Herbata pod palmą

Na dnie Zatoki Perskiej, w Dubaju, ma powstać siedem kortów tenisowych. Mają mieć szklane dachy, tak by widzowie w czasie meczów mogli podziwiać bogate morskie życie nad swoimi głowami. Najwyższy budynek świata, stok narciarski na środku pustyni, sztuczne archipelagi wysp… Kto bogatemu zabroni?

Projektantem podwodnego stadionu jest polski architekt Krzysztof Kotala. Budowanie kortów pod wodą, choć wokoło pełno jest miejsca, można opisać tylko jednym określeniem. Kosmiczna ekstrawagancja. Podobnie można określić archipelagi sztucznych wysp, najwyższy budynek świata (o którym pisałem w świątecznym numerze „Gościa Niedzielnego”) czy stok narciarski na pustyni. Duży, z wyciągiem krzesełkowym. Oczywiście w całości zadaszony. Dlaczego to wszystko powstaje w miejscu, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu było nic nieznaczącym skrawkiem pustyni? Właśnie dlatego, że jeszcze całkiem niedawno Dubaj, Abu Zabi czy inne stolice Emiratów (w sumie jest ich 7) były niewielkimi oazami, a w najlepszym wypadku szemranymi i zapomnianymi przez świat miastami. By ściągnąć turystów, a wraz z nimi pieniądze, trzeba się postarać. Gdy nie ma się zabytków ani zapierających dech w piersiach krajobrazów, trzeba stworzyć atrakcje takie jak korty, wyspy, wieżowce i stoki narciarskie.

Młode państwo

Mieszkali tu Persowie, potem Arabowie. W XVI wieku pojawili się Portugalczycy i Turkowie. Brytyjczycy przybyli na życzenie Arabów mieszkających na terenie dzisiejszych Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Przyszli i zostali. Podpisane z każdym z księstw arabskich traktaty w zasadzie świadczyły o tym, że to ziemia brytyjska. Do Londynu należało prowadzenie w imieniu emirów polityki zagranicznej i spraw wojskowych. Sprawy wewnętrzne były w gestii emirów, ale kontakty między emiratami nie mogły się odbywać bez zgody Brytyjczyków. Na terenie Emiratów stacjonowały też wojska brytyjskie. Po II wojnie światowej Królestwo Brytyjskie zaczęło się ze swoich kolonii wycofywać. Przełomowe dla emiratów i emirów były lata 60. XX wieku, bo to wówczas na ich ziemiach odnaleziono spore zasoby ropy naftowej. To wtedy tzw. Oman Traktatowy, jak nazywano dzisiejsze Zjednoczone Emiraty Arabskie, zaczął przygotowywać się do zjednoczenia, a właściwie ogłoszenia federacji. Początkowo w jej skład miały wejść jeszcze Katar i Bahrajn, ale kwestie ambicjonalne spowodowały, że wycofały się z umowy. Nowe państwo powstało na przełomie 1971 i 1972 roku. W jego skład wchodziło 7 emiratów, a stolicą zostało miasto Abu Zabi, które równocześnie jest stolicą władz emiratu o tej samej nazwie.

Emirat Abu Zabi stanowi prawie 90 proc. powierzchni całych Zjednoczonych Emiratów Arabskich i jest niewątpliwie najbogatszy ze wszystkich. To dlatego emir Abu Zabi jest automatycznie prezydentem całego państwa. Wiceprezydentem i premierem jest zawsze emir Dubaju. Choć ten emirat jest kilkanaście razy mniejszy od Abu Zabi, jest najgęściej zaludniony. Poza tym Dubaj jest wizytówką. To tutaj znajdują się niemal wszystkie atrakcje turystyczne Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie