Młodzieńcze mówię ci - wstań

[21:00] <ksiadz_na_czacie3>: 21:00 Szczęść Boże, zaczynamy.
[21:01] <ksiadz_na_czacie3>: Ludzie mówią i mówią uczenie, że kto się narodzi musi umrzeć, niby prawda a jednak…
[21:02] <spamer>: ludzie też mówią że: wiara czyni cuda
[21:02] <ataner155>: można umrzeć za życia.. to też wiadomo
[21:02] <Palolina>: no Eliasz i Henoch nie umarli
[21:02] <ksiadz_na_czacie3>: choćby, ale ponadto Ewangelia ma też swoją odwrotną logikę. Ziarno musi umrzeć, aby ożyć w następnym pokoleniu no nie?
[21:04] <ataner155>: no tak-geny, tradycja itd.
[21:04] <spamer>: zaparcie się samego siebie itd...
[21:04] <ola62>: tak ks. my zostawiamy swoje geny
[21:04] <spamer>: jest pewna doza paradoksu
[21:04] <ksiadz_na_czacie3>: oczywiście nie idzie tylko o geny, droga do życia prowadzi przez śmierć. Pan umiera abyśmy życie mieli w obfitości
[21:05] <ataner155>: o ile przyjmiemy krzyż
[21:05] <Kochane_Misiatko>: ale zmartwychwstaje, umiera na 3 dni, niecałe [21:05] <Palolina>: śmierć jest karą za grzech to chyba nie to samo co droga do życia?
[21:06] <faustyna>: żeby żyć w pełni też trzeba dużo z siebie dać, tak jakby umrzeć
[21:06] <ksiadz_na_czacie3>: właśnie o tym mowa Kochane. Jutro w czytaniach aż trzy powroty do życia po śmierci, pewnie nie możecie doliczyć się trzeciego. Eliasz i młodzianek. Pan Jezus i syn wdowy. A gdzie trzeci?
[21:08] <faustyna>: Łazarz
[21:09] <ola62>: pewnie Łazarz
[21:09] <spamer>: za oczywiste by było
[21:09] <faustyna>: no to się biorę za czytanie
[21:09] <ola62>: spamer też tak myślę. Dalej kombinuję
[21:10] <spamer>: kolejna łatwizna zamiast trudu szukania:}
[21:10] <KatolikOtwarty>: Psalm?
[21:11] <ola62>: spamer a Ty wiesz?
[21:11] <ksiadz_na_czacie3>: ataner rzekła nieco wyżej o tym, że można umrzeć za życia. Tym tropem idźcie.
[21:11] <KatolikOtwarty>: "Przywróciłeś mnie do życia spośród schodzących do grobu" etc.
[21:12] <ataner155>: hmm.. matka syna? dobra idę szukać czytania
[21:12] <spamer>: Ps30
[21:12] <ksiadz_na_czacie3>: można umrzeć za życia ale dla Pana to bez różnicy, z jakiej śmierci wyprowadzi.
[21:13] <ola62>: tak właściwie to można, jak się zamknie człowiek na Boga to juz śmierć
[21:13] <ksiadz_na_czacie3>: czas płynie wiec powiem. Szaweł - Paweł
[21:14] <ataner155>: no tak.. był ślepy i przejrzał.. ale czy był martwy?
[21:14] <Ka_>: Czyż martwy może widzieć?
[21:14] <ataner155>: nie
[21:14] <Ka_>: Dlatego, nie tłuczcie martwego. To grzech
[21:14] <ataner155>: martwy widzi tylko siebie, swoją krzywdę i krzywdzicieli
[21:15] <spamer>: Śmierć człowieka dla Boga to grzech. Wskrzeszenie jako forma nawrócenia.
[21:15] <ataner155>: spamer.. ale co ma robić człowiek który o tym wie a mimo wszystko nie umie się z tej śmierci wyzwolić? Chce walczyć ale nie wie jak?
[21:15] <ksiadz_na_czacie3>: Sam nie umie. Sam się nie wyzwoli.
[21:16] <Ka_>: Nie. To nie tak. Martwy widzi rzeczywistość i tłukących go. On tymczasowo martwy a Wy przedwcześnie grzebiecie go.
[21:16] <ataner155>: modli się i nadal nic? Co więcej ma robić?
[21:16] <spamer>: To kwestia właśnie wiary. Złapania za wyciągniętą dłoń.
[21:17] <Ka_>: Sam Ksiądz nie. Sam nic nie zrobi ale i ludzie nie podniosą go. Więc po co dotłuc mu? W imię czego?
[21:17] <ataner155>: spamer.. to się ładnie pisze i ładnie czyta-ale rzeczywistość jak dokładnie?
[21:17] <ksiadz_na_czacie3>: każde wskrzeszenie, których opisów jest wiele w PS, jest obrazem pełni życia, która jest osiągalną tylko w Bogu
[21:18] <spamer>: dokładnie to sprowadza się do kolejnego paradoksu
[21:18] <ataner155>: ciężko widzieć tylko Boga i zgadzać się na życie, które wcale nie pieści i jeszcze być za nie wdzięcznym
[21:18] <ksiadz_na_czacie3>: nie wiem Ka_ co masz na myśli mówiąc "dotłukiwaniu" ?
[21:18] <Palolina>: Mnie jakoś szczególnie uderza to, że to On mówi wstań a nie że młodzieniec chciał wstać to się podniósł
[21:18] <ataner155>: choć wdzięczność być powinna
[21:18] <Ka_>: Więc każde dotłuczanie jest grzechem! GRZECHEM
[21:18] <spamer>: nie liczenia na swoje siły więc zaparcia się siebie
[21:18] <Palolina>: liczyć można chyba tylko na Łaskę
[21:19] <ataner155>: młodzieniec był martwy-to jak chciał wstać?
[21:19] <KatolikOtwarty>: Dokuczanie jest przede wszystkim głupotą ;)
[21:19] <ataner155>: fizycznie martwy-to jego matka bardziej tego pragnęła
[21:19] <Ka_>: Ja tylko życie mam na myśli Ksiądz. Wiem jak to w życiu u świeckich wygląda.
[21:20] <ksiadz_na_czacie3>: można umierać skutkiem grzechu (to jakby apokaliptyczna "śmierć druga") i można umierać dla grzechu, żeby żyć dla Boga i to jest pełnia życia.
[21:20] <Ka_>: I sprzeciwiam się. I będę sprzeciwiała. Dotłuczanie "martwych". No ich zdaniem.
[21:20] <spamer>: I daleko idącej wiary nie pojmowanej jako samą chęć tej wiary co góry przenosi więc i do życia wraca
tej wielkości ziarnka gorczycy której jednak brak.
[21:21] <ataner155>: spamer a mnie nie przywraca umieranie dla grzechu zgoda a jednak ciągle trupek(tyle że nie rozkładający się)
[21:21] <dezetka>: wytłumacz ks. co znaczy ta druga część Twojego zdania
[21:22] <ksiadz_na_czacie3>: jaka jest alternatywa? Umrzeć w grzechu albo żyć w Bogu
[21:22] <Ka_>: ataner - kto Twoim zdaniem ten trupek? Ciekawa jestem osobowości Twojego "trupka"
[21:22] <KatolikOtwarty>: Księże - a co to znaczy "Żyć w Bogu"?
[21:22] <dezetka>: właśnie :>
[21:22] <spamer>: przy czym ten trupek istnieje ta śmierć to nie unicestwienie
[21:23] <KatolikOtwarty>: Dla człowieka dzisiaj to w dużej mierze czysta abstrakcja....
[21:23] <ksiadz_na_czacie3>: żyć w Bogu, to znaczy pełnić Jego wolę – najkrócej mówiąc
[21:23] <Ka_>: Katolik - zapewne nie być trupkiem. Tylko kto zaś ten trupek?
[21:23] <spamer>: Biblijnie to żyć tak by Bóg nic nie odmawiał o cokolwiek poprosicie miałem to na której stacji procesji i też doszukiwałem się paradoksu.
[21:23] <Awa>: groby pobielane
[21:24] <ataner155>: ka.. o sobie piszę ale tematyk nie o mnie ..dzisiaj ;)
[21:24] <Ka_>: Dla mnie trupkiem jest człowiek bez serca. I sumienia również. Nie mówiąc o sprawiedliwości społecznej
[21:24] <ksiadz_na_czacie3>: jest Ewangelia, są przykazania, wola Boga jest nam dostępna dla poznania, są wreszcie świadkowie
[21:26] <spamer>: mimo swej dostępności różnie jednak interpretowana
[21:26] <ksiadz_na_czacie3>: to fakt spamerze
[21:26] <ataner155>: ksiądz? skąd poznać co jest wolą Bożą a co konsekwencją własnych błędów? kiedy należy przyjąć pokornie swoją małość a kiedy jest to oznaka słabości i że powinniśmy walczyć ?
[21:27] <ksiadz_na_czacie3>: ataner. A dlaczego nie szukać swojej wielkości? Można ją znaleźć.
