Ameryka to idea

– Nigdy nie zagłosuję przeciw życiu – wołał Paul Ryan, nowy kandydat republikanów na wiceprezydenta. Amerykanie oszaleli na jego punkcie.

Mimo że Barack Obama wciąż dominuje w sondażach przed listopadowymi wyborami na fotel do Białego Domu, to właśnie ten człowiek – Paul Ryan – może przechylić szalę na stronę republikanów. Jego kandydaturę na wiceprezydenta zgłosił Mitt Romney. „To świeży powiew wiatru nad kampanią republikanów. Teraz może wydarzyć się wszystko” – napisał „The Times”. To dzięki Ryanowi Ameryka dostała szansę, by pokazać swoją właściwą twarz. Kiedy republikanin uderzając pięścią w pulpit na podium 11 sierpnia w Norfolk (wtedy Romney ogłosił jego kandydaturę), zarzekał się: „Nigdy nie zagłosuję przeciw życiu. Będę bronił go od poczęcia do naturalnej śmierci” – tysiące ludzi poderwało się z miejsc. Ryan wyciągnął w górę ręce w geście zwycięstwa: „Będziemy walczyć o każde ludzkie życie. Bo Ameryka jest czymś więcej niż miejscem. To idea. To jedyne państwo zbudowane na idei. Nasze prawa pochodzą z natury i od Boga, nie od rządu. Nie będziemy zastępować naszych założycielskich zasad. Będziemy je znowu stosować” – krzyczał przy ogłuszającym aplauzie.

Niebieskooki wilk

42-letni Ryan, przewodniczący komisji ds. budżetu w Izbie Reprezentantów, uważany jest za autorytet w sprawach ekonomiczno-gospodarczych. To zwolennik ostrych cięć w budżecie. Bystry, elokwentny. Nic nie jest w stanie wyprowadzić go z równowagi.

W Ameryce panuje opinia, że w starciu w debatach telewizyjnych Joe Biden, kandydat na wiceprezydenta wysunięty przez Obamę, nie ma z Ryanem szans. Sam zresztą Obama, forsując reformę systemu opieki zdrowotnej, jak ognia unikał konfrontacji z Ryanem. Republikanin zarzucał prezydentowi nonszalancję i niespójność. Podpierając się konkretnymi wskaźnikami ekonomicznymi, dowodził, że odejście od funkcjonującego od lat systemu Medicare i wprowadzenie zupełnie nowych norm kosztowałoby Amerykę ponad 716 bilionów dolarów. Przy czym plan Obamy miał też inne słabe strony, jak np. zniesienie dotacji na chorych na Alzheimera. Wielokrotnie Ryan nie zostawiał na Obamie suchej nitki, zarzucając mu nadmierne wydatki rządowe. Ale Ryan jest znienawidzony przez demokratów także z innego powodu. Po pierwsze ożywił kampanię republikanów. „To młody, silny niebieskooki wilk” albo „Zwinny jak sportowiec, dodaje wigoru nieco zgaszonemu 65-letniemu Romneyowi” – pisała o Ryanie amerykańska prasa. Francuskie media zaś ze szczyptą sarkazmu podkreślały: „Ten zwinny przystojniaczek w garniturze uważa się za rzecznika Pana Boga” („Le Monde”, „Liberation”). Republikanin jest katolikiem i otwarcie przyznaje się do wiary. Ma trójkę dzieci i planuje kolejne. Chce być rzecznikiem rodzin wielodzietnych, wspierać naturalne metody poczęć. I to właśnie wydając walkę aborcji i in vitro, rozwścieczył opowiadającego się za aborcją Obamę. Mimo że rywalizacja między demokratami a republikanami toczy się z pozoru na polu ekonomicznym (Ameryka musi zmierzyć się ze skutkami potężnego kryzysu) i polityki międzynarodowej, a to ostatnie jest ponoć słabszą stroną republikanina – to kwestie ideowe i moralne nie są, jak się okazuje, bez znaczenia. Demokraci skoczyli Ryanowi do gardła. Najpierw zaczęto wyciągać, że przecież Romney to mormon, katolik Ryan więc w niczym nie pomoże Ameryce. Sztab Obamy próbował nawet przemycić sprytną, lecz niepokrywającą się z rzeczywistością tezę, że „ten prolifowiec Ryan tylko zatopi Romneya przez swój konserwatyzm”. Na to Ryan odpowiedział publikacją przerażająco rosnących statystyk aborcji za prezydentury Obamy. Następnego dnia to akcje republikanina skoczyły do góry. Ryana poparły wszystkie instytucje i stowarzyszenia pro life w USA. A to poważna za oceanem siła. – Paul Ryan jest elokwentnym obrońcą życia. Doskonale wie, że Amerykę zbudowano „w oparciu o kluczowe przekonanie, że każda osoba ma prawo do życia, swobody i dążenia do szczęścia” – mówi Charmaine Yoest, przewodnicząca Americans United for Life (AUL), prężnej organizacji pro life za oceanem. Ryan tworzy znakomity duet z Romneyem.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie