Sumienie drukarza

Skromny drukarz z Łodzi zapewne nie podejrzewał, że stanie się obiektem zainteresowania rzecznika praw obywatelskich, ministra sprawiedliwości i prawników konstytucjonalistów.

Pracownik łódzkiej drukarni odmówił wykonania materiałów promocyjnych na zamówienie organizacji LGBT Business Forum, gdyż nie chciał promować tego typu ruchów. Decyzję taką podjął po zapoznaniu się z treścią, jaką miał wydrukować. Działacze tego środowiska, wspierani przez rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara, wytoczyli mu proces. 21 czerwca Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa po postępowaniu nakazowym (posiedzenie niejawne, bez udziału stron i bez przesłuchania oskarżonego) skazał drukarza na 200 zł grzywny. W sprawę włączył się Instytut Kultury Prawnej Ordo Iuris, po którego interwencji wyrok utracił moc, a sprawa została przekazana do rozpoznania od nowa na ogólnych zasadach. W obronie drukarza stanął też minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Środowiska gejowskie nagłośniły problem, m.in. za pomocą „Gazety Wyborczej”, która jako jeden z głównych celów stawia sobie promocję lesbijek, gejów, osób biseksualnych czy transpłciowych. Publicystka tego dziennika Ewa Siedlecka zdefiniowała sprawę drukarza jako „wojnę ideologiczną”, którą prowadzi władza, „zwalczając gender i forsując ograniczenie praw człowieka własnymi przekonaniami moralnymi”.

Jej diagnoza jest oczywiście chybiona. Spór prowadzi nie władza, ale zwykły drukarz, a stawką jest odebranie wolności przez agresywne środowiska gejowskie.

Wolność gospodarcza

Choć drukarz jest oskarżany przez środowiska LGBT o łamanie zasady równości i dyskryminację, sąd zarzucił mu popełnienie wykroczenia dotyczącego działalności gospodarczej, tym samym nie podzielił tych oskarżeń. Orzekł karę, gdyż uznał, że drukarz złamał paragraf 138 Kodeksu wykroczeń, który mówi m.in. „Kto (…) bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny”. Według prawnika prof. Michała Królikowskiego sąd popełnił błąd. – Wykroczenie z tego artykułu w ogóle nie miało tu miejsca. Dotyczy odmowy czynu, do którego jest się zobowiązanym. Drukarz nie był zobowiązany do wykonania zlecenia LGBT. Wolność gospodarcza zapewnia prawo do odmowy świadczenia usług – tłumaczy nam.

Prawo to gwarantuje nasza konstytucja w rozdziale o wolnościach i prawach ekonomicznych, który w art. 65 mówi m.in., że obowiązek pracy może być nałożony tylko przez ustawę. Tymczasem nie ma żadnych przepisów nakazujących drukarzowi wykonanie konkretnych usług. Co więcej, w zasadach ustrojowych określonych przez konstytucję jest jednoznaczne sformułowanie, że państwo polskie jest oparte na społecznej gospodarce rynkowej, która działa na zasadach wolności działalności gospodarczej (art. 20). – Wolność działalności gospodarczej daje prawo, aby nie świadczyć usług, których nie chce się wykonać. Dzięki tej wolności na rynku jest wiele innych podmiotów, które daną usługę realizują, więc można znaleźć kogoś, kto to zrobi – podkreśla prof. Królikowski.

Jeśli rozpatrujemy sprawę drukarza z perspektywy wolności gospodarczej, to nie ma znaczenia, czy odmówił wykonania usługi dla organizacji promującej LGBT czy np. zdrowy tryb życia. Jeśli na przykład klient daje podstawy, aby podejrzewać go, że nie zapłaci za usługę, można nie przyjąć zlecenia. Tak samo adwokat ma prawo odmówić obrony klienta w sprawach rozwodowych czy reprezentowania członków mafii i nie musi podawać powodów. Nie jest to teoria, tak się często dzieje. Autentycznym przykładem jest historia pewnej firmy reklamowej. Zgłosił się do niej klient, który zlecił wykonanie wielkoformatowej reklamy bielizny, ale w taki sposób, aby odtworzyć to, co znajduje się pod bielizną modelki. Firma odmówiła.

Czy w ramach politycznej poprawności łódzki sąd nie uległ presji środowisk LGBT, która jest w Polsce bardzo silna? Ciekawe, jaki wydałby wyrok, gdyby dotyczył drukarza, który odmówiłby Obozowi Narodowo-Radykalnemu wykonania folderu, a jako powód podał, że nie zgadza się z jego poglądami.

Zasada równości

Sprawa wywołała publiczną dyskusję. Korespondencję w tej sprawie prowadzą RPO i minister sprawiedliwości. W lipcu min. Ziobro skrytykował wyrok łódzkiego sądu. Nazwał go niebezpiecznym precedensem, który „burzy wolność myśli, przekonań i poglądów, a także swobodę gospodarczą, polegającą na dowolności transakcji. Stawia w uprzywilejowanej pozycji Fundację reprezentującą środowiska mniejszości seksualnych, a łamie wolność sumienia pracownika, który ma prawo nie popierać homoseksualnych treści”. Zdecydował przy tym, że w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Łodzi ma przystąpić do postępowania przed sądem.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Gość
    19.09.2016 14:31
    Szczęść Boże, chciałbym przypomnieć, że wg. ustawy o tzw.: "Zapobieganiu przemocy i przemocy domowej", którą podpisał prezydent Komorowski w 2015 roku działania prywatnych przedsiębiorców nie mogą przewidywać odmowy wykonania zlecenia w tego typu sytuacjach. Ustawa ta idzie znacznie dalej i wg. mnie jest to otwarta furtka do państwa totalitarnego w Polsce. Pozdrawiam.
  • Darek
    19.09.2016 17:35
    Wynaturzenia sprawiają, że w gazetach poświęca się masę stron na rozpisywanie się o nich. Takie szmatławce jak gw mają takie zadanie, a inne w rodzaju Gościa Niedzielnego muszą to równoważyć i prostować ludziom umysły.
  • Gość
    22.09.2016 22:41
    "sądy mogą zacząć wydawać wyroki skazujące restauratorów, którzy odmówią organizacji przyjęcia weselnego dla pary homoseksualistów, cukierników, bo nie zechcą sprzedawać tortu na taką uroczystość, a w dalszej konsekwencji np. dyrektora szkoły, który odmówił zatrudnienia czynnego homoseksualisty jako nauczyciela." Przecież w Unii tak właśnie już się dzieje.... Czy do tego dążyć?....
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Rozpocznij korzystanie