Finansowanie tłumem

Masz pomysł na biznes, ale brak Ci kapitału? Inwestorów poszukaj w internecie. Crowdfunding pomaga realizować marzenia przedsiębiorcom, wynalazcom i artystom.

Jest ich trzydzieścioro: mają po kilkanaście, góra dwadzieścia parę lat, talent i chęć do ewangelizacji przez muzykę. A od końca marca także nowy samochód transportowy, dzięki któremu łatwiej jest im dotrzeć na koncerty. – Zanim go kupiliśmy, musieliśmy pakować instrumenty muzyczne, nagłośnienie i oświetlenie, a także samych siebie, do siedmiu samochodów osobowych. Nie każdy z nas ma własne auto, za każdym razem musieliśmy prosić o pomoc rodziców lub znajomych – mówi „Gościowi Niedzielnemu” menedżer zespołu Agnus Dei z Wolbromia Marcin Wąchal. Wielkiego żółtego samochodu nie udałoby się kupić, gdyby nie crowdfunding, czyli, z angielska, „finansowanie przez tłum”. Ludzie zbierają małe wpłaty na realizację swoich przedsięwzięć już od dawna, jednak dopiero upowszechnienie internetu doprowadziło do pojawienia się tego fenomenu. Jak on działa? Poszukujący wsparcia zakłada stronę internetową, na której prezentuje swój projekt i wyznacza sobie cel zebrania w ciągu ustalonego czasu odpowiedniej sumy. W zamian proponuje wpłacającym np. udziały w zyskach, przedsprzedaż produktu lub gadżety. Jeśli w ustalonym czasie nie uda się zebrać zadeklarowanej sumy, pieniądze wracają do ofiarodawców. Pierwsza udana akcja crowdfundingowa miała miejsce w 1997 roku, kiedy to fani szkockiego zespołu Marillion zebrali przez internet pieniądze na jego trasę koncertową po USA. To rozwiązanie nie tylko dla artystów, ale także np. początkujących biznesmenów, wynalazców i producentów, którym brakuje kapitału na rozpoczęcie działalności.

Dla takich, jak warszawscy studenci, twórcy NeuroOn – maseczki pozwalającej krócej, a zarazem intensywniej spać. By ją wyprodukować, potrzebowali 100 tys. dolarów, tymczasem pomysł tak się spodobał użytkownikom serwisu Kickstarter.com, że w ciągu 40 dni wpłacili na projekt ponad 430 tys. dolarów. Albo czterej Amerykanie, którzy w ciągu 30 dni zebrali 100 tys. dolarów, i w ubiegłym roku zbudowali dzięki nim i wysłali w kosmos ArduSat – sztucznego satelitę, umożliwiającego amatorom astronomii przeprowadzanie własnych eksperymentów naukowych.

Krok 1: projekt

By osiągnąć sukces, trzeba się napracować. Zespół Agnus Dei zarejestrował więc swój projekt na serwisie crowdfundingowym PolakPotrafi.pl. Dzięki temu powiększył swoje „pole rażenia” o osoby, które odwiedzają serwis, i otrzymał od firmy wsparcie doradcze. Nie jest to jedyny tego typu serwis w Polsce. Przykładowo na Beesfund.com możliwe jest stanie się udziałowcem inicjatywy biznesowej. Inne portale specjalizują się w konkretnych dziedzinach, np. MegaTotal.pl w zbiórkach na wydanie płyty muzycznej, a SiePomaga.pl w akcjach charytatywnych.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie