Wróćmy do Źródła - CHRZEST

Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. (Rz 6,3n)

[21:00] <ksiadz_na_czacie11>: witam serdecznie wszystkich i zaczynamy, dziś wracamy do samego Źródła, czyli do chrztu.....
[21:01] <ksiadz_na_czacie11>: na początek: czy ktoś zna datę, miejsce swojego chrztu?
[21:01] <musampa>: ja znam
[21:01] <aprylka>: ja
[21:01] <paczka_dropsow>: ja!!
[21:01] <paczka_dropsow>: 8 marca
[21:01] <karolina1x>: miejsce, ale bez daty
[21:01] <langusta_>: zna, pamięta, owszem
[21:01] <Gabi_K>: ja znam tylko miejsce, data nie jest dla mnie istotna
[21:01] <Gabi_K>: i tak dzieckiem wówczas byłam maleńkim
[21:01] <megi>: nie znam, może to znaczyć, że rodzice nie przekazali i nie podkreślili, jaki to ważny sakrament jest
[21:01] <musampa>: od czego pochodzi słowo chrzest?
[21:01] <musampa>: jaka jest etymologia?
[21:01] <Gabi_K>: na logikę, musampa , to będzie od chrześcijaństwa, przyjęcie w poczet chrześcijan
[21:03] <musampa>: o, że na to nie wpadłem
[21:03] <ksiadz_na_czacie11>: a czy to wydarzenie uznajemy za: a/ważne; b/najważniejsze; c/ważne, ale były ważniejsze....?
[21:03] <langusta_>: a czym się różni a od c?
[21:03] <langusta_>: a kumam
[21:03] <langusta_>: ok, odp. b
[21:03] <aprylka>: hm, nie wiem :| (nie lubię testów)
[21:03] <Zuza>: testy są podchwytliwe
[21:03] <karolina1x>: jak zrozumiałam sens chrztu, to zrozumiałam, że jest wazne
[21:03] <megi>: no ja wcześniej się nie interesowałam (teraz mogę sprawdzić w księgach parafialnych i chyba to zrobię)
[21:04] <megi>: rodzice podkreślają znaczenie urodzin, imienin...
[21:04] <ksiadz_na_czacie11>: no dobrze, a czy w ogóle warto nawiązywać, wracać do tego sakramentu?
[21:04] <paczka_dropsow>: skoro ks nawiązuje, to pewnie warto :D
[21:04] <musampa>: no jest to sfera sacrum, więc jeżeli człowiek żyje również w sferze sacrum, to powinien pamiętać
[21:05] <karolina1x>: chyba chrzest się wraca, odnawiając przyrzeczenia chrzcielne
[21:05] <langusta_>: no ba! jest pierwszy, najważniejszy, bramą dla innych sakramentów
[21:05] <Michael102>: chrzest to narodzenie się do życia Bożego, stajemy się dziećmi Boga
[21:05] <bejot>: warto, warto... toż to jak data poczęcia... czy narodzenia... bez tego całej reszty by nie było...
[21:05] <ksiadz_na_czacie11>: ale ja pytam jak Wy uważacie, czy sami z siebie wracacie do tego?
[21:05] <aprylka>: warto odnawiać przyrzeczenia chrzcielne i o nich pamiętać na co dzień :)
[21:05] <karolina1x>: sami z siebie?
[21:05] <musampa>: ja nie wracam... nie lubię swojego imienia
[21:05] <karolina1x>: tzn.?
[21:05] <musampa>: bo pochodzi od rzymskiego patrycjusza Mariusza
[21:06] <musampa>: nie lubiłem cywilizacji rzymskiej
[21:06] <martyna1804>: a jak wracamy?
[21:06] <Gabi_K>: szczerze mówiąc ...ja wracam, ale tylko dlatego, że co jakiś czas zajmuję się tym tematem....:)
[21:06] <musampa>: można wrócić i sobie przypomnieć
[21:06] <karolina1x>: pamięcią, odkrywając, co nam daje?
[21:06] <bejot>: tylko okazyjnie... przy rocznicach, księże... chrztu, bierzmowania, Komunii Św. ... - tak to niespecjalnie...
[21:06] <langusta_>: tak, nie tylko przy rocznicach
[21:06] <musampa>: ja mogę powiedzieć
[21:06] <musampa>: że chrzest ma ogromnie duże znaczenie
[21:06] <musampa>: z punktu widzenia społeczeństwa
[21:07] <martyna1804>: jakiego?
[21:07] <musampa>: istnieją księgi chrztów w parafiach, dzięki którym możemy wiele sprawdzić, nawet sprzed kilkuset lat
[21:07] <ksiadz_na_czacie11>: czy np. ktoś z Was sobie przypomina w różnych chwilach swojego życia: "jestem przecież ochrzczony! mam łaskę! Bóg jest ze mną!"....?
[21:07] <musampa>: a co oznacza, że Bóg jest ze mną?
[21:07] <Michael102>: wracam do chrztu wtedy, gdy staję przed wyborem zła czy dobra
[21:07] <musampa>: no chyba... to niemożliwe
[21:07] <musampa>: Michael
[21:07] <aprylka>: łaska chrztu daje mi umocnienie w wierze, w świadectwie wiary
[21:07] <karolina1x>: no ja ostatnio często wracałam... odrkrywałam oczyszczające wody chrztu św.
[21:07] <paczka_dropsow>: no mi się tak świadomie przypomniało i nawet ucieszyło... jak kiedyś tam postanowiłam się wyspowiadać po dłuższym czasie:)
[21:07] <paczka_dropsow>: wtedy chrzest jak znalazł:)
[21:08] <paczka_dropsow>: bo właśnie gdyby nie chrzest, to ani spowiedź... ani Eucharystia...
[21:08] <bejot>: ech... a dla mnie to kosmos... :|
[21:08] <martyna1804>: ?
[21:08] <Gabi_K>: myślę, że Bóg jest również z tymi nieochrzczonymi, dlatego tak nigdy nie myślałam
[21:08] <ksiadz_na_czacie11>: Gabi, ale zostaw nieochrzczonych, zajmijmy się sobą
[21:08] <Gabi_K>: to była tylko odpowiedź na konkretne pytanie:)
[21:08] <megi>: ja uważam, że jest to najważniejsza data w moim życiu, nie znam jej dokładnie, ale wiem, że mój chrzest odbył się w trzecim miesiącu mojego życia (marzec, kwiecień):)
[21:08] <musampa>: a dlaczego, często, kiedy zdrowie noworodka jest zagrożone, rodzice pospiesznie chcą je ochrzcić?
[21:08] <musampa>: co by się stało, gdyby nie zostało ochrzczone?
[21:09] <martyna1804>: poczytaj w KKK
[21:09] <Michael102>: od chwili chrztu otrzymałem "ziarno" wiary, a wiarę przez całe życie mam pogłębiać
[21:09] <langusta_>: jak nie powracać do narodzin nowego życia w Chrystusie...
[21:09] <ksiadz_na_czacie11>: a co to powracanie daje? tak konkretnie?
[21:09] <langusta_>: świadomość daru
[21:09] <bejot>: a po co wracać? nie wystarczy żyć dzisiaj?
[21:09] <langusta_>: bejot, nie
[21:10] <paczka_dropsow>: poczucie przynależności do Chrystusa...
[21:10] <paczka_dropsow>: mi daje...
[21:10] <martyna1804>: może nadzieję
[21:10] <ksiadz_na_czacie11>: a jak się to przekłada na konkret życia?
[21:10] <Gabi_K>: uświadamia nam fakt włączenia w poczet chrześcijan, wierzących w Boskość Chrystusa
[21:10] <Michael102>: mam godność dziecka Bożego
[21:10] <musampa>: ja teeeeeeeeeż
[21:11] <ataner155>: na konkret życia w większości przypadków nijak
[21:11] <karolina1x>: pozwalając na przepływanie wody chrztu św., uświadamiam sobie, jak mnie to umacnia,oczyszcza, zespala z Ojcem
[21:11] <ataner155>: uświadamiasz sobie?...nie rozumiem - czyli co?
[21:11] <ksiadz_na_czacie11>: a konkret? w jakich sytuacjach pomaga ta świadomość?
[21:11] <megi>: szczerze mówiąc, nigdy nie spotkałam się z intencją mszalną dziękczynną za chrzest, są Msze Św. w dniu imienin, urodzin...
[21:11] <martyna1804>: w kryzysach - w przeżywaniu wiary
[21:11] <musampa>: martyna... a skąd się biorą kryzysy?
[21:11] <musampa>: to może lepsze pytanie
[21:11] <martyna1804>: może z braku zaufania, nadziei
[21:11] <musampa>: zaufania
[21:11] <musampa>: nadziei
[21:11] <musampa>: nie martw się to ludzkie
[21:11] <musampa>: nawet naturalne
[21:11] <bejot>: ja nie rozumiem tego wracania do chrztu... to było kiedyś... - ale konkret z tego wynikający... to jak najczęstsza Msza Św. ...trwanie w łasce ze wszystkich sił i na ile się daje świadczenie o Nim...
[21:11] <Michael102>: ta świadomość pomaga wtedy, gdy mam śmiało wyznać wiarę
[21:12] <Gabi_K>: myślę, że na co dzień, po prostu w codziennym wypełnianiu obowiązków, konkretnym postępowaniu względem bliźniego, szacunek przed stworzeniem
[21:12] <karolina1x>: jak się zgrzeszy albo jak jesteśmy daleko i nie chce się nam wracać, to na szczęście Źródło jest mocniejsze
[21:12] <ksiadz_na_czacie11>: bo mnie się wydaje, że my chyba trochę zapominamy o bardzo konkretnej sprawie: nawiązaniu rzeczywistej relacji, osobowej więzi z Bogiem....
[21:13] <ataner155>: ale ta relacja nie jest od nas zależna
[21:13] <martyna1804>: ale jak ja nawiązywać, ks?
[21:13] <karolina1x>: oj tam ks napisałam o tym
[21:13] <karolina1x>: że zespala z Ojcem
[21:13] <bejot>: ech... nio tu akurat u mnie Pan Bóg dał łąskę, że jest wprost odwrotnie, księże :) acz nie łączę tego z chrztem... :|
[21:13] <Gabi_K>: ...a takie małe kroczki codzienne pozwalają przebywać w relacji z Bogiem na co dzień
[21:13] <martyna1804>: ale kiedy na co dzień?
[21:13] <ksiadz_na_czacie11>: powracając do chrztu, mamy sobie na nowo uświadomić, że zostaliśmy włączeni w Życie Samego Boga
[21:14] <Michael102>: Życie z Bogiem to umieranie (unikanie grzechu).
[21:14] <musampa>: umieranie = unikanie grzechu
[21:14] <ataner155>: ale i tak nie unikniesz
[21:14] <musampa>: hmm...
[21:14] <musampa>: wszyscy ludzie są grzeszni, bo nikt nie może być idealny i każdy popełnia błędy
[21:14] <Gabi_K>: niezłe tłumaczenie grzechu, ciekawa filozofia
[21:14] <ksiadz_na_czacie11>: Życie Samego Boga to po prostu Miłość
[21:15] <ksiadz_na_czacie11>: a szczytem objawienia się Miłości Boga jest Jego Ofiara dla nas... czytaliście fragment św. Pawła Rz 6?
[21:15] <martyna1804>: a w jaki sposób to sobie uświadamiać?
[21:16] <Gabi_K>: być może, ale niewiele ma to wspólnego z chrztem św.
[21:16] <Gabi_K>: choć pośrednio... na pewno ma
[21:16] <bejot>: czytaliśmy...
[21:16] <martyna1804>: tak
[21:16] <megi>: Jeżeli wiem, że jestem wszczepiona w Chrystusa, to mogę bez agresji przyjmować wszystko to, co mnie spotyka złego w życiu, rozumieć to, ofiarowywać w różnych intencjach
[21:16] <ataner155>: megi - naprawdę możesz?
[21:16] <ataner155>: i umiesz?
[21:17] <megi>: mogę, jeżeli chcę
[21:17] <megi>: sama nie umiem
[21:17] <ataner155>: sama sobie przeczysz
[21:17] <ataner155>: sama nie umiesz - i możesz jeśli chcesz -zdecyduj się
[21:17] <megi>: ale powiedziałam, że jestem wszczepiona w Chrystusa
[21:17] <ksiadz_na_czacie11>: a zatem: włączenie w śmierć Chrystusa... co to dla nas oznacza?
[21:17] <musampa>: co oznacza Ofiara dla nas?
[21:17] <musampa>: jak jesteśmy włączeni w śmierć Chrystusa?
[21:17] <Gabi_K>: właśnie, musampa, jak sądzisz, co to może oznaczać?
[21:17] <musampa>: to możemy sobie uświadomić bezcelowość własnego życia i własną śmierć
[21:17] <bejot>: że możemy razem z Nim przeżywać nasze umieranie... by razem z Nim przejść do życia?

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie