Reklama! banner 468x60 expand
Ma podążać za scrollem. Banner 468x60, który po najechaniu myszką rozwija się w dół, do rozmiarów 468x240, pikseli. Po zdjęciu kursora myszy wraca do swojego rozmiaru. Wyceniany za 1000 odsłon. Format gif,jpg,swf

Bolesna lekcja

Gdyby więcej księży angażowało się w pracę kapłańską tak gorliwie, jak ks. Natanek, wiele naszych parafii wyglądałoby inaczej. Sedno całego problemu polega jednak na tym, że sam stawia się ponad władzą kościelną i samowolnie przywłaszcza sobie coś, do czego nie ma prawa.

O sprawie ks. Natanka KAI rozmawia z ks. Józefem Augustynem SJ:

KAI: Od kilku miesięcy wokół ks. Piotra Natanka, suspendowanego księdza, gromadzi się grupa zwolenników. To zjawisko jest wyzwaniem dla całej wspólnoty wiernych, ujawnia też nasze braki, grzechy, deficyty.

O. Józef Augustyn SJ: Pojedyncze sytuacje nie tyle ujawniają, ile raczej dają okazję do refleksji nad stylem kapłańskiego posługiwania. Jak Kościół nie należy do papieża, a diecezja do biskupa, tak wierni nie należą do księdza, którym on posługuje. Ks. Natanek zawłaszcza ludzi, którzy mu zaufali. Sam mianuje się ich pasterzem. Naszym kapłańskim grzechem bywa właśnie swoiste zawłaszczanie: kościelnych posług, rzeczy, pieniędzy, a nawet ludzi i traktowanie ich jakby byli naszą własnością. Szukamy nierzadko dla siebie lepszych funkcji, miejsc, stanowisk.

Kard. Carlo Martini powiedział kiedyś nieco prowokacyjnie, że w Kościele istnieje tylko jedna droga: droga awansu. Kapłaństwo nie może być miejscem autokracji i samorealizacji. Benedykt XVI zauważył, że jeżeli kapłaństwo jest wywyższeniem, jest to wywyższenie na krzyż. Kiedy funkcja kapłańska jest ważniejsza od prostej ludzkiej uczciwości czy też więzi z Chrystusem, mamy do czynienia ze swoistą idolatrią i nadużyciem.

Jakie potrzeby zaspakaja tego typu „charyzmatyczny” duszpasterz? Ma łagodzić strach (w jego przekazie są mocne akcenty związane z końcem świata), jest odwołaniem się do emocji, budowaniem tożsamości grupy dzięki symbolom - używania określonych obrazów, zwolennicy nakładają czerwone płaszcze i powołują na objawienia prywatne, itd.

Nie robiłbym ks. Natankowi zarzutów z wymienionych w pytaniu spraw. Każdą z nich można jakoś obronić. Powiedziałbym nawet więcej, że doskonale wykorzystuje on pewne braki duszpasterskiego posługiwania wielu księży. Zbiera niektóre „popularne tematy” i podaje je ludziom. Oni widzą, że na czymś mu zależy, że jest bardzo zaangażowany. Z jednej strony wiele od ludzi wymaga w zakresie moralnych postaw, ale z drugiej dostosowuje się też do nich. Gdy chcą słuchać o końcu świata, to im o nim mówi. Jezus też mówił przecież o końcu świata. Kazania ks. Natanka są bardzo emocjonalne, bo to ludzi dotyka, porusza. A ponieważ wierni lubią uroczyste liturgie, więc posługuje się bogatymi symbolami. Gesty, obrazy, stroje liturgiczne, są przecież ważne. Nawet powoływanie się na prywatne objawienia też można uratować. Lourdes, Fatima, La Salette są przecież oparte na prywatnych objawieniach.

Proszę nie gorszyć się tym, co powiem: gdyby więcej księży angażowało się w pracę kapłańską tak gorliwie, jak ks. Natanek, wiele naszych parafii wyglądałoby inaczej. Sedno całego problemu polega jednak na tym, że sam stawia się ponad władzą kościelną i samowolnie przywłaszcza sobie coś, do czego nie ma prawa. Biblia mówi, że lepsze jest posłuszeństwo od ofiary, a uległość od tłuszczu baranów (por. 1 Sm 15, 22). Osobista gorliwość duszpasterska nie usprawiedliwi przecież buntu przeciw swemu biskupowi.

Przyznam się, że niektóre wypowiedzi ks. Natanka wręcz mnie przerażają. Po suspensie biskupa ludziom otwarcie powiedział, że to, co robi, jest z punktu widzenia kanonicznego niegodziwe. Mówi też, że nie on jeden jednak tak się zachowuje. Wielu innych księży sprawuje swoje funkcje niegodziwie, w grzechu, jak na przykład ci, którzy żyją w konkubinacie. Uprzedzał przy tym ludzi, by – jeżeli sobie tego nie życzą – nie przyjmowali komunii z jego ręki i nie łamali swoich sumień. Ile w postawie ks. Natanka zagubienia psychicznego, a ile moralnego uporu i grzechu – to może rozsądzić tylko sam Pan Bóg. Nie nasza to sprawa. A ponieważ przyrzekał posłuszeństwo biskupowi, ten ma prawo go upominać i wzywać do zmiany postawy.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • doro144@wp.pl
    17.09.2011 10:20
    Dziękuję Ojcu za mądrą odpowiedź, "lepsze posłuszeństwo...", NAJLEPSZE - amen.
  • Antonio
    09.01.2012 04:50
    Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus.
    Sprawa Księdza Natanka wydaje mi się być prosta i jasna. Jakby nie patrzeć nic nie dzieje się bez dopustu bożego i takim właśnie dopustem, w dosłownym tego słowa znaczeniu, jest Ks. Piotr. Intuicja mówi mi, że został specjalnie posłany po to, aby ujawniać oraz piętnować postawy i czyny, które się Bogu nie podobają. Przypomina to trochę sytuację w której, zły duch podczas egzorcyzmów wylicza grzechy egzorcyście. Ciekawa sprawa. Ksiądz Natanek nie jest złym duchem, żaden bowiem zły duch nie przejawia gorliwości o Dom Pański. Ks. Piotr jest człowiekiem chorym i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Dlatego właśnie mówi co mówi i robi co robi. Wiedział zatem Bóg kogo posłać. Zdrowy nigdy by się nie odważył się na taka walkę. Dowodów na chorobę jest wiele a zwrócę uwagę tylko na niektóre. Kto śledzi te „natankowe” kazania może zobaczyć jak się myli, zapomina, traci wątek wypowiedzi, szuka papierów które nigdy nie chcą być na swoim miejscu, jak przeskakuje z tematu na temat, każe otwierać i zamykać okna, a to znowu ubrania nie te, kolana odkryte itd…. Więcej, kto stara się zrozumieć sens wypowiedzi Natanka zda sobie sprawę że nie tylko piętnuje i rozdaje kary piekielne. Kto uważnie posłucha, ten usłyszy, że kapłan ten woła wielkim głosem o pomoc, o pomoc dla siebie. Bóg specjalnie postawił na tym miejscu człowieka chorego aby wypełniając swą jeremiaszową misję nie podpadał pod grzech ciężki, w tym wypadku wynikający z nieposłuszeństwa i suspensy. Postawił go też i po to aby sprawdzić jaka jest miara miłości jego przełożonych w stosunku do niego. Bóg bowiem posługuję się ludźmi jak chce a myśli nasze nie są myślami Jego. Grzech ciężki będą mieli ci, do których obowiązków należy dbanie o kapłanów, okazywanie im miłości, niesienie im czynnej pomocy i doglądanie trzody pańskiej, a z jakiś, sobie tylko znanych powodów, tego nie czynią. Co zatem robić? Jest tylko jeden sposób, jedno rozwiązanie i jedno poprawne działanie. Należy dokładnie naśladować Chrystusa i Apostołów. Co zrobiliby Oni w podobnej sytuacji? Pismo Święte daje jasną odpowiedź i udziela wskazówek. Trzeba udać się w drogę. Trzeba iść tam gdzie coś się dzieje, trzeba iść tam gdzie są niepokoje, gdzie bracia błądzą, gdzie są odstępstwa, wątpliwości, gdzie duchy się burzą i sprzeciwiają. Ot co. Trzeba przejść z Krakowa do Grzechyni i na miejscu rozeznać sprawę. Chodził Chrystus, chodził Apostoł Piotr, chodził Apostoł Paweł, chodzili wszyscy ci, którzy dobro kościoła i zbawienie braci przedkładali ponad wszystko. Nawet ponad własne życie. Kto ma ducha Bożego idzie drogą Chrystusa, rozumie jego naukę i naśladuje jego czyny. Antonio.
  • EpMiYeveVu
    09.07.2013 03:05
    Thanks for senpindg time on the computer (writing) so others don't have to.
  • Marek Aureliusz
    17.09.2013 12:08
    Dwie kwestie.
    a/ Ks. Natanek porusza te problemy których nie ma w katolickich mediach, w świecie rewolucji informacyjnej to samobójstwo medialne.
    Np. o masonach w k.k to są tematy o których się mówi szeptem, pokątnie ... ale są.

    b/ GDZIE JEST GRANICA POSŁUSZEŃSTWA kapłana
    wobec instytucji ? jeśli ktoś powie ze takowej nie ma ... to popełnia ten sam grzech który popełnił Lucyper.Tylko Bogu należy się BEZWZGLĘDNE POSŁUSZEŃSTWO. Człowiekowi nie.

    Pytanie pomocnicze:
    Załóżmy ,ze ks. Natanek żyje w czasach przed
    reformacją , gdyby przeciwstawił się handlowi odpustami zgrzeszyłby czy nie ?

    A może raczej zasłużyłby na pochwałę , co?
    Bo Bóg większy jest niż ludzie , bo Biblia większa jest niż teologia , bo sumienie , głos Boga ważniejsze jest niż instytucja.
    Nie rozumiem czego tutaj nie można nie rozumieć.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie