"...nie może uczynić go nieczystym..." (Mk 7,14-23)

[21:03] <Didymos>: Nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; I mówił dalej: Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym.
[21:03] <Didymos>: (wrzutka Słowa z dziś :)
[21:03] <KaJa>: Did - właśnie przeczytałam to zdanie na głównym
[21:03] <KaJa>: i oczywistym jest, że zawarte jest w prawdzie
[21:04] <KaJa>: Tam jest chyba rozwinięcie tego tematu, ale nie czytałam :)
[21:04] <Didymos>: a co to znaczy?;) co znaczy w praktyce, że "nic co wchodzi z zewnątrz nie czyni nas nieczystymi"?
[21:04] <Puszka>: że to nie tak jak faryzeusze głosili
[21:05] <martyna1804>: mozna mieć styk ze złem, ale nie oznacza to, że musi nas to pogarszać, zależy czy się skusimy i będziemy to przyjmować
[21:05] <Palolina>: Dla mnie to znaczy, że jeśli grzeszę, to nie przez kogoś, że jakiś jest, coś powiedział, ale zawsze jak grzeszę, to wina jest moja.
[21:05] <KaJa>: Ano Did, nic nie wejdzie, jeżeli ja tego nie przyjmę. Nic złego nie wejdzie, jeżeli mu miejsca nie przygotuję
[21:05] <ataner155>: to znaczy, że wszystko dozwolone - możesz widzieć, słyszeć, jeść... i możesz zostać nieskażonym, i nie skażać wszystkiego dookoła... Ty kontrolujesz siebie i co z siebie wychodzi - słowa,czyny
[21:06] <martyna1804>: jak z tymi naczyniami: z zewnatrz cacy, a w środku marazm
[21:06] <Didymos>: mnie tu przychodzi do głowy przykład, że bardzo często mówimy: "ale mnie [ktoś tam] zdenerwował", okazuje się, że to nie "ktoś denerwuje", ale my sami się denerwujemy, z serca
[21:06] <ataner155>: powodujesz w kimś uczucie złości - winy... lub nie... Twoja decyzja
[21:06] <ataner155>: powodujesz w kimś grzech - lub nie... w sobie też
[21:06] <KaJa>: tak, ataner, obok ktoś może grzeszyć, ale ja nie muszę tego przyjmować
[21:07] <KaJa>: A co znaczy - powodujesz w kimś?
[21:07] <kluseczka>: ciekawa teoria, Didymosie
[21:07] <Didymos>: ja tam wiem, że to praktyka, jak najbardziej praktyka
[21:07] <Nemezis>: Didymos ...a Ty nigdy na nikogo nie byłeś zdenerwowany??
[21:07] <ataner155>: dokładnie, Didy - Ty odpowiadasz za emocje w sobie, jakie ktoś może wywołać... Ty decydujesz, czy się im poddasz... czy je olejesz
[21:07] <Palolina>: no mi się skojarzyło z: okradam firmę, w której pracuję, bo szef mało płaci
[21:08] <martyna1804>: to czysta wola człowieka, sam rozumem się może kierować i jeśli wie, że złe słowo to zło, to tego nie powie...
[21:08] <Didymos>: Nemezis, a czy ja mówię, że nie? owszem, ale przekonałem się, że to nie "ktoś", ale ja sam
[21:08] <ataner155>: można zdenerwować nawet kamień - pytanie - po co?
[21:09] <KaJa>: Coś tu nie gra. Jakże ja mam wpływać na emocje innych? To sterowanie sztuczne by było
[21:09] <Didymos>: ludzie nas nie denerwują, to my sami siebie poruszamy, jeżeli trafimy na kogoś, kto w nas budzi naszą ukrytą grzeszność
[21:09] <Nemezis>: dlatego najlepiej ...zachować stoicki spokój
[21:09] <Nemezis>: i albo riposta ...albo zignorować
[21:09] <dezetka>: otóż to, Didymosie ;)
[21:10] <ataner155>: Kaja... nie - pomalujesz włosy na czerwono - i już ktoś reaguje... albo Cię wyśmieje... obgada - rzadko kto powie - to jej sprawa, nic mi do tego
[21:10] <ataner155>: to już jest wpływanie na kogoś
[21:10] <Didymos>: tzw. "stoicki" spokój oznaczałby, że się nie przejmuję, a tu owszem, ale nie tym kimś, ale sobą
[21:10] <KaJa>: Nie mam absolutnie żadnego wpływu na to, czy komuś się podoba moja psychika czy fizjonomia czy nie. Ja mogę najwyżej starać się trzymać z daleka od tych, którym "burzę" obraz ich
[21:11] <martyna1804>: ataraksja to raczej zobojętnienie, wyzbycie się uczuć, namiętności, a chodzi o to, by się powstrzymać od złego, a nie w ogóle nie reagować
[21:11] <kluseczka>: a progi tolerancji na frustracje...
[21:11] <KaJa>: ataner - to niech się śmieje w głos, niech obgaduje, jakiż ja mam wpływ na grzech drugiego człowieka?
[21:11] <KaJa>: Nie będę kukłą, bo tak sobie ubzdurali ludzie
[21:11] <Lukasz555>: Kaja, ubiorem swoim na przykład
[21:11] <Lukasz555>: można mieć
[21:11] <kluseczka>: czlowiek w dużym stopniu jest zaprogramowany
[21:12] <Didymos>: KaJa, a Ty znów swoje, czyli odnosisz do innych, spróbuj do siebie odnieść
[21:12] <Nemezis>: Didymos ...ale powiedz mi, co masz przeciwko ...stoicyzmowi...?
[21:12] <Nemezis>: albo postawie ...nie interesuje mnie to
[21:12] <Nemezis>: gdyby człowiek się wszystkim przejmował ...to już dawno
[21:12] <Nemezis>: albo szpital dla obłąkanych albo samobój
[21:12] <KaJa>: Ubierać się będę jak uważam za stosowne. A dobrze uważam. Kocham stonowaną elegancję, w tym "coś"
[21:12] <ataner155>: Kaja - chodzi o to, że możesz wpływać na emocje innych -nieświadomie... ale też świadomie - i czasem trzeba dobrze przemyśleć, co chce się powiedzieć czy zrobić... żeby ktoś na tym nie przegrał
[21:13] <KaJa>: ataner - to dotyczy ludzi publicznych, wówczas zgoda
[21:13] <KaJa>: ale szary, mały człowieczek nie musi już tak z wszystkim na glanc
[21:13] <ataner155>: Kaja - to dotyczy najbliższej rodziny też... ale i dotyczy Ciebie też... Ty też odbierasz innych przecież
[21:14] <ataner155>: jak ich odbierzesz? ...czy emocjami? ...czy nie - Twoja sprawa - masz kontrolę nad sobą
[21:14] <ataner155>: nie jesteś laleczką swoich uczuć
[21:14] <kluseczka>: przebyte traumy, wpływ środowiska, poziom stresu, wpływ środków chemicznych...
[21:14] <Didymos>: i popatrzcie: spowiadamy się np., że "zdenerwowałem się na kogoś; przeklinałem", ale czy zaglądamy w siebie, by znaleźć odpowiedź: "dlaczego się denerwuję?"...?
[21:15] <Robert>: Did, bo mnie coś bardzoooo irytuje
[21:15] <ataner155>: bardzo często dlatego, że ktoś nieświadomie lub świadomie - dotknął czegoś, co w nas jest niepoukładane
[21:15] <ataner155>: z czym my sami mamy problem
[21:15] <ataner155>: ale wolimy to widzieć u innych - nie w sobie
[21:15] <KaJa>: I ja decyduję, co przyjmuję od innych, a co nie. Nie biję za to innych, bo np. nie zgadzam z nimi się lub nie podoba mi się ich strój, czy barwa włosów. Patrzę głębiej...
[21:15] <Didymos>: ano właśnie, Ataner, i zazwyczaj oskarżamy drugiego człowieka, zamiast poszukać w sobie
[21:15] <Nemezis>: Didymos ...a czy człowiek może dokonać sam psychoanalizy siebie
[21:15] <Nemezis>: nie jest obietywny
[21:16] <Nemezis>: jest subiektywny ...i zawsze będzie szukał wyjaśnienia
[21:16] <Nemezis>: na swoją korzyść
[21:16] <Palolina>: bo nie lubię, jak mi ktoś wypomina moje słabości, jak robi coś inaczej niż ja chcę

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Rozpocznij korzystanie