Kawa, herbata, książka

Lubisz czytać i rozmawiać o literaturze, a niekoniecznie jesteś jej znawcą? Dołącz do Dyskusyjnego Klubu Książki. Albo po prostu – sam go załóż.

Dyskusyjne Kluby Książki to program, który od ponad 12 lat jest realizowany przez Instytut Książki we współpracy z bibliotekami wojewódzkimi. Kluby działają zazwyczaj pod opieką bibliotek publicznych różnych szczebli, ale spotkania mogą odbywać się w dowolnym miejscu: w szkole, w kawiarni, w domach uczestników, przy parafii, a nawet… przy areszcie śledczym. I co najważniejsze: założyć je może każdy. Nie potrzeba tu żadnego specjalnego wykształcenia, a nawet nie trzeba być znawcą literatury. Wystarczy pasja czytania i chęć dzielenia jej z innymi.

Zrób to sam

Kolejne kluby wyrastają w Polsce jak grzyby po deszczu. Do końca sierpnia ich liczba wzrosła do 1688, czyli jest ich o 75 więcej niż na koniec ubiegłego roku. Te liczby pokazują, że – mimo ciągłych alarmów o dramatycznym stanie rodzimego czytelnictwa – chęć czytania ciągle żyje w narodzie. Może tylko trzeba ją odpowiednio ukierunkować?

Jak założyć Dyskusyjny Klub Książki? To bardzo proste. Jeśli jesteś bibliotekarzem, wywieś ogłoszenie. Nie tylko w swojej placówce – możesz to zrobić także w szkole, w sklepie i wszędzie tam, gdzie spotkasz potencjalnych klubowiczów. Nie można oczywiście zapomnieć o portalach społecznościowych, bo to obecnie najbardziej skuteczny słup ogłoszeniowy.

No dobrze, a jeśli nie jestem bibliotekarzem? Wtedy uderzam do znajomych, kolegów z pracy czy ze szkoły. I zgłaszam się do najbliższej biblioteki, z której będę dostawał książki dla klubowiczów. Oni sami nie muszą się nawet do biblioteki zapisywać – wystarczy, że zrobi to moderator grupy. Następnym krokiem jest zgłoszenie nowo utworzonego klubu do koordynatora wojewódzkiego (ich listę można znaleźć na stronie Instytutu Książki), który poinformuje o zasadach działania programu DKK. Po dopełnieniu tych formalności możemy zacząć spotkania. Oczywiście warto zadbać o odpowiednią atmosferę – zaoferować klubowiczom kawę, herbatę, ciastka. W takich warunkach dużo przyjemniej się rozmawia.

A co czytać? To już zależy od grupy. Anna Oleksik, która od trzech lat prowadzi Dyskusyjny Klub Książki dla dzieci przy Filii nr 8 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Dąbrowie Górniczej, przez spotkania klubu chce pokazać młodym ludziom, że literatura jest ciekawa. Jej klub jest o tyle nietypowy, że tworzą go uczniowie jednej klasy szkoły podstawowej. Zaczynali w klasie czwartej, teraz są już w siódmej, więc ich lektury dojrzewają wraz z nimi. – Staram się przedstawiać książki zabawne, ukazujące bliskie młodzieży problemy, które można rozwiązać – mówi moderatorka. – Ostatnio były to np. „Czerwone krzesło” z serii „Magiczne Drzewo” Andrzeja Maleszki czy zaproponowany przez samą młodzież „Cudowny chłopak” R.J. Palacia.

Rzeczowo i życzliwie

Zdaniem Anny Oleksik sondaże pokazujące, że młodzi ludzie nie czytają, nie są do końca prawdziwe: – Niechęć do czytania wynika często ze szkolnego obowiązku, natomiast kiedy podsunie się im inne propozycje, zaczynają się angażować. Chodzi o to, żeby pokazać, że książki nie są nudne; że można przy nich wartościowo spędzać czas.

Kluby dla dorosłych rządzą się nieco innymi prawami: – Na spotkania naszego klubu przychodzą głównie kobiety – opowiada Agnieszka Piwowar, moderatorka Dyskusyjnego Klubu Książki działającego od dwunastu lat przy Miejskiej Bibliotece Publicznej w Kędzierzynie-Koźlu. – Wśród naszych stałych uczestniczek są m.in. emerytowane nauczycielki, lekarki, jak również pracujące aktywnie w różnych branżach mieszkanki naszego miasta, np. ekonomistka czy menedżerka. Dla naszych pań, miłośniczek literatury, jest to przede wszystkim ciekawa forma spędzania wolnego czasu, możliwość podyskutowania, wymiany opinii, wrażeń na temat ciekawych pozycji ukazujących się na rynku wydawniczym. Książki do dyskusji proponują klubowiczki, uczestniczki spotkań. Wśród omawianych pozycji najczęściej pojawiają się biografie, powieści historyczne, psychologiczne i reportaże.

Jak widać, specyfika poszczególnych klubów jest bardzo różna, dlatego ważne, by moderator brał pod uwagę zainteresowania i możliwości klubowiczów. Instytut Książki radzi, by planując pracę w takiej grupie, odpowiedzieć sobie najpierw na pytanie, czego szukamy w lekturze i jakimi jesteśmy czytelnikami. Czy zależy nam bardziej na przeżywaniu silnych emocji, czy na odprężeniu? Czy zgłębiamy wyłącznie twórczość ulubionych autorów, czy poszukujemy ciągle nowych wrażeń czytelniczych? Gdzie czytamy: w autobusie, na kanapie, a może w wannie? Od deski do deski czy opuszczając nudniejsze fragmenty? Skupiamy się na jednej pozycji czy też czytamy kilka książek jednocześnie?

Czytać każdy może

Warto pamiętać, że nie wszyscy mają czas i chęci na studiowanie opasłych i ambitnych tomiszczy, dlatego dobrze sprawdzają się w dyskusjach krótkie powieści, romanse, kryminały czy fantastyka. A także poezja, choć akurat po nią sięgają z reguły bardziej wyrobieni czytelnicy. Ważne jest jednak, by nie oceniać gustów innych klubowiczów. Być może nie wszystkie lektury nam się spodobają, ale spróbujmy przeczytać także to, co proponują inni. Kto wie: może w ich fascynacjach odkryjemy też coś dla siebie? Albo przynajmniej zweryfikujemy swoją opinię? Pamiętajmy: w Dyskusyjnych Klubach Książki mamy ciekawie, twórczo, ale też miło spędzać czas. Nie chodzi o to, by się spinać, kłócić i złościć, ale rzeczowo, a przede wszystkim życzliwie, dyskutować.

Zresztą kluby to nie tylko dyskusje – to także spotkania z pisarzami. W ich ramach do końca sierpnia odbyło się już 865 spotkań autorskich, z czego 561 finansowanych bądź współfinansowanych przez program. Na potrzeby klubów zakupiono także 17 952 woluminy. – Co roku mamy jedno spotkanie z pisarzem w ramach środków przekazanych przez Bibliotekę Śląską, która także dostarcza nam książki. W tym roku na przykład gościliśmy panią Grażynę Bąkiewicz – opowiada Anna Oleksik. W przyszłym roku, dzięki decyzji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, kwota dofinansowania programu ze strony Instytutu Książki jeszcze wzrośnie – z 1,8 mln do 2 mln zł.

Gdzie szukać Dyskusyjnych Klubów Książki? Wystarczy wejść na stronę instytutksiazki.pl i kliknąć w zakładkę „kluby książki”. Umieszczono tam interaktywną mapę, dzięki której łatwo znajdziemy klub najbliższy naszemu miejscu zamieszkania. Okazuje się, że działają one nie tylko w wielkich miastach: aż 517 klubów ma swoje spotkania w gminach wiejskich, a 448 – w miejsko-wiejskich. Parafrazując znaną piosenkę, można więc powiedzieć, że „czytać każdy może”. Przy czym druga część tej frazy: „trochę lepiej lub trochę gorzej” – nie ma tu racji bytu. Bo czytanie i rozmawianie o lekturze każdemu wychodzi na dobre. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie