Polemika z „Idiotą”

Widok Jezusa poddanego brutalnemu procesowi śmierci tak poraża, że może doprowadzić niejednego chrześcijanina do utraty wiary?


Kiedy myślę o Chrystusie, zwłaszcza w malarstwie, przychodzi mi do głowy obraz Hansa Holbeina Młodszego „Chrystus w grobie” z Muzeum Sztuki w Bazylei. Po raz pierwszy zwróciłem na niego uwagę, czytając „Idiotę” Dostojewskiego. Zadziwiło mnie to, że książę Myszkin, bohater powieści, oglądając obraz Holbeina, stwierdza, że widok Jezusa poddanego brutalnemu procesowi śmierci tak poraża, że może doprowadzić niejednego chrześcijanina do utraty wiary.

Ciało zmarłego Chrystusa w grobie   Hans Holbein Młodszy Ciało zmarłego Chrystusa w grobie Rzeczywiście obraz jest przerażający, niesamowity. Przedstawia naturalnej wielkości ciało Chrystusa w pozycji leżącej, złożone w wąskiej niszy grobowej. Wychudzone ciało, półotwarte usta i oczy, widać pierwsze oznaki fizycznego rozkładu w postaci sinozielonych plam na twarzy, rękach i stopach.

Holbein świadomie podkreśla ludzką, a nie Boską naturę Chrystusa. Przedstawia Go w momencie spotkania ze śmiercią – przerażającą, smutną, tragiczną. Dostojewskiego obraz i zafascynował, i zadziwił. W „Idiocie” sugeruje, że z jego powodu można stracić wiarę w Boskość Chrystusa. Z moimi wrażeniami jest inaczej; kiedy patrzę na reprodukcję Holbeina, myślę, że nie można było lepiej sobie wyobrazić tragedii i poświęcenia Boga, który posłany przez Ojca do ludzi stał się człowiekiem, aby ich zbawić.
 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Beszad
    20.02.2012 15:22
    Obraz faktycznie prowadzi do wewnętrznego wstrząsu. Artykuł również ma w sobie podejście kontemplacyjne - krytyk sztuki wpadłby tu w pułapkę rozwodzenia się nad zaprezentowaną tak naturalistycznie anatomią, nad ekspresją twarzy, nad ogołoceniem człowieka... Tymczasem tutaj, wobec tragizmu cielesnego spustoszenia, człowiek nie ma nawet śmiałości zbyt wiele mówić. I już po kilku wypowiedzianych słowach pozostaje w milczącym porażeniu ...i duchowym zjednoczeniu.

    Dziękuję za tę chwilę wspólnej medytacji.
  • gut
    20.02.2012 17:23
    Mnie też zaintrygował ten tekst i daję dużo do myślenia. To prawda, że faktycznie widząc tak sprawę można utracić wiarę ale z drugiej strony doświadczenie "Całunu z Turynu" ukazuję konkurencyjne doznanie a choć przeciwstawne to nie sprzeczne z obrazem Hansa Holbeina Młodszego „Chrystus w grobie”. Z Człowieczeństwem Jezusa było COŚ na rzeczy.:)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie