Kryzys Kościoła? Kryzys w Kościele?..

Warto by się zastanowić nad swoją własną wiarą... na ile jej treści są na serio moje? Na ile mnie przejmuje nie tyle ksiądz, ile właśnie Bóg i Jego zaproszenie mnie do świętości?


Zapis czatu z dnia 24 stycznia 2011

 

[21:05] <ksiadz_na_czacie11>: zanim jednak zaczniemy, to prosiłbym o wyzbycie się wszelkich gotowych teorii powtarzanych wokół. prosiłbym raczej o zastanowienie się: czy rzeczywiście mamy dziś do czynienia z kryzysem w Kościele?

[21:05] <renata155>: nie-nie uważam żeby był

[21:05] <porozmawiam>: Nie ma żadnego kryzysu

[21:06] <renata155>: myślę, że jest jedynie większa otwartość w wypowiadaniu swoich myśli.. czyli już nie ma strachu przed mamą, która każe iść do kościoła

[21:06] <ksiadz_na_czacie11>: tak samo jak i propagowanie zbyt prostych recept i odpowiedzi...

[21:06] <terrano>: sam fakt ze z roku na rok jest coraz mniej katolików już chyba jest kryzysem

[21:07] <ksiadz_na_czacie11>: poczekajcie chwilkę... czy to nie jest czasem tak, że mamy do czynienia dziś z postawą wielu taką oczekującą? roszczeniową? mówią np: "powinno być tak, albo tak...". czy to nie jakieś nasze pomylenie akcentów?

[21:07] <terrano>: tak, ale jest też mniej osób chrzczonych, a to jest chyba problem

[21:08] <Opti>: ks. 11 masz racje ale co kościół ma nam do zaoferowania?

[21:08] <renata155>: terrano – uważam, że chrzest powinien być sprawą indywidualną i przyjętą z wiarą

[21:08] <ksiadz_na_czacie11>: jak czytam, czy słucham rozmaitych wypowiedzi, to takie właśnie wrażenie odnoszę. że wielu ustawia się w wygodnej pozycji kibica i punktuje

[21:09] <renata155>: e tam...kogo ty słuchasz ksiądz?

[21:09] <terrano>: jesteś przeciwna chrztom dzieci?

[21:09] <ksiadz_na_czacie11>: albo klienta właśnie...

[21:09] <Opti>: jak byśmy mogli punktować.... oni i my

[21:09] <Puszek>: kryzys kościoła zaczyna się chyba od księży, nie są już mentorami jak dawniej, większość z nich to chyba lalusie, którzy niezawile wiedza.

[21:09] <Opti>: wyjedzmy z inicjatywą

[21:09] <langusta>: i to właśnie bardzo jasno ks11 wskazuje na kryzys w Kościele, kryzys ludzi...są wierzący i ci mniej oficjalni, roszczeniowi

[21:10] <renata155>: terrano - nie.. ale to że ktoś nie ochrzcił swoich, nie oznacza że one same tego chrztu nie przyjmą w późniejszym czasie

[21:10] <ksiadz_na_czacie11>: czy dzielenie Kościoła na "oni - my" ma jakiś sens? czemu ma służyć?

[21:10] <Opti>: nie ma sensu ale tak wygląda obecnie

[21:10] <renata155>: nie ma sensu--ale ten podział jest - był.. i będzie

[21:10] <porozmawiam>: co najwyżej wojnie religijnej

[21:11] <ksiadz_na_czacie11>: to że tak wygląda, nie oznacza wcale, że my mamy ulegać instynktowi stadnemu

[21:11] <porozmawiam>: Kto ulega, bo na pewno nie ja

[21:12] <ksiadz_na_czacie11>: mnie się zdaje, że cały problem zaczyna się w momencie gdy człowiek zaczyna postrzegać Kościół roszczeniowo

[21:12] <Opti>: ja sobie zadaje pytanie co zatem ten kościół poza liturgią mi może dać?

[21:12] <langusta>: owszem ks. problem dotyczy przede wszystkim dyscypliny wiary

[21:13] <ksiadz_na_czacie11>: trawestując nieco słowa Kennedyego zapytałbym raczej: CO MY DZIŚ DAJEMY KOŚCIOŁOWI?

[21:13] <~patrzec_okiem_wiary>: zacznijcie od tego co może istnieć przy kościele jakie wspólnoty i to jest to co kościół może dać

[21:13] <Opti>: nic ks11 albo niewiele, przynajmniej ja

[21:14] <artystyczna__dusza>: świadectwo

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • piotrp
    02.02.2011 13:50
    Kryzys Kościoła jest, bo widać jak na dłoni, że mamy kryzys naszej wiary. Spłycamy wiarę do kwestii li tylko moralnych, a tracimy z pola widzenia wymiar w głąb. Nie wystarczy walczyć ze złem, trzeba umieć budować dobro. Czy nasza wiara potrafi tworzyć Kościól nadziei, przebaczania i pojednania, czy tylko będzie on znakiem sprzeciwu i głosem przestrogi ? Czy budujemy Kościół dialogu, czy tylko protestu ? Sądzę, że boimy sie lub nie chcemy wypływać na głębię. Kryzys naszej wiary oznacza krysys Kościoła lokalnego. Jego słabość oznacza zaś kryzys Kościoła centralnego, co widać. Należy zastanowić się nad zmianą modelu funkcjonowania parafii, na większym zaangażowania i współdecydowaniu laikatu, nad zdecydowaną poprawą strategii Kościoła w dziedzinie public relations. Nasza wiara z bylejakości, powierzchowności musi wejść na drogę, która wiedzie w głąb nauki Jezusa Chrystus.
  • mały
    06.02.2011 21:31
    czy to na pewno kryzys?Pan Jezus przecież mówił 'nie bój się mała trzódko, mała trzódko ,a nie potężny kościele.Słowa Jego są nadalaktualne
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie