W Polsce ocena szkolna jest ostateczna. Ale to może się zmienić, bo maturzyści wkroczyli na sądową ścieżkę.
Pandemia sprawiła, że bale przedmaturalne zostały odwołane, ale żeby tradycji stało się zadość, duszpasterze z pilskiej parafii św. Stanisława Kostki zorganizowali dla swoich maturzystów studniówkę modlitewną.
W sobotę 9 marca Jasna Góra gościła maturzystów z archidiecezji gdańskiej. Ponad 250 młodych osób przyjechało do narodowego sanktuarium zawierzyć Maryi czas egzaminów dojrzałości i podejmowania życiowych decyzji.
Znacie tę anegdotę? Na chwilę przed wejściem na egzamin zdenerwowany maturzysta chodzi po szkolnym korytarzu i mamrocze: "pustynia... pustynia... pustynia...". Przechodzący dyrektor domyślając się, że chodzi o stan jego wiedzy i chcąc go pocieszyć mówi: "Nie martw się. Na każdej pustyni są jakieś oazy". "Prawda – odpowiada uczeń – ale czy te wielbłądy tam trafią?"
Już po raz trzeci maturzyści z olsztyńskich szkół zatańczyli - tradycyjnie już związanego ze studniówkami - poloneza pod gołym niebem.
Przez 18 lat jej istnienia przewinęły się przez nią pokolenia chłopaków. Dla wielu z nich była to jedyna szansa, by mogli się kształcić w szkole średniej.
Internet pozwala na bardzo osobiste kontakty, o których wiem, że nie dałoby się ich przeprowadzić w murach kościoła. Niewykorzystywanie tej formy ewangelizacji byłoby grzechem zaniedbania ze strony duszpasterzy. Warto szukać ludzi.
Co sprawia, że już po raz dwunasty do tego miejsca pielgrzymowali młodzi ludzie z dekanatów nadwiślańskich?
Są nieprzeciętni. Zdolni i pracowici. Ich sukcesy świadczą o sukcesie samego pomysłu na ten niecodzienny monument dla Jana Pawła II.
Górskie szlaki przemierzane w doborowym towarzystwie i cała masa wakacyjnej zabawy. Życie studenckie to nie tylko uczelnia i książki. To czas na wspaniałą przygodę i okazja do poznania wielu ciekawych ludzi.