Wyhoduj i zjedz

Warzywa, owoce i zioła na balkonie.

Dwa lata temu dostałam sadzonkę pomidorów koktajlowych, którą postawiłam na moim balkonie. Byłam zaskoczona, jak wiele pysznych pomidorów udało mi się zebrać z jednego krzaczka, więc w kolejnym roku sama kupiłam pomidorowe nasiona i wysiałam całą paczkę. Ilość sadzonek, które z nich wyrosły, była szokująca. Mimo że wiele z nich rozdałam rodzinie i znajomym, mój balkon na parę miesięcy zamienił się w istną pomidorową dżunglę.

Sadzenie, podlewanie i zbieranie wyhodowanych pomidorów sprawiało mi tak wielką przyjemność, że zdecydowałam się w tym roku na wysianie mniejszej ilości nasion pomidorów, a za to rozszerzenie warzywnego balkonowego repertuaru o kolejne rośliny. Naprzeciw moim zamierzeniom wyszła książka „Wyhoduj i zjedz” Barbary Chronowskiej-Cholewy (Wydawnictwo Znak), w której znaleźć można wiele porad dla kogoś takiego jak ja – balkonowego amatora-ogrodnika. To książka zarówno dla osób, które dopiero chcą zakosztować przygody z balkonowym ogrodnictwem, jak i dla tych, którzy już uprawiają rośliny na balkonie. Zawiera wiele praktycznych wskazówek oraz ciekawą opowieść o tym, jak ważna jest zieleń w naszym życiu. A my, przez uprawianie swojego balkonowego ogródka, możemy zyskać na wielu płaszczyznach.

Barbara Chronowska-Cholewa od 6 lat prowadzi bloga „Słoneczny Balkon” i dzieli się swoim doświadczeniem uprawy warzyw, owoców i ziół na balkonie. Przekonuje, że warto spróbować. Przy stosunkowo niewielkim nakładzie pracy mamy szansę na wyhodowanie pachnących i zdrowych roślin, które dodatkowo możemy zjeść! A to niewątpliwie dostarcza ogromnej satysfakcji. Autorka podkreśla, ile zyskujemy, kiedy podejmujemy się prowadzenia własnego ogródka na balkonie bądź na parapecie w mieszkaniu: „Uprawa roślin pomaga nam się odstresować, daje zajęcie inne od wszystkiego, co robimy w ciągu dnia. I nie jest ważne, czy koncentrujemy się na gatunkach jadalnych, czy ozdobnych. (…) Ja jednak, z racji swojej pasji, zachęcam do odnalezienia tej chwili spokoju w uprawie roślin użytkowych. Możemy wtedy uzyskać kolejną korzyść, jaką jest spożycie plonów własnych warzyw, owoców i ziół, a także przenieść pozytywne emocje związane z ogrodnictwem na przygotowywanie posiłku. Nic tak nie poprawia nastroju podczas przyrządzania i serwowania dań jak świadomość, że możemy dodać do zupy własny lubczyk czy przyprawić sos pomidorowy świeżo zerwanym oregano”.

*

Mieliśmy dla Państwa konkurs - wszystkim internautom dziękujemy za udział!

Wśród odpowiedzi na pytanie, jakie rośliny jadalne Państwo hodują bądź zamierzają uprawiać na balkonie lub parapecie, dominowały pomidory i zioła. Pojawiały się również rzodkiewki, maliny, sałaty, papryczki, boczniaki i wiele, wiele innych pyszności.

Życzymy bogatych zbiorów oraz radości z pielęgnowania swoich balkonowych ogródków. Oby było ich coraz więcej!

Książkę „Wyhoduj i zjedz" wyślemy do p. Joanny, p. Uli i p. Czesława. Zwycięzcy zostali już powiadomieni mejlowo o wygranej.

Gratulujemy!

«« | « | 1 | » | »»
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie

    Forum: ostatnio poruszane wątki