już dla mnie miejscem, w którym czuję się niepewnie. Nie zapominam także o osobistej modlitwie poza świątynią, o powierzaniu Bogu swych codziennych problemów. Wtedy, gdy przyjmowałem chrzest, wytyczony został dla mnie szlak, którym mam kroczyć. Wierzę, że będę nim kroczył, i jeśli nawet nie całkiem po linii prostej, to zrobię wszystko, by z niego nie zboczyć.


 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie

Reklama

Reklama

Reklama