Wierzę w... Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela...

[21:00] ksiadz_na_czacie11: zaczynamy
[21:01] ksiadz_na_czacie11: no to dziś c.d. wyznania wiary, też o Bogu, tyle że już jakby więcej nieco
[21:01] ksiadz_na_czacie11: co dla Was znaczy mówienie o Bogu jako o Ojcu?
[21:02] ksiadz_na_czacie11: Ojciec, czyli Kto? Jaki?
[21:02] Palolina: Często poranione, zniszczone relacje z ojcem ziemskim owocuję brakiem relacji z Ojcem Niebieskim
[21:03] megi: Bóg to Ojciec idealny
[21:03] wielki_czarny_pies: Ojciec to tata... taki dobry ktoś, kto bierze na kolana... bawi się... wychowuje... uczy pokonywania trudności, przeszkód... ale też jest tym, kto się opiekuje, na kim można polegać, kto pomoże
[21:03] ksiadz_na_czacie11: a coś jeszcze?
[21:04] wielki_czarny_pies: jakieś koło ratunkowe?
[21:05] ksiadz_na_czacie11: bo przedstawianie Pana Boga tak jak powiedziałaś, Wcp, pozostaje trochę niekompletne
[21:05] wielki_czarny_pies: bo ja mówiłam o ziemskim tacie...
[21:05] wielki_czarny_pies: no a Pan Bóg to jeszcze oprócz tego wszystko może... jest Wszechwszystko...
[21:05] amica: Bóg jest Ojcem Miłości; Ten, Który przyjmuje nas z naszymi słabościami, daje środki, by słabości niwelować i wymaga
[21:06] Palolina: Ojciec czyli ten, który powołał do życia, troszczył się o zapewnienie bytu i wychowanie i wprowadził w dorosłe życie
[21:06] ksiadz_na_czacie11: to wszystko prawda, ale jest jeszcze coś, o czym najchętniej, by się zamilczało ;) chodzi o stawianie jednak wymagań
[21:06] ksiadz_na_czacie11: o właśnie, Amica :)
[21:06] wielki_czarny_pies: no to napisałam, że wychowuje
[21:06] amica: tyle że nie toleruje wychowania bezstresowego ;)
[21:06] amica: bo takiego nie ma
[21:07] amica: ale dzisiaj wielu ma złe pojęcie BOGA OJCA
[21:07] ksiadz_na_czacie11: oczywiście
[21:07] ksiadz_na_czacie11: a co dla nas (praktycznie) oznacza, że Bóg sam siebie nazywa Ojcem?
[21:08] wielki_czarny_pies: to jeden z najgorszych pomysłów, na jakie mógł wpaść Bóg - to nazwać się Ojcem...
[21:08] ksiadz_na_czacie11: najgorszych?
[21:08] wielki_czarny_pies: że możemy do Niego przyjść ze wszystkim i o każdej porze...
[21:08] wielki_czarny_pies: najgorszych... bo masa ojców jest do kitu... i przez to Boga widzimy niepochlebnie
[21:08] amica: czasem jak ulizany Dziadek, czasem Policjant albo Szef do spełniania życzeń lub Bóg - Widmo znudzony światem
[21:08] wwwiola: a może chodzi o to, że jest Ojcem, bo nas stworzył?
[21:09] ksiadz_na_czacie11: też, Wwwwiola, Jest dla nas Źródłem, ale coś jeszcze
[21:09] wielki_czarny_pies: ee... że kocha?
[21:09] ksiadz_na_czacie11: chodzi mi o to, że pojęcie Ojca oznacza, iż On chce być blisko z nami
[21:10] amica: Ojciec to silne ramiona trzymające delikatnie dziecko tak, aby wiedziało, że nie jest tymi ramionami zniewolone, może wybierać, ale dobrze jeśli będzie pamiętać, że tylko tam jest MIŁOŚĆ
[21:10] ksiadz_na_czacie11: dla człowieka nie ma bliższych więzów jak właśnie te rodzicielsko-dziecięce
[21:10] wwwiola: Po co Bogu człowiek?
[21:11] ksiadz_na_czacie11: dla samego człowieka
[21:11] Ines: dobre pytanie, po co człowiekowi Bóg? przecież można żyć dobrze...
[21:11] spamer: mnie bardziej gnębi, po co Bogu człowiek??
[21:11] amica: po co?
[21:11] amica: żeby Bóg podzielił się miłością
[21:11] amica: którą On jest
[21:11] ksiadz_na_czacie11: Ines, wybór człowieka :)
[21:12] Ines: a jeśli się nie ma wyboru, ks? ;)
[21:12] Palolina: Jak idziesz do kina na dobry film, przeczytasz fajną książkę, to od razu masz ochotę ją polecić bliskim, tak jest też z miłością - ona musi się dzielić
[21:12] ksiadz_na_czacie11: Ines, zawsze jest
[21:12] ataner155: żeby się nie nudził - a co? ma być sam dla siebie?
[21:12] spamer: musi być samotny
[21:12] amica: Bóg się nie nudzi
[21:12] amica: jest Wspólnotą 3 Osób
[21:12] Ines: hmmmm, to jestem dziwnym przypadkiem ;)
[21:12] ataner155: amika - a skąd wiesz? powiedział ci?
[21:13] amica: patrz RDZ
[21:13] amica: Pierwszy rozdział
[21:13] amica: tak
[21:13] ksiadz_na_czacie11: ale... wspominaliście już tu o tym, że mamy często fałszywy obraz Boga Ojca, albo wręcz nawet niemożliwe jest przyjęcie Ojcostwa Boga....
[21:13] ksiadz_na_czacie11: Ines, przestarzałe teorie religioznawcze
[21:13] spamer: a co może czuć miłość żyjąca sama??
[21:13] spamer: czy jest wtedy spełniona?
[21:14] Trinity: Ines, ciekawe skąd się to temu człowiekowi wzięło, ten przymus
[21:14] amica: człowiek jest istotą religijną
[21:14] amica: z natury wierzy w coś, kogoś, nawet w siebie [21:14] Ines: hahaha, z tymi teoriami... ale jakby się tak bardziej zastanowić, to gdzie 100% dowód na istnienie Boga?
[21:14] amica: czyli ateizm nie działa tak naprawdę
[21:14] amica: to utopia
[21:15] spamer: a po co wierze dowód
[21:15] ksiadz_na_czacie11: Ines, gdyby był dowód to nie byłoby wiary :) a my wierzymy
[21:15] amica: a gdzie tego dowodu nie ma?
[21:15] Ines: czyli małe hokus-pokus?
[21:15] ksiadz_na_czacie11: ale moment, schodzimy nieco z tematu
[21:15] wwwiola: no właśnie :)
[21:15] amica: zgadzam się
[21:15] spamer: jednak tamte kwestie ciekawe
[21:16] spamer: to podstawowe pytania z trudnymi odpowiedziami
[21:16] ksiadz_na_czacie11: Spamer, ale na inny czat/temat :)
[21:16] ksiadz_na_czacie11: wróćmy do tego zafałszowanego obrazu Boga Ojca
[21:16] ksiadz_na_czacie11: skąd zafałszowania?
[21:16] wielki_czarny_pies: z domu
[21:16] amica: zafałszowania są spowodowane grzechem
[21:16] wwwiola: z własnych doświadczeń :)
[21:16] Palolina: ze zniszczonych relacji z ojcem ziemskim
[21:16] spamer: zafałszowania to własny obraz Boga, takiego, jakiego sobie wyobrażam

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie