Nie zabijaj (siebie)!

Kościół, inaczej niż dawniej, nie odmawia pogrzebu tym, którzy sami odebrali sobie życie. Samobójstwo pozostaje jednak czynem moralnie złym. Samobójcy potrzebują modlitwy właśnie z tego względu, że dopuścili się czegoś bardzo złego.

Rozwój wiedzy psychologicznej w XX wieku doprowadził do odkrycia złożoności motywów i przyczyn prowadzących do czynów samobójczych. Bardzo często jest to choroba psychiczna lub inne czynniki psychologiczne jak np. niedojrzałość emocjonalna, mała odporność psychiczna, samotność, utrata sensu życia itd. Trudno mówić o jednej przyczynie, zazwyczaj do ostatecznego kroku prowadzi splot subiektywnych tendencji i konkretnej sytuacji życiowej. Przyrost wiedzy na ten temat spowodował, że inaczej niż dawniej oceniamy samobójstwo z punktu widzenia moralnego. Kościół odmawiał niegdyś pogrzebu samobójcom, dziś już tak nie robi.

Zmiany w etycznej ocenie samobójstwa dokonały się także w świadomości społecznej i w prawodawstwie. W Anglii do roku 1961 człowiek, który usiłował odebrać sobie życie i został uratowany, a u którego nie stwierdzono choroby psychicznej, był karany więzieniem. W razie skutecznego samobójstwa przepadało jego mienie, nie dziedziczyła go po nim rodzina. Dziś takie regulacje są już nie do pomyślenia. Ale wahadło poszło w drugą stronę. W kulturze masowej oraz w dziedzinie legislacji samobójstwo jest coraz częściej traktowane jako jedna z dopuszczalnych opcji, a nawet wręcz jako prawo człowieka.

Jest nadzieja dla samobójcy

Na przestrzeni wieków można zauważyć dwa nurty w ocenie etycznej samobójstwa. Jeden akcentował niedobrowolność postępowania samobójcy, jego wrodzone lub nabyte tendencje, uwikłanie w sytuacje prowadzące do psychicznego załamania. Drugi nurt analizował sam czyn, którego celem jest pozbawienie siebie życia, co sprzeciwia się przykazaniu „nie zabijaj”. Ten drugi nurt dominował przez całe wieki w Kościele. Święty Tomasz z Akwinu argumentował, że samobójca narusza przykazanie miłości w trzech aspektach. Pozbawiając siebie podstawowego dobra, zaprzecza miłości do siebie samego. Wyrządza równocześnie szkodę bliźnim, społeczności. I obraża także samego Boga, dawcę życia. Przekonanie, że samobójstwo jest ciężkim grzechem, znalazło wyraz w prawodawstwie kościelnym. Jeszcze w „Kodeksie prawa kanonicznego” z 1917 roku był przepis stanowiący, że samobójstwo jest obciążone karą ekskomuniki, co wiązało się z utratą prawa do katolickiego pogrzebu. U podstaw tego rygorystycznego podejścia leżało założenie, że każdy akt samobójczy jest czynem dokonanym świadomie i dobrowolnie. Nie rozumiano wtedy złożoności przyczyn samobójstwa i całkowitą odpowiedzialnością obarczano samobójcę. Ten przepis pełnił rolę pedagogiczną, miał odstraszać potencjalnych samobójców, by nie narażali się na ryzyko utraty zbawienia.

Kościół uwzględnia dzisiaj psychologiczną i socjologiczną wiedzę na temat samobójstw. Dlatego uznaje, że są okoliczności zmniejszające lub znoszące winę. „Katechizm Kościoła Katolickiego” stwierdza: „Ciężkie zaburzenia psychiczne, strach lub poważna obawa przed próbą, cierpieniem lub torturami mogą zmniejszyć odpowiedzialność samobójcy” (2282). I dodaje punkt pełen nadziei, ważny zwłaszcza dla wszystkich bliskich opłakujących tragiczną śmierć bliskich: „Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób, może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie” (2283). W dzisiejszym prawie kanonicznym nie ma już mowy o odmowie pogrzebu z powodu samego samobójstwa.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie