Pachinko

Choć hazard w Japonii jest nielegalny, w szarej strefie funkcjonuje gigantyczny przemysł skupiony wokół automatów do gry zwanych popularnie pachinko. W przypominającą połączenie bilardu i pinballa prostą grę losową gra co szósty mieszkaniec kraju.

Salon pachinko to nieodłączny element krajobrazu każdego japońskiego miasta. Kilka przestronnych pięter wypełnionych jest ustawionymi w rzędy hałaśliwymi automatami do gry, przy których w milczeniu siedzą gracze - większość to mężczyźni, co najmniej w średnim wieku.

Pachinko na pierwszy rzut oka przypomina pinball, ale element zręcznościowy odgrywa w nim marginalną rolę. Gracz zakupuje metalowe kulki, które następnie wprowadza do automatu, mogąc jedynie sterować siłą ich wystrzeliwania. Kulki staczają się pionowymi korytarzami w dół - jeśli trafią do otworu w centralnej części maszyny, otrzymuje się szansę na wygranie kolejnych. Można je następnie wymienić na nagrody rzeczowe lub pieniądze.

Automaty wyposażone są dodatkowo w różnokolorowe lampki LED, głośniki oraz ekran, na którym wyświetlane są fragmenty popularnych kreskówek i animacje. Wszystko to sprawia, że salony pachinko mienią się kolorami i panuje w nich ogłuszający hałas, będący mieszaniną odgłosu spadających metalowych kulek i dźwięków emitowanych niezależnie przez dziesiątki maszyn.

"Pachinko to wyjątkowo aspołeczne zajęcie. [W salonach] nikt nie rozgląda się dookoła. Nikt nie rozmawia. [] Siedziałem przed automatem przez godzinę, tuż obok innych graczy, ale nie byłbym w stanie określić ich płci ani wieku. Gra jest hipnotyzująca" - napisał David Plotz w reportażu "Naród Pachinko".

"Gram w pachinko od czterech lat, zwykle jakieś trzy razy w tygodniu. W salonach nigdy nie zdarzyło mi się nikogo poznać. Jest za głośno, żeby rozmawiać" - powiedział PAP pracujący w Tokio 24-letni informatyk Kosaku Takemitsu.

Takemitsu nazywa pachinko swoim hobby, któremu poświęca większość wolnego czasu. Z reguły zaczyna grać w południe, a kończy około godziny 23. Zdarzają się też dni, kiedy siada przed automatem o 9 rano.

"Większość ludzi gra od rana do wieczora. Oczywiście są też tacy, którzy kończą wcześniej, bo mają jakieś sprawy do załatwienia, albo skończyły się im pieniądze" - powiedział Takemitsu.

Hazard w Japonii jest nielegalny, ale stróże prawa od dekad przymykają oko na działalność salonów pachinko, które subtelnie obchodzą przepisy. Wygrane w automatach kulki wymienia się na nagrody rzeczowe lub żetony. Te ostatnie można następnie spieniężyć w niezależnych punktach, które znajdują się w najbliższej okolicy salonów.

Komentatorzy upatrują źródeł popularności gry w specyfice japońskiej codzienności.

"Życie w Japonii, szczególnie życie zawodowe, jest tak przytłaczające, że ludzie potrzebują ucieczki. Pachinko doskonale spełnia tę funkcję. Pozbawiona sensu rozrywka stanowi źródło wytchnienia od psychicznego napięcia towarzyszącego pracy i fizycznej opresji ciasnych mieszkań" - napisał Plotz.

"Gra karmi się także japońską fascynacją maszynami. W przeciętnym urządzeniu pachinko znajduje się znacznie więcej gadżetów i świecidełek niż w jakimkolwiek amerykańskim automacie. [] Kolekcjonerzy płacą gigantyczne kwoty za stare maszyny, w księgarniach można dostać albumy ze zdjęciami automatów, istnieje nawet poświęcone im muzeum" - dodał.

Pachinko stało się niezwykle popularne po II Wojnie Światowej, gdy zapracowani Japończycy nie mieli zbyt wielu rozrywek do wyboru. Hazardowa zabawa zyskała rzesze fanów na długo przed tym, jak Japonia poznała uroki telewizji i gier wideo. Była to relatywnie tania rozrywka, a na dodatek gracz stawał przed szansą wygrania pieniędzy.

Choć współcześnie pachinko nadal ma wielu amatorów, ich liczba regularnie się zmniejsza. Młodzi japońscy gracze od tradycyjnych automatów wolą rozrywki w świecie wirtualnym. Biznesowi zagrażają także snute przez niektórych polityków plany legalizacji hazardu w Japonii, co byłoby prawdopodobnie równoznaczne z nałożeniem wysokiego podatku na zyski salonów.

Z Kobe Michał Ostaszewski (PAP)

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| JAPONIA, LOTERIE

Rozpocznij korzystanie

Reklama

Reklama

Reklama