Trzy narody, jeden los

Polakom i Niemcom trudno spokojnie mówić o repatriacjach, czy, jak wolą inni, o wypędzeniach. Pomocą w porządkowaniu tamtych bolesnych wydarzeń może służyć projekt „Kozaki – Pyrzany. Polacy, Niemcy i Ukraińcy – polifonia pamięci o migracjach przymusowych”, który właśnie dobiega końca.

Trzy narody, jeden los   ks. Witold Lesner/ GN Współczesny widok na wieś Kozaki. To historia ludzi, którzy jednym pociągiem w 1945 roku przyjechali z miejscowości Kozaki spod Lwowa na tzw. Ziemie Odzyskane. Ich opuszczone domy zajęli Ukraińcy przymusowo przesiedleni z okolic Przemyśla oraz ze wschodniej Ukrainy. Polacy trafili do Pyrzan (dawniej Pyrehne) koło Gorzowa Wielkopolskiego, z których musieli się wyprowadzić ich wcześniejsi mieszkańcy – Niemcy.

Poszukiwanie śladów

Kilkadziesiąt osób z inicjatywy Stowarzyszenia Regionalistów Środkowe Nadodrze, przy wsparciu finansowym Unii Europejskiej w ramach funduszu „Wspólnota Europejska Pamięć”, postanowiło opracować jedną z wielu historii powojennych lat. Studenci i pracownicy Uniwersytetu Viadrina we Frankfurcie nad Odrą, Uniwersytetu Zielonogórskiego, Archiwum Diecezjalnego w Zielonej Górze i Uniwersytetu Karola w Pradze przez kilka miesięcy przeglądali archiwa, rozmawiali z przesiedlonymi Niemcami, Polakami i Ukraińcami, odwiedzali Kozaki i Pyrzany. Owocem ich pracy są trzy książki i bogaty materiał zamieszczony w internecie (www.youtube.com/user/mykietow oraz www.aka.com.pl/stowarzyszenie). W trakcie realizacji są jeszcze prace magisterskie i seminaryjne, wystawa i kolejne książki. – Piszę pracę magisterską o kościele w Kozakach i Pyrzanach. Interesuje mnie głównie rola, jaką pełnił Kościół dla mieszkańców. Dlatego oprócz dokumentów historycznych, mam dużo wywiadów – mówi Elisabeth Borsdorf, studentka Viadriny we Frankfurcie. – W Niemczech dużo mówi się o wypędzeniach, podobnie i w Polsce.  Ale nie rozumiemy się nawzajem – przyznaje studentka. – Historia Kozaków i Pyrzan dobrze pokazuje, że wypędzenia nie dotyczą tylko Niemców, bo to samo przeżywali Polacy i Ukraińcy. Musimy wszyscy starać się to zrozumieć – mówi z pewnością w głosie Niemka, która studiuje też kulturę polską i rosyjską. I dobrze mówi po polsku.

Trzy narody, jeden los   ks. Witold Lesner/ GN Podczas odwiedzin w zielonogórskim Archiwum Diecezjalnym Bogusław Mykiertów wprowadzał w tajemnice, które kryją kościelne księgi metrykalne. Projekt ma pokazać młodym Europejczykom różnice między pamięcią narodową, regionalną i indywidualną. – Mierzymy się tu z trudną historią II wojny światowej – mówi dr Beata Halicka, kierownik naukowy badawczego zespołu historycznego z Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. – Nasi studenci z dużym entuzjazmem podjęli temat. Jest ich 26 i wszyscy są ochotnikami, dlatego mam nadzieję, że nasza praca rozjaśni choć trochę te bolesne doświadczenia. Archiwizacja danych, zdjęć, rozmowy z przesiedlonymi i odwiedzenie Kozaków oraz Pyrzan pozwolą zobaczyć problem całościowo. I pokażą, że historia nie jest taka prosta – dzieli się pani doktor.

Podróże, które leczą

W poszukiwaniu śladów studenci, pracownicy naukowi oraz starsi już mieszkańcy Pyrzan i Kozaków odwiedzili dawne swoje miejscowości. W ramach projektu w maju br. odbyło się spotkanie z wysiedlonymi z Pyrzan Niemcami, a w czerwcu odwiedzono Zieloną Górę. W Archiwum Diecezjalnym znajdują się m.in. stare księgi metrykalne przywiezione przez ks. Michała Kralla, przesiedlonego proboszcza z Kozaków. – Gdy uważnie czytamy księgi metrykalne, widzimy historie poszczególnych osób, ale i, jak w tym przypadku, dzieje rodzin i całej parafii – mówił studentom Bogusław Mykietów ze Stowarzyszenia Regionalistów Środkowe Nadodrze. Wśród zwykłych danych: data urodzin, chrztu, ślubu czy śmierci, znaleźć można również adnotacje o stopniu pokrewieństwa czy zawodzie, a odpowiednio zestawione daty ukazują genealogię niejednej rodziny. Drzewo rodzinne Józefa Czernieckiego i Katarzyny Hasij załączone jest do jednej z publikowanych książek „Dziś u wieczności bram, stanąłeś, bracie… Cmentarze Kozaków i Pyrzan”. W lipcu uczestnicy projektu byli na Ukrainie, gdzie m.in. spotkali się z dzisiejszymi mieszkańcami Kozaków. Wiele starych budynków już nie istnieje, a w ich miejsce pojawiły się nowe. W dobrym stanie zachował się natomiast kościół parafialny.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie

    Stosunki międzynarodowe i bezpieczeństwo

    Mateusz89

    Stosunki międzynarodowe i bezpieczeństwo

    W ostatnich 70 latach wzrosła liczba ofiar cywilnych konfliktów zbrojnych. Konflikty stały się bardziej krwawe i przez to że nauka o stosunkach międzynarodowych została pomyślana jako kreująca podstawy zapobiegania konfliktom i zarządzania nimi można powiedzieć że ma na celu poznanie ich przyczyn i w ten sposób do ich ograniczenia. Generalnie należy przyjąć zasadę że ograniczenie liczby konfliktów i ofiar prowadzi do samoograniczenia przez państwa które stosują się do zasad prawa międzynarodowego i reguł dobra wspólnego społeczności międzynarodowej. Bezpieczeństwo państw zależy od cyklu siły i ich hegemonicznych poczynań. Kraje takie jak Polska mogą zapewnić sobie bezpieczeństwo tylko na dwa sposoby. Powinny wzmacniać własny potencjał obronny i wchodzić w relacje sojusznicze z potężniejszymi od siebie co jest realizowane przez rząd. Polska zbudowała przez ostatnie 30 lat silnie zinstytucjonalizowana architekturę bezpieczeństwa co przy amerykańskim parasolu ochronnym dla sojuszników z NATO daje stabilną możliwość rozwoju i zachowania integralności terytorialnej. Jednak nie należy zapominać że ideologia i dezinformacja stosowane na potrzeby wewnętrzne państw rewizjonistow ładu międzynarodowego kontestuja zastany porządek i próbują oslabiac spójność sojuszu. Na szczęście Sojusz na dzień dzisiejszy wydaje się trwałym komponentem architektury bezpieczeństwa państw Zachodu mimo amerykańskich rewizji co do wielkości potencjału państw NATO. Mobilizacja amerykańska ze strony administracji prezydenta Trumpa do wzrostu wydatków na zbrojenia powinna zapewnić państwom sojuszu pewną samowystarczalnosc w zapewnianiu sobie bezpieczeństwa. Polska wydaje się być państwem relatywnie bezpiecznym i stabilnym gospodarczo pod rządami PiS. Swój pierwszy wpis chciałbym zakończyć zaproszeniem do komentowania. Blog będzie dotyczył obrotu międzynarodowego i jako taki będzie poświęcony dyplomacji, bezpieczeństwu międzynarodowemu i ogólnie stosunkom międzynarodowym.

    Jak dziecko

    dróżka

    Jak dziecko