[21:27] <KatolikOtwarty>: "A widział Bóg, że to było dobre (piękne")
[21:27] <ataner155>: katolik-i tak sobie tłumaczę i tym się pocieszam.
[21:28] <ksiadz_na_czacie3>: no to co, wracamy na ziemię? bo po ziemi trzeba nam iść do nieba
[21:29] <KatolikOtwarty>: Smutne, że wśród chrześcijan jest tak wiele "argumentacji negatywnej"...
[21:29] <Ka_>: Ta. Wracamy na brudną Ziemię
[21:29] <Arek71>: wczoraj przed snem po modlitwie jak kładłem się spać naszła mnie taka myśl: dopóki trawisz mnie ja będę rozgryzał ciebie -czy na tym polega życie w Bogu? na takim wzajemnym pochłanianiu się?
[21:29] <Ka_>: Choć piękną. I wcale nie przez brud który ją toczy
[21:30] <ksiadz_na_czacie3>: no nie tylko na rozgryzaniu Arku
[21:31] <ola62>: Arek myślę, że nie na podgryzaniu, życie w Bogu to nie szukanie odpowiedzi bo takiej nie ma
[21:31] <ksiadz_na_czacie3>: chodzi o zjednoczenie, czyli o miłość Arku o Komunię z Bogiem, poza nią nie ma mowy o pełni życia
[21:32] <spamer>: dosłowną definicją jedności jest...komunia
[21:32] <Arek71>: ale przykazania Boga są niewygodne dla mnie a moje grzechy dla Boga
[21:33] <ksiadz_na_czacie3>: czemu niewygodne są te przykazania? Arku?
[21:33] <ataner155>: Arek-czemu nie wygodne? nie są trudne, nie są obciążające
[21:33] <Ka_>: Ależ te przykazania są takie proste i łatwe
[21:33] <dezetka>: skoro nie ma mowy to dlaczego niektórym się wydaje że nie jest to potrzebne?
[21:33] <ola62>: Arek to myślę że nie ufasz, kiedy zaufasz przestaniesz pytać a wszystko będzie proste.
[21:33] <KatolikOtwarty>: to chyba się zrobiło utartym sloganem, że przykazania Boga" są niewygodne? a czy prawo państwowe jest niewygodne?
[21:33] <Arek71>: w tym prościej dla mnie jest np. podkradać w pracy
[21:33] <spamer>: to właśnie kwestia zaparcia się siebie czyli porzucenia wygody... wygody nie robienia NIC lub po najmniejszej linii oporu
[21:33] <KatolikOtwarty>: Dekalog to nie są jakieś cuda-wianki
[21:34] <Ka_>: Wynikają nie z nauki, tylko z człowieczeństwa w nas. Odnaleźć człowieczeństwo i wszystko proste.
[21:34] <ksiadz_na_czacie3>: tym samym zgadzasz się na podkradanie sobie Arku
[21:34] <ola62>: Dekalog jest najprostszym prawem
[21:34] <Ka_>: Szukajmy w sobie. Naprawdę prawdę Wam mówię wszystko szukajmy w sobie.
[21:35] <spamer>: Tak się człowiek zastanawia czemu zbawienie przyszło przez krzyż. Przez krzyż Boga który nie tylko to mógł obejść i wychodzi na to że i Bóg zapiera się siebie i nie idzie na łatwiznę. I tego wymaga od nas.
[21:35] <ataner155>: no dokładnie.. przykazanie cię nie ogranicza a ty sam dajesz przyzwolenie na grzech...wygodne życie ale aż tak bardzo byłoby ono cięższe bez tego?
[21:35] <Arek71>: od niedawna nawracam się a u mnie w pracy (jestem kierowca)mało kto nie spuszcza paliwa
[21:36] <ataner155>: ale zaraz była taka przypowieść o jakimś zarządcy, nie uczciwym co i dla Pana i dla siebie.. czy to znaczy, że czasem kradzież jest usprawiedliwiona?
[21:37] <ksiadz_na_czacie3>: nie jest usprawiedliwiona
[21:37] <Ka_>: Kradzież? Nie. Najpierw fundament musisz mieć wypracowany.
[21:38] <ksiadz_na_czacie3>: wymaga ... oczekuje, oczekuje że pójdziemy za Nim, dla naszego dobra
[21:38] <spamer>: formą kradzieży w świetle prawa może być redystrybucja dóbr przez państwo nie koniecznie zabierająca tym, którym zbywa i dająca tym którym brak ot ludzkie prawo...

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie